22 lutego 2017

RPO apeluje w sprawie dostępu do antykoncepcji awaryjnej

Wprowadzenie wymogu przedstawienia recepty na antykoncepcję awaryjną może uniemożliwić skorzystanie z niej dużemu gronu pacjentek – ocenia rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. W piśmie do ministra zdrowia zwraca też uwagę na kwestie stosowania klauzuli sumienia i dostępu do edukacji seksualnej.

Rzecznik zwraca uwagę, że z badań wynika, iż średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza ginekologa w ramach publicznej służby zdrowia to 18 dni, a w skrajnych przypadkach nawet 7 miesięcy. Z kolei prywatna wizyta u specjalisty jest kosztowna i nie wszędzie – w szczególności w mniejszych miejscowościach – jest osiągalna.

„Uwzględniając przy tym kwestię dostępności leku w aptekach, a także możliwość powołania się przez lekarza na klauzulę sumienia (…) może dochodzić do sytuacji, w których pacjentka nie uzyska leku w czasie, gwarantującym jego skuteczność (120 godzin od stosunku płciowego)” – ocenia Bodnar.

Więcej w serwisie dziennik.pl

Archiwum