28 lutego 2019

Lekarz zmarł na dyżurze. To nie pierwszy taki przypadek. Medycy pracują ponad normę

– Śmierć tego lekarza kardiologa ma związek z jego pracą. Świadczy o tym chociażby fakt, że do tej tragicznej sytuacji doszło podczas dyżuru. To nie jest tak, że 40-godzinny dyżur jest łatwy i przyjemny i nie ma wpływu na nasze samopoczucie. Na pewno nie jest tak, że lekarz sobie przyjdzie do pracy, poleży na łóżku, wypije kawę, przyjmie jednego pacjenta i dyżur się kończy. Lekarz dyżurny musi być cały czas w gotowości – mówi Wirtualnej Polsce Marcin Sobotka, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

– Mamy bardzo duże niedobory kadrowe. Brakuje ponad 20 tys. lekarzy i nie ma jak tego uzupełnić w krótkim czasie. Średnia długość pracy lekarza w Polsce to jest ponad 250 godzin miesięcznie. Nierzadko dochodzi do sytuacji, że lekarze pracują nawet 300 czy nawet 400 godzin w miesiącu. To pokazuje prawdziwą skalę tego zjawiska i oczywiście przekłada się na to, że lekarze są przepracowani – wyznaje Sobotka.

Więcej.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum