5 października 2016

MZ: będziemy rozwijać psychiatrię środowiskową w Polsce

- Zależy nam na rozwoju psychiatrii środowiskowej zapewniającej chorym wszechstronną i skoordynowaną opiekę – powiedział na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. zdrowia publicznego wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz.

Ministerstwo zdrowia przed tygodniem przyjęło Narodowy Program Zdrowia Psychicznego, w którym przewiduje się rozwój psychiatrii środowiskowej. Na 45. Zjeździe Psychiatrów Polskich, który w czerwcu 2016 r. odbył się w Katowicach, uznano ją za niezbędny kierunek rozwoju psychiatrycznej opieki zdrowotnej w Polsce.
Wiceminister Marek Tombarkiewicz powiedział we wtorek w Sejmie, że psychiatria środowiskowa jest głównym założeniem Programu. „Zależy nam na tym, żeby jak najszybciej była ona wprowadzana” – podkreślił. Zakłada się w nim reorganizację opieki psychiatrycznej polegającą na utworzeniu Centrów Zdrowia Psychicznego.
Ośrodki te będą znacznie mniejsze, niż duże szpitale psychiatryczne, i będą oferować opiekę ambulatoryjną oraz w niezbędnym zakresie opiekę szpitalną. Centra docelowo mają być organizowane we wszystkich regionach kraju, tak by były dostępne blisko miejsca zamieszkania pacjentów. Hospitalizacja chorych ma się w nich odbywać tylko wtedy, gdy będzie to konieczne.
„Chorzy mają przebywać w swoim środowisku, a nie w zamkniętych oddziałach psychiatrycznych prowadzących długotrwałą terapię” – mówił Tombarkiewicz. Dodał, że wkrótce ma być wprowadzony na listę refundacyjną lek długodziałający stosowany w leczeniu schizofrenii, który podawany jest raz w miesiącu i pozwala lepiej kontrolować chorobę.
Zastępca dyrektora departamentu zdrowia publicznego ministerstwa zdrowia Justyna Mieszalska wyjaśniała, że rozpoczęły się pracę nad kontraktowaniem świadczeń związanych z wprowadzenie centrów zdrowia psychicznego. Jednak pierwsze z nich zaczną działać w pierwszym kwartale 2017 r. Kontrakty mają być zawierane na kilka lat.
Proces reorganizacji opieki psychiatrycznej potrwa co najmniej kilka lat, a duże szpitale psychiatryczne nie będą od razu likwidowane, lecz reorganizowane – tym bardziej, że w niektórych regionach jest tylko jeden taki szpital (np. w woj. wielkopolskim). Narodowy Program Zdrowia Psychicznego przewidziany jest do 2020 r.
Konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii prof. Piotr Gałecki, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, powiedział, że Narodowy Program Zdrowia Psychicznego był już w poprzednich latach, ale nie był realizowany. Wyraził jednak nadzieję, że tym razem będzie inaczej.
Według kierownika Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu prof. Janusza Rybakowskiego, na depresję cierpi co najmniej 10 proc. Polaków, 2-5 proc. wykazuje objawy różnych odmian choroby maniakalno-depresyjnej, a 1 proc. populacji choruje na schizofrenię.
„Wzrasta liczba zaburzeń lękowych u dzieci i młodzieży. Już teraz 40 proc. nastolatków wykazuje zaburzenia emocjonalne, a 10 proc. wymaga leczenie psychiatrycznego” – alarmował kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie prof. Maciej Pilecki.
„Młodzież jest największym beneficjentem zmian społeczno-gospodarczych w naszym kraju, ale płaci za to największą cenę” – dodał specjalista. Prof. Pilecki przytoczył dane z których wynika, że coraz więcej nastolatków sięga po narkotyki, w tym głównie po tzw. dopalacze, których skład często nie jest znany. Coraz częściej są oni również niedospani z powodu częstego korzystania z Internetu i gier komputerowych.
Prof. Gałecki powiedział, że w naszym kraju miesięcznie zużywanych jest 1,5 mln leków przeciwdepresyjnych. „Pacjenci dzięki refundacji płacą za nie 1,5 – 2 zł dziennie, i te koszty od kilku lat się nie zmieniają” – dodał. Terapia polega najczęściej na podawaniu leków przez 3 miesiąca dla opanowania depresji, co udaje się osiągnąć u 70 proc. chorych. Przez 6-12 kolejnych miesięcy trwa leczenie podtrzymujące, jednak niektórzy chorzy muszą przyjmować antydepresanty przez wiele lat.
Przewodnicząca parlamentarnego zespołu ds. zdrowia Beata Małecka-Libera (PO) podkreśliła, że bardzo ważne jest wczesne wykrywanie zaburzeń psychicznych i rozpoczęcie leczenia jak najwcześniej. „Jest to bardziej korzystne dla pacjenta, ale i obniża koszty leczenia” – podkreśliła.
Prof. Gałecki powiedział, że należy reagować, jak tylko pojawią się zaburzenia lękowe. „Z czasem mogą one przejść w zaburzenia nastroju, z kolei depresja zwiększa ryzyko rozwinięcia się w późniejszym wieku zespołu otępiennego” – ostrzegał. Dodał, że pierwszy epizod depresji po 60. roku życia może być jego prodromem (zwiastunem). (PAP)

Tagi: , ,

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum

Wszystkie kategorie