3 kwietnia 2015

Łódzkie pogotowie zaczęło walczyć z nieuzasadnionymi wezwaniami

500 zł mandatu otrzymał w Łodzi kontroler biletów, który wezwał karetkę z powodu zadraśnięcia palca przez gapowicza. Sposób łódzkiego pogotowia ratunkowego na walkę z nieuzasadnionymi wezwaniami opisuje Gazeta Wyborcza.

 Pogotowie korzysta z przepisu, który stanowi: „Kto, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł.

Karetki w Łodzi wyjeżdżają nawet 400 razy na dobę. Według dyrekcji pogotowia to najwięcej wyjazdów w przeliczeniu na mieszkańca. Większość z wezwań nie ma uzasadnienia.

Więcej w Gazecie Wyborczej

jw

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum