8 lutego 2017

Limity miejsc rezydenckich nie spełniają oczekiwań młodych lekarzy

Ogłoszone przez resort zdrowia limity miejsc rezydenckich ani nie spełniają oczekiwań młodych lekarzy, ani nie realizują wniosków wynikających z map potrzeb zdrowotnych.

Wśród 1856 miejsc rezydenckich przyznanych na marcowe postępowanie kwalifikacyjne nie ma ani jednej rezydentury z położnictwa i ginekologii. Mimo że autorzy ministerialnych map potrzeb zdrowotnych uznali tę specjalizację za wymagającą pilnego odmłodzenia, bo średnia wieku polskiego ginekologa-położnika to 54 lata.

Na cały kraj przyznano też zaledwie dwie rezydentury ze stomatologii dziecięcej, choć średnia wieku lekarza tej specjalizacji wynosi 57 lat. Za to jest 457 miejsc rezydenckich z chorób wewnętrznych, 324 z medycyny rodzinnej, 230 z pediatrii i 201 z chirurgii ogólnej.

Ponadto najwięcej rezydentur jest w rehabilitacji medycznej (154) i onkologii klinicznej (78). Etatów szkoleniowych z geriatrii, uznanej przez autorów map potrzeb zdrowotnych za jedną z istotniejszych specjalizacji lekarskich, resort przyznał 30.

Zdaniem młodych lekarzy ważne jest też, w jakich dziedzinach zostały przyznane. Damian Patecki uważa, że poprzez marcowe rozdanie minister zdrowia próbuje zmusić młodych lekarzy do wyboru określonej specjalizacji.
– Wysyła sygnał: albo zostajesz lekarzem rodzinnym, bo my budujemy system oparty na rodzinnych, albo rób specjalizację na wolontariacie –tłumaczy Damian Patecki.

Informację podała Rzeczpospolita

Archiwum