24 listopada 2020

Lekarz na oddziale ratunkowym poza kodeksem pracy

Więcej pracy za mniejsze pieniądze, bez kodeksowych przywilejów, ale w ramach pracowniczej podległości – tak najnowsze propozycje dotyczące dyżurów medycznych oceniają lekarze.

Pomysł budzi obawy w środowisku medycznym. – To kolejny krok, który burzy poczucie bezpieczeństwa. Pojawiają się od razu podejrzenia, że jest to sondowanie reakcji, a kolejnym posunięciem będzie wyłączenie nas wszystkich spod kodeksu pracy – mówi Łukasz Jankowski, szef stołecznej izby lekarskiej. Skutki tego rozwiązania odczują przede wszystkim młodzi – lekarzy zatrudnionych na umowach o pracę jest bowiem coraz mniej, na etatach w tej chwili pracują głównie rezydenci.

Z tego też powodu nie do końca zrozumiałe są motywy wprowadzania takiej zmiany. – Tym bardziej że ci, którzy teraz przychodzą na SOR-y, zwykle podpisują umowy cywilno-prawne. Dlatego jest to zupełnie niezrozumiałe, ale z drugiej strony też dla nas obraźliwe. Zapewne chodzi o to, żeby zmusić ludzi, by więcej pracowali za mniejsze pieniądze – mówi Łukasz Jankowski. Jego zdaniem wyłączenie lekarzy spod kodeksu pracy pozwoli na zlecanie większej liczby dyżurów, ale jednocześnie pozostaną oni pracownikami ze wszystkimi tego konsekwencjami, takimi jak polecenie służbowe.

– Jeśli jednak robione jest to dla pieniędzy, to nie będą to duże kwoty – ocenia.

Źródło.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum