11 stycznia 2017

Czy maseczki chronią przed smogiem?

Na rzeczywiście skuteczne maski trzeba wydać ok. 200 zł. Mają filtr HEPA, niektóre są też wyposażone w warstwę z aktywnym węglem. Ważne, żeby taka maska filtrowała małe cząsteczki pyłu, obecnie standardem jest 0,3 mikrometra. Niestety, filtr kosztuje ok. 50 zł za sztukę i trzeba go wymieniać w zależności od modelu co 20-70 godzin użytkowania.

– Najpierw psujemy powietrze, a potem myślimy, że jak kupimy sobie maskę, to problem zniknie – komentuje prof. Andrzej Lekston ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. – Założenie maseczki tylko w okresie alertu smogowego to za mało. Mówimy o nim wtedy, gdy poziom pyłu PM10 przekracza 200 ug/m sześc. Efekt i śmiertelność na poziomie 6 proc. utrzymuje się do dwóch tygodni, przez kolejne dwa po alercie spada do poziomu 2-4 proc. Najważniejsze jest ograniczenie emisji trujących substancji, maseczki nie są rozwiązaniem.

Więcej w serwisie Gazeta Wyborcza

Archiwum