12 listopada 2011

‚Dysk’ – jedyny oddział kobiecy Armii Krajowej

Kobiety w warunkach konspiracji działają z nie mniejszą od mężczyzn odwagą i nie mniej ryzykują. Są więc takimi samymi żołnierzami – Irena Rowecka

„Dysk” – Dywersja i Sabotaż Kobiet, powołało wiosną 1942 r. dowództwo Związku Odwetu, który z kolei został powołany przez komendanta Związku Walki Zbrojnej płk. dypl. Stefana Roweckiego „Grota” 20 kwietnia 1940 r. i działał w ramach KG ZWZ AK, a później w Kedywie KG AK. Związkiem Odwetu kierował ppłk Franciszek Niepokólczycki, a organizatorką i komendantką „Dysku” była porucznik (później major) Wanda Gertz, ps. Lena.

„Dysk” to oddział, który był złożony z młodych kobiet. Uczestniczyły w szkoleniu wojskowym w ramach przysposobienia wojskowego kobiet, prowadzonego w szkołach średnich na mocy ustawy z 1938 r. 7 marca 1940 r. płk Stefan Rowecki wystąpił do rządu londyńskiego z wnioskiem o nowelizację tej ustawy, aby kobiety były w wojsku, a nie przy wojsku. Zażądał prawa nadawania kobietom wojskowych stopni do czasu ustawowego uregulowania tej kwestii.
Przeprowadzono szkolenia ogólnowojskowe oraz sabotażowe, minerskie, sanitarne, po zakończeniu których włączono „Dysk” do jednostki „Motor” przy KG ZO, dowodzonej przez mjr. Jana Kiwerskiego, ps. Kalinowski, Lipiński, Oliwa.
W jednostce dyspozycyjnej „Motor” był m.in. oddział ppor. Ryszarda Białousego, ps. Jerzy, złożony z harcerzy Szarych Szeregów, późniejszych żołnierzy „Parasola” i „Zośki”. Wczesną jesienią 1942 r. „Motor” stał się oddziałem dyspozycyjnym komendanta Kedywu (Kierownictwo Dywersji) KG AK płk. Emila Augusta Fieldorfa, ps. Nil.
Od końca 1942 r. do wybuchu Powstania Warszawskiego warunki konspiracyjne powodowały zmiany kryptonimów. „Motor” nosi miano „Deska 81”, „Motor 30”, a „Dysk” to wcześniej „SiD”, „DSK”, „DiSK”, potocznie „Dysk”.
Kobiety „Dysku” rozpracowywały dworce kolejowe, dokonywały zwiadów kolejowych w terenie i poprzedzających akcje bojowe, przecinały kable telefoniczne, brały udział w akcjach batalionów „Zośka” i „Parasol” oraz przejmowaniu zrzutów, minowaniu i wysadzaniu torów kolejowych, gazowaniu kin („tylko świnie siedzą w kinie”) i w innych zleconych zadaniach. Bardzo ważne było magazynowanie broni i rozdzielanie jej przed akcją w różnych punktach kontaktowych – wytypowanych sklepach, kościołach, stołówkach publicznych czy pralniach. Magazynowano środki chemiczne produkowane przez chemiczki „Dysku”, wykorzystywane do niszczenia silników i maszyn.
Wywiadowczynie „Dysku” były szkolone przez Aleksandra Kunickiego, ps. Rayski, Marian, kierownika wywiadu „Parasola”, przedwojennego pracownika wywiadu wojskowego. W celu współdziałania w likwidacji hitlerowców, na których wydano wyrok śmierci, do wywiadu „Parasola” oddelegowano z „Dysku” Ewę Płoską z d. Prauss, ps. Ewa, która rozpracowywała zbrodniarzy. Byli wśród nich:
– Franz Bürkl – zastępca komendanta więzienia Pawiak, zastrzelony 7 września 1943 r.,
– August Kretschmann – zastępca komendanta obozu koncentracyjnego Gęsiówka, zastrzelony 24 września 1943 r.,
– Ernest Weffels – kierownik oddziału kobiecego na Pawiaku, tzw. Serbii, zastrzelony 1 października 1943 r.
Drugą oddelegowaną z „Dysku” do tego zadania była Hanka Szarzyńska-Rewska, ps. Renia, a w „Parasolu” – Hanka, która rozpracowała m.in.:
– Emila Brauna – autora planu wysiedlenia z Warszawy wszystkich mieszkańców. Współuczestniczył on w akcjach wyłapywania młodzieży warszawskiej i wysyłania jej do niewolniczej pracy w Niemczech. Zastrzelony 13 grudnia 1943 r.;
– brała udział wraz z „Kamą” (Marią Stypułkowską-Chojecką) i „Dewajtis” (Elżbietą Dziembowską), wywiadowczyniami „Parasola”, w rozpracowywaniu i likwidacji generała-majora Franza Kutschery, szefa SS i policji na dystrykt warszawski. Organizował on masowe egzekucje uliczne, w których od połowy października 1943 r. do stycznia 1944 rozstrzelano 1300 osób. Wyrok wykonano 1 lutego 1944 r.;
– śledziła płk. Erwina Groessera – dowódcę policji, odpowiedzialnego za masowe łapanki na ulicach Warszawy i wywożenie ludzi do obozów, i uczestniczyła w wykonaniu na nim wyroku śmierci. Zastrzelony 26 kwietnia 1944 r.;
– przeprowadzała rozpoznanie szefa warszawskiego gestapo Ludwiga Hahna. Mimo długotrwałej pracy, do zamachu nie doszło (zmienił trasę przejazdu).
W czerwcu 1944 r. „Dysk” otrzymał rozkaz Komendy Głównej zorganizowania produkcji butelek zapalających przeciwczołgowych oraz roznoszenia ich do powstańczych kwater.
Jan Stanisław Jankowski, ps. Soból, został pełnomocnikiem rządu ds. Powstania Warszawskiego. 30 lipca radiostacja im. Tadeusza Kościuszki wzywała czterokrotnie ludność Warszawy do rozpoczęcia powstania…
31 lipca po południu Komenda Główna wyznaczyła rozpoczęcie powstania na 1 sierpnia, na godz. 17. Płk Antoni Chruściel, ps. Monter, komendant Okręgu Warszawskiego, otrzymał rozkaz rozpoczęcia walki.
„Dysk” stawił się na miejsce zbiórki oddziału w fabryce Telefunken, przy ul. Mireckiego na Woli, gdzie grupowano się do brygady „Broda 53” i innych oddziałów Kedywu, a także koncentrowało się pełne zgrupowanie „Radosław”.
Mimo zaciętych walk Wola upadła i „Dysk” przez pustynię ruin getta doszedł do ul. Bonifraterskiej i dalej na Starówkę. W czasie walk żołnierki „Dysku” pełniły służbę z bronią w ręku, głównie jako łączniczki i sanitariuszki. Razem z innymi oddziałami, tracąc pozycje, przechodziły w walce do Śródmieścia, Powiśla i na Czerniaków. Na Czerniakowie 535. pluton „Słowaków”, dowodzony przez Mirosława Iringha, ps. Stanko, był oddziałem międzynarodowym, gdyż walczyli w nim Słowacy, Polacy, Gruzini, Ormianie, Azerbejdżanie i Węgrzy.
„Lena” – komendantka „Dysku”, w połowie września wydała rozkaz stopniowego wycofywania się z Czerniakowa, gdzie walki zakończyły się 23 września. Na ostatniej odprawie wypłaciła ocalałym kobietom żołnierzom „Dysku” żołd w wysokości 20 dol. i 10 000 tzw. górali dla każdej.
Część kobiet „Dysku” 5 października 1944 r. poszła z komendantką do niewoli. Jako żołnierze Armii Krajowej, przeszły obozy jenieckie w Lamsdorf Mühlbe, Altenburg, Mohlsdorf, Blankenheim. Po uwolnieniu przez aliantów kobiety „Dysku” służyły w formacjach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Wobec tego, że uwolnione stanęły przed problemem, czy wracać do Polski, „Lena” wydała okólnik, w którym napisała m.in.: „świat anglosaski reprezentuje zachodnią kulturę, ustrój demokratyczny i poszanowanie praw człowieka. Rosja reprezentuje agresywny imperializm, osłaniany hasłami społecznymi, (…) monopartyjny ustrój totalno-policyjny i całkowite podporządkowanie jednostki grupie, ťkolektywowiŤ (…) W kraju odbywa się nie odbudowa, a przebudowa. Przebudowa niepodległego państwa na przybudówkę rosyjską”.
Kobiety pozostałe na obczyźnie przeszły po zakończeniu wojny z Polskich Sił Zbrojnych do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, aby zaadaptować się do cywilnego życia i wyemigrować do Ameryki lub Australii. Przybyłe do Polski nie ujawniały swej przeszłości, a nieliczne, które się ujawniły, zostały uwięzione.
Kobiety żołnierze „Dysku” opuszczały też Warszawę wraz z ludnością cywilną. Była wśród nich Jadwiga Podrygałło (z d. Tomaszewska) „Isia”, „Szczeniak”, autorka monografii „Dysku” pt. „Ach, te dziewczęta. ťDyskŤ we wspomnieniach i relacjach”, Warszawa 1996 r.

To właśnie, że tak po prostu,
rzeczowo, bez wielkich słów,
ale niezłomnie – wszystko
– do ostatniego tchu,
– żeście po strychach, piwnicach,
u zbiegu ulic czy szyn,
uważnie i poważnie rozkaz
zmieniały w czyn…

Beata Obertyńska,
„Kobietom stamtąd”

Archiwum