27 lipca 2020

Lekarze-rezydenci nie mają czasu na naukę? Egzamin po specjalizacji z ortopedii oblało 72 proc. zdających

Sześć lat studiów, roczny staż w szpitalu, następnie nawet sześć lat specjalizacji. A potem egzamin – ostatni określony został przez wielu jako „pogrom”. Z ortopedii nie zdało 72 procent, z neurochirurgii – 53 procent, z medycyny pracy – 52 procent. Dlaczego tak jest?

Tomasz Imiela, specjalista chorób wewnętrznych, pracuje w Szpitalu Grochowskim w Warszawie, robi drugą specjalizację, z kardiologii (trwa trzy lata):

– Z chorób wewnętrznych zdałem egzamin w 2019 roku za pierwszym razem. Przygotowując się, przez ostatnie trzy miesiące byłem całkowicie wyłączony z życia. Wykorzystałem cały urlop wypoczynkowy, łącznie z zaległym; sześć dni szkoleniowego, bo tyle przysługuje, i dobrałem bezpłatny. Kilka miesięcy wcześniej wygasiłem wszystkie dodatkowe prace zarobkowe, zostawiając jedynie goły etat. Mam szczęście, że żona przejęła w tym okresie w znacznym stopniu obciążenia finansowe. Też jest lekarką, brała więcej dyżurów.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum