27 lipca 2015

Zamieszanie z marihuaną w CZD

Dyrekcja Centrum Zdrowia Dziecka nakazała zawieszenie podawania pochodnych kanabinoidów dziewięciorgu dzieci leczonych w ten sposób na padaczkę przez dr. Marka Bachańskiego. CZD twierdzi, że pomimo wielokrotnych próśb nie złożył on dokumentów koniecznych w wystąpieniu o zgodę na przeprowadzenie eksperymentu medycznego.

- Został o to poproszony w marcu. Do tej pory to się nie stało – poinformowała Monitor Lekarski rzeczniczka CZD Joanna Komolka.

Dodała, że sprawa doktora została zgłoszona do okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej.

27 lipca ukazał się artykuł w Gazecie Wyborczej, w którym dziennik napisał o nałożonym na dr. Bachańskiego zakazie leczenia medyczną marihuaną. Tego samego dnia dyrekcja CZD zwołała konferencję prasową.

Zastępczyni dyrektora CZD prof. Katarzyna Kotulska–Jóźwiak poinformowała na niej, że dr Bachański, który stosował pochodne kanabinoidów u dziewięciu pacjentów, został poproszony o wstrzymanie działań oraz wystąpienie do komisji etycznej o opinię i zgodę, ale bezskutecznie.

Dyrekcja przeprowadziła też audyt prowadzonej przez lekarza dokumentacji medycznej. Rzeczniczka CZD Joanna Komolka powiedziała, że jeden pacjent z dziewięciorga, u których prowadzona była terapia marihuaną przez dr. Bachańskiego, otrzymywał preparat Delta-9-tetrahydrocannabinol, trójka innych – inne substancje, jak na przykład olej konopny, a co do czworga, dyrekcja nie ma pewności, co w ogóle otrzymywały.

Prof. Kotulska–Jóźwiak wskazała, że lekarz był proszony o uzupełnienie dokumentacji swoich pacjentów, czego nie zrobił. Jak mówiła, przeprowadzony audyt dokumentacji pacjentów wykazał ponadto braki w informacjach o tym, w jaki sposób leczenie wpływało na liczbę napadów padaczkowych.

CZD prowadzi badanie u dzieci z padaczką, w którym podawany jest im Delta-9-tetrahydrocannabinol. Rodzicom dzieci, które były leczone przez dr. Bachańskiego, została złożona propozycja uczestniczenia w tym badaniu.

Prof. Kotulska–Jóźwiak zapewniła na konferencji, że doktor ma ciągle otwartą możliwość wystąpienia do komisji. Lekarz obecnie jest na urlopie, o który sam wystąpił w ubiegłym tygodniu.

Na łamach GW dr Bachański zapewnił, że złożył część wyników badań i dopiero niedawno dostał polecenie, by je uzupełnić. Tłumaczył, że chciał przeprowadzić badania na 75 osobach, ale dyrekcja zaproponowała o wiele mniejszą grupę, co jego zdaniem miałoby marginalne znaczenie naukowe. Gazeta poinformowała, że wnioski dr. Bachańskiego opiniowała Krystyna Szymańska, mazowiecki konsultant ds. neurologii dziecięcej.

jw/PAP/GW

Tagi: , ,

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum

Wszystkie kategorie