15 października 2020

Kłopot z kierowaniem lekarzy do walki z pandemią

Ryszard Terlecki zapowiedział skierowanie do Sejmu nowego projektu ustawy dotyczącego służby zdrowia. Miałby w nim znaleźć się zapis, który pozwalałby swobodnie przesuwać lekarzy na front walki z COVID-19. Teraz, zdaniem niektórych polityków PiS, lekarze uchylają się od takich skierowań – Medykom potrzebne jest wsparcie i współpraca – przekonuje Tomasz Imiela z Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.

W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że to izby lekarskie kierują lekarzy do pracy przy pandemii. W praktyce jednak to wojewodowie wydają takie decyzje, choć mogą wcześniej wystąpić do izby o listę lekarzy.

– Nie jest prawdą, że to izby kierują lekarzy do pracy przy zwalczaniu epidemii. Zgodnie z prawem to bezpośrednio wojewoda kieruje. Izby nie pośredniczą, a jedynie rozpowszechniają apel wojewody w tej sprawie. Lekarze codziennie pracują w szpitalach, przychodniach, zajmując się pacjentami chorymi nie tylko na COVID-19 – mówi Interii Tomasz Imiela, członek Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.

Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że wśród adresatów skierowań były np. lekarki na urlopach macierzyńskich czy matki trojga dzieci.

– Mieliśmy sygnały o błędnych skierowaniach, które dotyczyły kobiet ciężarnych, rodziców z małymi dziećmi, opiekunów niepełnosprawnych. Osoby te zgodnie z prawem nie powinny dostać skierowania, a dostały. Często skierowania były wystawiane do pracy z dnia na dzień, dotyczyły np. miejsca oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów. Lekarze zgłaszali się w takich sytuacjach do prawników z naszej izby – mówi nam lekarz z Warszawy.

Źródło.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum