3 sierpnia 2020

Dyżur bez przerwy przez pół miesiąca – problemy kadrowe nie opuszczają szpitali

Lekarze coraz rzadziej pracują kilka dób pod rząd w szpitalach, dbają o swoje prawa, ale epidemia i braki kadrowe zmusiły niektórych medyków do dyżurowania przy pacjentach przez wiele dni bez przerwy. Dyrektorzy tych placówek wskazują na ciągłe niedobory kadrowe i martwią się co będzie, gdy jesienią epidemia wróci ze zwiększoną siłą.

Monika Potocka, rzecznik praw lekarza z warszawskiej okręgowej izby lekarskiej, zaalarmowała RPP, że w jednym z ZOL-i na Mazowszu pewien lekarz pełni dyżur szesnastą dobę z rzędu. Na oddziale były do tego dwie pielęgniarki. ZOL boryka się z niedoborami kadrowymi, zaś lekarz, który został delegowany do tej placówki do pracy przez wojewodę mazowieckiego, nie stawił się.

Praca przez kilka dób pod rząd nie jest już tak powszechna wśród lekarzy jak jeszcze kilka lat temu, kiedy nie było roku aby nie usłyszeć o lekarzu, który zmarł na dyżurze po kilku dniach nieprzerwanej pracy. – Jest większa świadomość prawna wśród lekarzy, choć być może takie przypadki nie są zgłaszane do izby – mówi Łukasz Jankowski, prezes okręgowej izby lekarskiej w Warszawie.

Źródło.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum