10 lipca 2015

Adam Pietrzak o pracy ratowników medycznych

W środę w Poznaniu karetka przyjechała do mężczyzny, który zasłabł, dopiero ponad dwie godziny po zgłoszeniu i – zdaniem świadków – po około 30 zgłoszeniach telefonicznych na linię alarmową 112. Skąd tak późna reakcja?

Jak tłumaczy Adam Pietrzak, lekarz ratownictwa medycznego, spowodowane jest to obciążeniem systemu, a brak karetek powoduje, że zwiększa się czas oczekiwania na interwencję: Jak zespoły ratownicze utkną w jakiejś małej miejscowości, to pozostawione karetki także zostawiają pusty rejon i czas kolejnych interwencji rośnie – opisuje cały mechanizm.

System przekazywania pacjenta szpitalowi też nie pomaga, bo dzisiaj nie wystarczy dostarczyć pacjenta do szpitala, tylko trzeba poczekać aż pacjent zostanie odebrany przez konkretnego lekarza w szpitalu na izbie przyjęć.

Więcej.

kj

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum