12 października 2020

W szpitalach brakuje anestezjologów, zakaźników i pielęgniarek

Zdyscyplinowanie lekarzy, wzmocnienie kadry o młodych bez specjalizacji i zachęty finansowe – to pomysły na walkę z deficytem medyków.

Brakuje głównie anestezjologów, ale też zakaźników czy pielęgniarek. W wielu szpitalach jeszcze przed koronawirusem było ich mało. Teraz odchodzą, ale coraz częściej są też na kwarantannie.

Resort szuka na szybko rozwiązań – zapowiada, że jak będzie trzeba, przesunie lekarzy z innych oddziałów, placówek czy województw. Nie muszą to być tylko zakaźnicy. Jak wynika z danych zebranych przez prof. Roberta Flisiaka, prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych – aktywnie zaangażowanych w leczenie pacjentów z COVID-19 jest 462. Z tego 38 jest w wieku emerytalnym, 78 to rezydenci bez specjalizacji, a tylko 356 to specjaliści chorób zakaźnych w wieku aktywności zawodowej. To niewielu, biorąc pod uwagę, że obecnie liczba hospitalizowanych przekracza 4 tys.

Źródło.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum