8 października 2015

Niuanse wyroku Trybunału Konstytucyjnego

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie lekarskiej klauzuli sumienia poszerzył jej granice. Naczelna Rada Lekarska może triumfować. Orzeczenie budzi jednak kontrowersje, m.in. jeśli chodzi o kwestię praw pacjenta do świadczeń medycznych.

Wyrok, który zapadł 7 października w składzie pełnym Trybunału (14 sędziów) przy czterech zdaniach odrębnych, stanowi:

  • lekarz nie będzie musiał wskazać innego lekarza lub szpitala przy odmowie świadczenia z powołaniem się na klauzulę sumienia; taki obowiązek zawarty w ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty został uznany za sprzeczny z konstytucją;
  • lekarz nie może odmówić świadczenia pacjentowi, powołując się na klauzulę sumienia, jeśli powstała w taki sposób zwłoka w pomocy naraziłaby pacjenta na utratę życia lub zdrowia, natomiast w pozostałych przypadkach „niecierpiących zwłoki” – będzie miał takie prawo; przepis o innych przypadkach niecierpiących zwłoki został uznany za niekonstytucyjny;
  • lekarz musi odnotować w dokumentacji medycznej pacjenta fakt odmowy udzielenia świadczenia opieki zdrowotnej z powołaniem się na klauzulę sumienia – Trybunał ten przepis uznał za zgodny z konstytucją;
  • lekarz ma obowiązek udzielenia informacji przełożonemu, także a priori, o tym, że z uwagi na wolność sumienia nie będzie wykonywał określonych procedur medycznych – także ten przepis został uznany za zgodny z konstytucją.

Czy chodziło tylko o aborcję?

Podczas rozprawy często pojawiał się temat dostępu pacjentek do legalnej aborcji. Sytuacja, gdy lekarz odmawia wykonania zabiegu (legalnej) aborcji jest bowiem dobrym przykładem na inny przypadek niecierpiący zwłoki, który prawo lekarza do wyrażenia sprzeciwu sumienia ograniczał. Opóźnienie skierowania na zabieg powoduje, że pacjentka może się nie zmieścić w ustawowym terminie dokonania legalnej aborcji.

O to, by nie sprowadzać tego sporu do kwestii aborcji, apelował jednak podczas rozprawy prezes TK prof. Andrzej Rzepliński.

- To nie chodzi tylko o aborcję, ten wyrok może dotyczyć każdego pacjenta – zgadza się karnistka z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Eleonora Zielińska, która przyznaje, że wyrokiem Trybunału jest zaskoczona.

Dodaje, że w grę wchodzić mogą sytuacje ze skierowaniem na badania prenatalne lub – można sobie wyobrazić – wykonywanie niektórych procedur pobrania narządów lub tkanek (np. pobranie narządu lub tkanki od osoby zdrowej).

Zdaniem prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej Macieja Hamankiewicza orzeczenie Trybunału zdecydowanie polepszy sytuację kobiet chcących dokonać legalnej aborcji, bo ułatwi uzyskanie informacji, gdzie można ją przeprowadzić; obowiązek wskazania placówki będzie spoczywał na organach państwa.

Jak często do tej pory lekarze powstrzymywali się od świadczeń powołując się na klauzulę sumienia? Nie wiadomo.

Przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia z departamentu prawnego Alina Budziszewska-Makulska mówiła podczas rozprawy, że resort ma podstawy prawne, by zbierać informacje tylko o takich sytuacjach, kiedy lekarz powołując się na klauzulę sumienia, odmawia wykonania zabiegu aborcji. Poinformowała, że w 2013 i 2014 roku takich przypadków było łącznie sześć. Dodała, że docierają do resortu sygnały, że lekarze częściej powstrzymują się od różnych czynności, nie tłumacząc tego pacjentkom. Podała przykład kobiety, której lekarz miał odmówić obdukcji, mówiąc, że „jeszcze będzie chciała się rozwieść”. Także przedstawiciele biura Rzecznika Praw Pacjenta mówili o podobnych skargach pacjentów.

Kto ma informować

Kiedy wyrok zostanie ogłoszony w dzienniku urzędowym, z lekarzy zostanie zdjęty obowiązek informowania pacjentów o tym, gdzie mogą uzyskać świadczenie, którego oni odmówili ze względu na swoje sumienie.

Naczelna Rada Lekarska, zaskarżając ten przepis, argumentowała, że konieczność wskazania innego lekarza lub podmiotu, w którym pacjent otrzymałby świadczenie, jakiego dany lekarz odmówił ze względu na konflikt swojego sumienia, czyni sprzeciw sumienia iluzorycznym; lekarz niejako pośredniczy w akcie, któremu się sprzeciwia.

Trybunał podzielił zdanie samorządu w tej kwestii i zaskarżony przepis uznał za niekonstytucyjny – niezgodny z wolnością sumienia i zasadą wyrażoną w konstytucji, że „ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”.

Trybunał podkreślił, że „wolność sumienia każdego człowieka jest kategorią pierwotną”. „W świetle hierarchii wartości konstytucyjnych trudno jest przyznać, że inne prawa pacjenta niezwiązane z jego życiem i zdrowiem mogłyby mieć pierwszeństwo przed wartością, jaką jest w demokratycznym państwie prawnym wywodzona wprost z godności człowieka wolność sumienia” – zaznaczyła sędzia Małgorzata Pyziak-Szafnicka uzasadniając wyrok.

Sędzia Trybunału Stanisław Biernat był przeciwny uznaniu niekonstytucyjności obu powyższych zapisów. Według niego z wyroku wynika „przedmiotowe traktowanie pacjenta”, a lekarz może „narzucać pacjentowi swój światopogląd”.

W podobnym zakresie z wyrokiem nie zgadza się sędzia Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz. Według niej wskazanie przez lekarza, kto dokona danego świadczenia, jest informacją neutralną, która nie jest motywem podjęcia przez pacjenta danej decyzji. Dodała, że nie jest to też „współdziałanie lekarza w złu” czy „pomocnictwo w czynie niegodziwym” (jak twierdziła NRL), bo nie przesądza, jaki użytek pacjent zrobi z tej informacji, a to, co on zrobi, będzie wszak czynem prawnie dozwolonym.

Przeciwny uznaniu niekonstytucyjności obowiązku wskazania innego lekarza lub szpitala był sędzia Andrzej Wróbel, bo jego zdaniem jest to sprzeczne z kodeksem etycznym lekarzy. – Lekarz musi brać pod uwagę sumienie pacjenta – ocenił. – To nieuzasadnione absolutyzowanie wolności sumienia, która nie podlega żadnym ograniczeniom, tak jak inne wolności – powiedział o wyroku.

Zdaniem Eleonory Zielińskiej wyrok TK jest sprzeczny z orzecznictwem trybunałów międzynarodowych, które kładą nacisk na podmiotowość pacjenta i prawo człowieka do decydowania o swoim życiu.

Samorząd zaskarżając przepis o obowiązku informowania pacjenta przez lekarza, gdzie może uzyskać świadczenie, któremu mu odmówiono, podnosił, że przepis ten jest niejasny i lekarze nie wiedzą, gdzie pacjentów kierować. O to, by lekarzom dać narzędzia do przekazywania informacji, apelowała wcześniej rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz.

Sędziowie Trybunału uznali, że obowiązek wskazania innego lekarza przez tego, który odmawia świadczenia z powołaniem się na klauzulę sumienia, wydłuża czas do uzyskania przez pacjenta świadczenia. Według nich takiej informacji mógłby udzielać Narodowy Fundusz Zdrowia.

- Istnieją różne sposoby poinformowania pacjenta o dostępności świadczenia – powiedziała uzasadniając wyrok Trybunału sędzia Pyziak-Szafnicka. Dodała, że sposób z zaskarżonego przepisu wydłuża drogę pacjenta do informacji i tym samym oddala w czasie uzyskanie przez niego pożądanego świadczenia.

Wskazała, że skoro – jak wykazywano przed TK – NFZ posiada informacje o lekarzach lub innych jednostkach wykonujących wrażliwe świadczenia zdrowotne, to racjonalnym i skutecznym rozwiązaniem legislacyjnym byłoby kierowanie pacjentów po informacje bezpośrednio do tych instytucji i ich pracowników, czyli do źródła informacji.

Zdaniem Eleonory Zielińskiej władze państwowe miały obowiązek dać lekarzom informacje o tym, gdzie pacjent ma poszukać świadczenia, którego mu odmówiono. Jednak informację tę powinien przekazywać wyłącznie lekarz, a nie urzędnik, gdyż dotyczy kwestii wrażliwych i konieczne jest zachowanie tych informacji w tajemnicy. – Urzędnik ma wprawdzie tajemnicę służbową i za jej złamanie może ponieść konsekwencje służbowe, lekarz natomiast jest związany tajemnicą lekarską. Inna jest też relacja między pacjentem a lekarzem – podkreśliła.

Sprzeciw sumienia to działanie jawne

Sędziowie pozostałe dwa zaskarżone przepisy uznali za zgodne z konstytucją. Maciej Hamankiewicz argumentował przed Trybunałem, że zarówno wpisanie w dokumentację medyczną informacji o sprzeciwie sumienia, jak i poinformowanie o tym przełożonego, narusza prawa do zachowania światopoglądu w tajemnicy.

- Wyrażenie sprzeciwu sumienia jest zawsze działaniem jawnym – podkreśliła w uzasadnieniu sędzia Pyziak-Szaflicka.

Pytany przez sędziów pełnomocnik NRL mec. Michał Królikowski przyznał, że sprzeciw sumienia może przybrać formę obywatelskiego nieposłuszeństwa, przy czym jego wyrażenie nie zawsze znosi bezprawność takiego postępowania.

Przedstawiciel Prokuratury Generalnej Andrzej Stankowski, pytany o to, czy prokuratorzy mogą skorzystać z klauzuli sumienia, odpowiedział, że tak – wywodząc to prawo wprost z konstytucji, ponieważ nie ma innych aktów prawnych dotyczących klauzuli sumienia dla tej grupy zawodowej. Przypomniał, że w czasie PRL byli prokuratorzy, którzy sprzeciwili się naciskom ówczesnych władz ze względu na konflikt sumienia i zostali w konsekwencji odsunięci od zawodu.

Mecenas Królikowski podkreślał, że lekarska klauzula sumienia jest o tyle ważna, że w razie jej braku lekarz stałby się dostarczycielem medycyny życzeń pacjenta.

W uzasadnieniu Trybunał podkreślił, że z konstytucji nie można wyprowadzić obowiązku państwa zagwarantowania pracy w warunkach wolności od konfliktów sumienia. Nie wynika z niej też prawo do wykonywania zawodu w sposób wolny od konieczności podejmowania trudnych wyborów, związanych z różnego rodzaju odpowiedzialnością. Według TK zwłaszcza osoby wykonujące wolne zawody, nie poddane bezpośredniemu kierownictwu przełożonych, w razie wystąpienia sytuacji konfliktu wartości muszą podejmować decyzje, a także ponosić ich konsekwencje prawne i ekonomiczne.

Skutkiem wyroku Trybunału w zakresie dwóch ostatnich zaskarżonych przepisów, co do których Trybunał orzekł, że są zgodne z konstytucją, może być żądanie przez dyrektorów placówek informacji od podległych lekarzy, w jakim zakresie zamierzają korzystać z klauzuli sumienia. Lekarze nie będą mogli odmówić podania takich wiadomości.

Justyna Wojteczek

Tagi: , , ,

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum

Wszystkie kategorie