3 października 2018

Szukają lekarza z łapanki, by wystawił kartę zgonu

Lekarze rodzinni od lat borykają się z nie rozwiązanym problemem wystawiania kart zgonu dla pacjentów, którzy umarli poza szpitalem. Stres przechodzą też rodziny zmarłych, gdy godzinami czekają, aż przyjedzie jakiś medyk i wystawi kartę zgonu. Tymczasem kolejne rządy obiecują rozwiązanie problemu, ale żaden od lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, nie podjął się tego.

Lekarze nie mogą opuścić przychodni w godzinach pracy, skoro mają podpisany z NFZ kontrakt na przyjmowanie pacjentów od 8.00 do 18.00. Zaś po godzinach – za wyjazd do zmarłego poza szpitalem i wystawienie karty zgonu, nikt im dodatkowo nie płaci. Problem wynika z nieprecyzyjnych przepisów. Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z  1961 r., wskazuje, iż kartę zgonu wystawia lekarz ostatniej choroby. Minister zdrowia i opieki społecznej wydał wówczas do ustawy  także rozporządzenie, które wskazuje co się dzieje w sytuacji, gdy nie ma lekarza ostatniej choroby. Otóż wówczas śmierć powinien orzec lekarz, który widział zmarłego w ciągu ostatnich 30 dni.

Więcej.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum