20 października 2019

Największy szpital w Polsce wstrzymał pracę dziewięciu sal operacyjnych. Brakuje personelu

W warszawskim szpitalu klinicznym przy ul. Banacha brakuje anestezjologów, pielęgniarek i instrumentariuszek. Operacje planowe są odkładane w czasie, a dziewięć sal operacyjnych stoi pustych. Dyrekcja mówi, że oprócz ludzi brakuje tego co zwykle, czyli pieniędzy.

To, że gdzieś nie zamknięto oddziału, nie oznacza, że wszystko normalnie funkcjonuje. Trudno było jednak uwierzyć, że braki kadrowe dotyczą centrum stolicy.

– Oczywiście, że to dotyczy stolicy. Być może jest gorzej niż gdzie indziej. Duże miasto, dużo szpitali, dużo pracy do wykonania – mówi w rozmowie z TOK FM wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej Krzysztof Madej, który na co dzień jest chirurgiem w szpitalu przy Banacha. Przyznaje, że odpływ pracowników w ich placówce jest dramatyczny. Poszukiwani są nie tylko młodzi chirurdzy – od dyrekcji szpitala słyszymy, że natychmiast zatrudniłaby 20 pielęgniarek anestezjologicznych. Gdyby tylko znalazły się takie, które chciałyby pracować.

Więcej.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum