9 grudnia 2007

Język nasz giętki – Kłopotliwe przeczenie

W języku polskim obowiązuje podwójne przeczenie nieznane na przykład Anglosasom. Konstrukcje takie są jednak, jak się okazuje, trudne nie tylko dla obcokrajowców. W ostatnich latach daje się zauważyć, zwłaszcza w telewizji i w polityce, coraz częstsze występowanie błędu pojedynczego przeczenia. Oto mówi znany dziennikarz (przez litość nie wymienię nazwiska): Z premierem nie miałem jakichkolwiek kontaktów, i robi błąd, bo chciał powiedzieć, że nie miał kontaktów żadnych, a nie jakichkolwiek. Wyraz jakikolwiek znaczy przecież ‚jakiś, niedokładnie określony’, a nie ‚żaden’, zatem zdanie to ma sens następujący: ‚nie miałem z premierem niedokładnie określonych kontaktów’, czyli ów osobnik pewne kontakty jednak miał!
Konstrukcja takiego wypowiedzenia wymaga podania antonimu, a więc albo przeciwieństwa, albo zaprzeczenia, a nie ‚czegoś nieokreślonego’.
Zdania z podwójnym przeczeniem dlatego są kłopotliwe, że nie wszystkie ich składniki muszą zawierać partykułę nie. Najczęściej jest to wzorzec typu: …nie… + …antonim… Drugie nie jest ukryte w antonimie. Jest to najzupełniej logiczne i należy do szczególnych właściwości języka opisowego, takiego jak polszczyzna.
Przyjrzyjmy się zdaniu: Nie zrobiłem wszystkiego. Jakże często wypowiada się je w znaczeniu ‚nie zrobiłem niczego’, a wtedy jest niepoprawne. Zdanie to w rzeczywistości znaczy ‚zrobiłem część tego, co miałem zrobić; trochę zrobiłem’. Natomiast zdanie: Nie zrobiłem niczego już jest zgodne z intencją tego nadawcy, który nie zrobił nawet odrobiny tego, co miał zrobić.
Przypomnijmy sobie starą maksymę zbudowaną w odwrotnej kolejności (najpierw antonim, potem nie): Nic, co ludzkie, nie jest mi obce. Nie mówimy przecież *Wszystko, co ludzkie, nie jest mi obce (gwiazdką językoznawcy oznaczają formy niepoprawne). Przeciwieństwem (antonimem) wyrazu wszystko jest bowiem rzeczownik nic, i to on jest tu na właściwym miejscu. Warto znać najważniejsze pary antonimów, żeby nie robić tak rażących błędów logicznych. Polecam świetny „Słownik antonimów” Andrzeja Dąbrówki i Ewy Geller.
Inną trudną do nauczenia się regułą jest zestawianie przeczenia (negacji) z rzeczownikiem – obowiązkowo w dopełniaczu. Oto przykład najprostszy: Umie ugotować obiad, ale Nie umie ugotować obiadu. Wyraz obiad w zestawieniu z przeczeniem musi być w drugim przypadku. Mówimy więc: kochać żonęnie kochać żony, przeczytam książkęnie przeczytam książki, napiszę pracę naukowąnie napiszę pracy naukowej… Jest to jedyna w polskiej składni zasada absolutnie bezwyjątkowa. Jeśli więc z ust czołowego polityka (znów pominę nazwisko) kilkakrotnie słyszymy: *Nie warto sobie zaprzątać tym głowę (zamiast głowy), to warto się zastanowić nad jego kwalifikacjami.

Piotr Müldner-Nieckowski
http://www.lpj.pl

Archiwum