7 czerwca 2017

Szpitale boją się, że wiele pielęgniarek może jesienią odejść z pracy

Szefowie placówek medycznych boją się skróconego wieku emerytalnego. – Bardzo się obawiamy skutków przejścia na emeryturę większej grupy pielęgniarek i położnych. Z naszych rejestrów wynika, że w wieku 60–65 lat w tym roku może być ok. 40 tys. pielęgniarek i położnych. Część pracuje, ale nie na pełnym etacie, część czeka na skrócenie wieku emerytalnego, żeby odejść – alarmuje Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Problem obniżonego wieku wynika z wysokiego wieku pracowników medycznych w Polsce. Dla pielęgniarek to 51 lat, a dla położnych – 50 lat.

– Już teraz mamy problemy z zapewnieniem odpowiedniej obsady personelu medycznego średniego stopnia, a obniżenie wieku emerytalnego problemy te zdecydowanie pogłębi – uważa Piotr Miadziołko, dyrektor SPZOZ w Gostyniu. Podkreśla, że choć to kwestia indywidualnych wyborów, to pielęgniarki zwykle korzystają z możliwości zakończenia pracy i ewentualnie potem podejmują ją na kontraktach. Ale nie wszystkie.

Więcej w Gazeta Prawna

Archiwum