24 sierpnia 2010

Język nasz giętki

Piotr Müldner-Nieckowski

Uderzające jest używanie przez polityków i wszelkie media zniekształconych i z tego powodu bezsensownych wyrażeń. Niektóre niepoprawne powiedzenia tak często były powtarzane, że ludzie zapomnieli, jaka była ich pierwotna forma. Pewne przeróbki się utrwaliły.
Byłoby dobrze, gdyby nie doszło do utrwalenia się przeróbki *wszem i wobec. „Uniwersalny słownik języka polskiego” dopuszcza wtrącenie wyrazu „i”, ale moim zdaniem na wyrost. Powinno się używać formy wszem wobec, także w rozwinięciu stosowanym jeszcze w dokumentach króla Stanisława Augusta, dziś obecnym w stylizacjach (np. w zaproszeniach): wszem wobec i każdemu z osobna, komu o tym wiedzieć należy. Oto cytat z 1596 r., który dowodzi, jak stare jest to wyrażenie:”Zygmunt Trzeci z Łaski Bożey Król Polski, Wielki Xiążę Litewskie, Ruskie, Pruskie, Mazowieckie, Żmudzkie, Inflanckie, a Szwedzki Godzki, Wandalski Dziedziczny Król. Oznaymuiemy tym Listem Naszym wszem w obec y każdemu z osobna, komu o tym wiedzieć należy, iż dana jest Nam Sprawa imieniem potomków sławetnego niegdy Sophronyia Kozule mieszczanina rubieszowskiego…”.
Słowo wobec, do końca XIX w. pisane zwykle rozdzielnie (w obec), dawniej znaczyło **w obecności (czyjejś), w otoczeniu (czyimś), powszechnie, w ogóle**. Dzisiaj pozostało tylko znaczenie ‚w odniesieniu do’, ale daje się wyczuć drzemiący sens cząstki -obec- wspólnej dla takich wyrazów jak obecny, obecność. Wszem wobec nadal znaczy **wszystkim w obecności, wszystkim obecnym**. Występowanie wyrazu „i” w konstrukcji *”wszem i wobec” nie jest więc uzasadnione. Niektórzy twierdzą, że ułatwia wymowę, bo rozdziela spółgłoski wargowe „m” i „w”, ale z tym trudno się zgodzić, gdyż podobnych zbitek są miliony, a mimo to niczym się ich nie rozdziela.
Wyrazy wszem, wszech funkcjonują do dziś. U Jana Kochanowskiego (XVI w.) widzimy wszem, wszech, wszegdy (= zawsze), wżdy (= wszegdy, zawsze) i inne z tematami wś-, weś-, wsi-, wsz- rozbudowywane także do postaci wszytek, wszytko, wszytki, wszyciek, wszystki. W XVII-XVIII w. powszechne były wszędzie (= wsz+e+gdzie), wszędy (= wszędzie, od dawniejszego wszegdy). Cząstka -st- (-sc-) w wyrazach wszystek, wszystko, wszyscy ostatecznie utrwaliła się na początku XIX w.
Tematy wsze-, wszę- funkcjonują i obecnie: wszem wobec, po wsze czasy, (ktoś, coś) wszech czasów, zawsze, wszelki, wszelaki, wszędzie, powszechny, wszechmocny itp.
Spotyka się ostatnio i wżdy, zapamiętane z Mikołaja Reja („Zwierzyniec”, 1562):
„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”, co znaczy: ‚Niech obce narody zawsze wiedzą (pamiętają), że Polacy nie używają języka gęsiego, ale swojego własnego’, gdzie język gęsi jest pogardliwym określeniem łaciny.

http://www.lpj.pl

Archiwum