3 sierpnia 2017

Wywiad z lekarzem powstańcem

W 1944 r. pracował pan jako asystent w Szpitalu Zakaźnym przy ul. Wolskiej 37. Wybuch Powstania był zaskoczeniem?

Absolutnie nie. Ja i wielu moich kolegów po fachu byliśmy głęboko zaangażowani w działalność podziemną i wiedzieliśmy, co się szykuje. Znaliśmy instrukcje, gdzie mamy się zgłosić w momencie, gdy nastąpi zryw. Na wiele miesięcy wcześniej, przed 1 sierpnia 1944 r., pomagałem, szkoląc sanitariuszki i lecząc AK-owców, a także Żydów – mówi doktor Jan Bohdan Gliński, kierownik jednego z punktów ratowniczych Powstania Warszawskiego i Szpitala Powstańczego w podwarszawskich wówczas Górcach.

Cała rozmowa w Gazecie Lekarskiej

Archiwum