26 czerwca 2021

Hejt może zniszczyć lekarza. Argumenty nie są ważne, wystarczy jeden mocny wpis w sieci. Medycy interweniują

Post pacjentki, który załamał karierę psychiatry Anny Wardęgi, rozszedł się błyskawicznie. Blisko 10 tys. osób dało mu wiarę i udostępniało dalej. Lekarka szybko zaczęła dostawać pogróżki. Ostatecznie pacjentka usunęła post, ale sieć pełna jest negatywnych ocen pracy lekarki. Z tym bagażem o pacjentów może być trudno.

Również w serwisach służących do oceniania lekarzy zaczęły pojawiać się bardzo negatywne opinie osób, które nigdy z lekarką nie miały kontaktu. Wardęga sprawę zgłosiła na policję. Tu jednak pomocy nie otrzymała. Ostatecznie wsparcia, również prawnego, udzieliła jej Warszawska Izba Lekarska. Dopiero po piśmie prawnika skierowanym do pacjentki ta post usunęła. Jednak to, co wydarzyło się przez te kilka dni i zagroziło dalszej karierze Wardęgi, sprawiło, że lekarka jest obecnie na zwolnieniu dla poratowania zdrowia.

Źródło.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum