2 lipca 2021

Delegat, czyli kto?

Już wkrótce w naszym okręgu odbędzie się głosowanie na delegatów na okręgowy zjazd lekarzy. Kimże jednak są owi delegaci, czym się zajmują, jakie są ich obowiązki i kompetencje?

Kluczem do wyjaśnienia zadań delegatów jest ustawa o izbach lekarskich, która mówi: „Do obowiązków delegata należy udział w okręgowym zjeździe lekarzy, uczestniczenie w działalności okręgowej izby lekarskiej oraz utrzymywanie kontaktów z lekarzami rejonu wyborczego”. To zwięzłe sformułowanie wymaga jednak odpowiedniego wytłumaczenia.

Jak często odbywają się zjazdy? Zgodnie z przepisami wspomnianej ustawy – raz do roku, niemniej jednak istnieje możliwość, by delegaci spotykali się na zjazdach częściej. Służy temu instytucja nadzwyczajnego okręgowego zjazdu, który zwołać może okręgowa rada lekarska z własnej inicjatywy, ale także na wniosek Naczelnej Rady Lekarskiej, okręgowej komisji rewizyjnej lub co najmniej 1/3 członków okręgowej izby lekarskiej.

Bardziej ogólny charakter ma dalsza część przepisu mówiąca o uczestniczeniu w działalności OIL. W praktyce oznacza to przede wszystkim pełnienie funkcji samorządowych, których część jest zarezerwowana wyłącznie dla delegatów: stanowiska prezesa i członków okręgowej rady lekarskiej, okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej, członków okręgowej komisji rewizyjnej, członków okręgowej komisji wyborczej oraz delegatów na krajowy zjazd lekarzy. Do organów ustawowych izby należy także okręgowy sąd lekarski, do którego – zgodnie z ustawą – mogą być wybierani delegaci lub lekarze wskazani przez ustępujący okręgowy sąd. Delegaci mogą swój mandat realizować, zasiadając także w innych ciałach kolegialnych izby lub rady: komisjach stałych (np. ds. rejestracji prawa wykonywania zawodu, ds. stażu podyplomowego), problemowych (m.in. ds. młodych lekarzy, lekarzy seniorów) i zespołach (ds. szczepień, ds. matek lekarek itp.), w których pracować mogą także lekarze niebędący delegatami.

Jak wyjaśnia w rozmowie z „Pulsem” jeden z delegatów, trzon wielu komisji i tak stanowią właśnie oni. Obszar tematyczny działania wybierają w zależności od swoich kompetencji i zainteresowań. Wiele w pracy delegata zależy od tego, z jaką intensywnością może lub chce angażować się w życie komisji czy zespołu.

Ustawowe zobowiązanie do utrzymywania kontaktów z lekarzami rejonu wyborczego nie jest sprecyzowane. Jeden z delegatów, który podzielił się z „Pulsem” swoimi doświadczeniami, wyjaśnił, że w jego rozumieniu delegat jest przedstawicielem i swojego rodzaju łącznikiem części swojego środowiska z izbą. Dlatego podpowiada czasem koleżankom i kolegom, co mają zrobić, kieruje ich do odpowiednich organów. Jeśli próbują coś załatwić, stara się im pomóc i ułatwić tę drogę.

Delegat pełni więc ważną funkcję w środowisku lekarskim, która nie ogranicza się do podnoszenia ręki podczas głosowania raz do roku, choć świadomość jej znaczenia nie jest powszechna. Zdaniem naszego rozmówcy, duża część środowiska nie angażuje się w proces wyboru delegatów, przez co w znacznej części te wybory pozostają nierozstrzygnięte. Dla ważności wyboru delegata w danym rejonie wyborczym konieczne jest bowiem kworum wynoszące 20 proc. ogólnej liczby jego członków. W wyborach na zjazd sprawozdawczo-wyborczy w 2018 r. wyłoniono zaś 207 delegatów na 400 istniejących mandatów. Oznacza to, że w niemal połowie rejonów nie udało się nikogo wybrać, mimo że uczestnictwo w procesie wyborczym to względnie mało angażujący proces. Rozmówca „Pulsu” twierdzi, że największym wyzwaniem w kontekście wyborów jest zaktywizowanie lekarzy, np. przez pokazywanie pozytywnych zmian, których motorem jest samorząd. Sam stara się o aktywizację przez rozmowy z lekarzami, z którymi pracuje w szpitalu. Przyznaje jednak, że są nieco zaskoczeni, i ma poczucie, że gdyby takich rozmów nie prowadził i nie przedstawił się jako kandydat, być może nikt by do koperty z kartą do głosowania nawet nie zajrzał.

Mn

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum