28 marca 2017

Sieć szpitali, czyli towar zastępczy

Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy: „Trudno powiedzieć, czy nas nie stać (na lepiej działającą służbę zdrowia – red.), bo jest to pojęcie względne. Biorąc pod uwagę pewną rozrzutność w wydatkowaniu pieniędzy publicznych, np. na budowę dróg czy stadionów, gdzie robiliśmy to kilkakrotnie drożej, niż to się wykonuje na świecie, to nie wydaje mi się, żebyśmy – jako społeczeństwo, jako państwo – tych środków nie mieli. Natomiast każda władza, nie wyłączając obecnej, idzie w zaparte, stąd panuje przekonanie, że skoro wszystko „jakoś działa”, to po co do tego interesu dokładać. Tyle tylko, że owe „jakoś działa” odbywa się kosztem zatrudnionych w służbie zdrowia, co jest konsekwentnie pomijane. Niestety funkcjonowanie lecznictwa w Polsce jest niedoskonałe i dalekie od oczekiwań. (…) Jeżeli w sieci szpitali będzie ta sama ilość środków, to tak naprawdę nic się nie zmieni. Niewykluczone, że część prywatnych szpitali będzie miała problemy, być może nawet upadnie, ale przez to zwiększą się kolejki w szpitalach publicznych, sieciowych.”

Cała rozmowa w Nasz Dziennik

Archiwum