19 listopada 2019

Nie ma pieniędzy, nie ma zmian. Kolejny oddział psychiatryczny dla młodzieży może zostać zamknięty

Kolejny oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży może zostać zamknięty. A reforma, która miała ułatwić dostęp do innych form pomocy, nadal jest tylko na papierze.

Problemem jest również brak kadr – w całej Polsce pracuje niewiele ponad 400 dziecięcych psychiatrów. Łukasz Jankowski, szef stołecznej Izby Lekarskiej, mówi, że widoki na zwiększenie ich liczby są marne. – Robiliśmy ostatnio sondę, w której pytaliśmy, dlaczego lekarze nie wybierają tej specjalizacji albo co specjalistom doskwiera. I psychiatrzy dziecięcy wskazywali przede wszystkim na to, że system jest niewydolny, a oni nie mają żadnej pomocy z zewnątrz, superwizji ani innego rodzaju wsparcia – opowiada Jankowski. Lekarze deklarowali, że nawet jeśli odsyłają pacjenta do innych placówek w systemie, to pacjent i tak wie, że realną pomoc otrzyma tylko od nich. A to dlatego, że nie istnieje w praktyce poradnictwo środowiskowe, szkoła jest niewydolna, jeśli chodzi o poradnictwo psychologiczne, nie ma szkoleń ani standardów postępowania z dzieckiem po próbie samobójczej, nie ma wsparcia dla rodziny.

Więcej.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum