22 września 2022

Piotr Pawliszak: W no-fault nie chodzi o całkowite wyłączenie odpowiedzialności karnej

Niezmiennie odpowiedzialność karna dotyczyłaby rażącego niezachowania ostrożności, a dodatkowo podkreślić należy, że prawo karne stanowi tylko jeden z kilku instrumentów weryfikacji postępowania medycznego – mówi lek. Piotr Pawliszak, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, który przewodniczy zespołowi ds. reformy systemu zgłaszania i rejestrowania zdarzeń niepożądanych i szkód w ochronie zdrowia.

Piotr Pawliszak: Projekt jest w trakcie opracowywania. Zapisy będą poddawane analizom i szerokim konsultacjom. Jako wyjaśnienie założeń idei no-fault i podstawę naszego tworzonego projektu ustawy należy traktować opracowane w NIL Memorandum dotyczące postulowanego m.in. przez środowisko lekarskie wprowadzenia komplementarnych rozwiązań opartych na idei no-fault. Jak przedstawiamy w memorandum, podstawą projektowanego kompleksowego systemu opartego na zasadzie no-fault są 3 filary:

  • fundusz kompensacyjny – w którym możliwość wypłaty świadczenia nie jest uzależniona od konieczności znalezienia osoby odpowiedzialnej za zdarzenie („winnej”), a jedynie od stwierdzenia faktu zaistnienia i skutków zdarzenia medycznego
  • rejestr zdarzeń niepożądanych oparty na 2 poziomach raportowania: lokalnym (w placówce) i centralnym, który w efekcie ma zapobiegać powielaniu błędów i prowadzić do usprawnienia systemu opieki zdrowotnej by zabezpieczał on przede wszystkim dobra prawne wszystkich uczestników tego systemu.
  • promowanie kultury bezpieczeństwa i kultury sprawiedliwego traktowania poprzez lepsze zabezpieczenie dóbr prawnych osób wykonujących zawody medyczne – mowa o rozwiązaniach inspirowanych przepisami wprowadzonymi w czasie pandemii COVID-19, tzw. klauzuli dobrego samarytanina, która częściowo ograniczała odpowiedzialność karną medyków.

Źródło.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum