25 października 2016

Karetki bez lekarzy, nie będzie komu orzec zgonu?

Oznaczone literą „S” zespoły specjalistyczne z lekarzem w karetce zastąpią zespoły podstawowe „P” złożone z czterech ratowników medycznych – zakłada projekt nowelizacji ustawy o państwowym ratownictwie medycznym, który ponad tydzień temu trafił do konsultacji społecznych. Do końca 2019 r. lekarze z 500 zespołów „S” mają się przenieść na szpitalne oddziały ratunkowe, gdzie, jak twierdzą autorzy ustawy, będą w stanie zająć się większą liczbą pacjentów niż w karetce.

– Śmierć w Polsce może stwierdzić wyłącznie lekarz – mówi prof. Juliusz Jakubaszko, szef Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej. I dodaje, że w państwach, w których w karetkach jeżdżą wyłącznie ratownicy, np. w USA, działają koronerzy, czyli lekarze zajmujący się tylko orzekaniem zgonów i pełniący dyżur na danym terenie. Tyle że Związek Miast Polskich deklaruje, że nie przejmie na siebie obowiązku opłacania lekarzy orzekających zgon, ponieważ gmin na to nie stać.

Artykuł publikuje Rzeczpospolita

Archiwum