21 listopada 2016

Wzrost minimalnej pensji: w służbie zdrowia zabraknie pieniędzy na leczenie

Przedsiębiorcy mają ogromne kłopoty z renegocjacją kontraktów ze szpitalami. Chodzi np. o takie usługi, jak katering, sprzątanie czy ochrona. Firmom takim zależy, aby szpitale wzięły na siebie choćby część kosztów związanych z narzuconą przez rząd podwyżką minimalnego wynagrodzenia za pracę z 1850 zł do 2000 zł miesięcznie i wprowadzenia 13 zł minimalnego wynagrodzenia godzinowego ze zlecenia.

Szpitale jednak już teraz mają ok. 10 mld zł zadłużenia wobec podmiotów świadczących usługi na ich rzecz. Od ponad pięciu lat nie zmieniła się wycena usług medycznych finansowanych przez NFZ. A z tych pieniędzy szpitale muszą zapłacić za wszystko, od zakupu lekarstw przez wynagrodzenia personelu medycznego po tzw. usługi zewnętrzne świadczone szpitalom przez firmy startujące w przetargach na ich wykonanie.

Artykuł publikuje Rzeczpospolita

Archiwum