12 kwietnia 2020

Wielkanoc bez ryzyka? Personel medyczny też ma samotne święta. Na froncie i w swoich domach

Oni też musieli zrezygnować z rodzinnych świąt wielkanocnych. Wielu z nich robi to co roku, wsiada do karetki, czy też na szpitalnym korytarzu dba o nasze zdrowie i walczy o życie. W tym roku jednak zgodnie mówią: teraz jest zupełnie inaczej. Bo część z nich nawet po skończonym dyżurze nie wróci do bliskich.

Łukasz Paluch jest lekarzem, pracuje w warszawskim jednoimiennym szpitalu zakaźnym. Wyznaje, że jest zwolennikiem dużych, rodzinnych świąt. – Jestem już lekarzem specjalistą. Na oddziałach często jest taki zwyczaj że więcej dyżurów w każde święta biorą ci młodsi koledzy. Do tej pory byłem w takiej właśnie sytuacji i rzadko bywałem na święta w domu. Rodzina cały czas czekała, „kiedy będziesz specjalistą, kiedy w końcu spędzimy razem święta”. To miały być właśnie pierwsze takie święta, kiedy całe mógłbym być z rodziną w domu. A spędzę je całkowicie sam. Wszystko dlatego, że jest duża szansa, że jestem bezobjawowym nosicielem koronawirusa – wyznaje lekarz.

Więcej.

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum