Nie masz konta? Zarejestruj się
Ruiny Asklepiejonu fot. Monika Miłosz
Autor: Monika Miłosz
Schodzą po kamiennych stopniach Asklepiejonu w jasnych szatach, z laurowymi wieńcami na głowach i papirusami w dłoniach. W scenerii ruin starożytnego sanktuarium ustawiają się do ceremonii, która za chwilę połączy ich z etosem zawodu lekarza. Padają słowa przysięgi. Przysięgi Hipokratesa.
Nie jest to jedynie potencjalny opis dawnych ceremonii, lecz fragment wydarzenia – „Tydzień Hipokratesa”, które co roku w październiku, wraz z rozpoczęciem roku akademickiego, odbywa się na wyspie Kos. Za sprawą Międzynarodowej Fundacji Hipokratesa, w miejscu uznawanym za jedno z najważniejszych centrów starożytnej medycyny, spotykają się studenci, młodzi lekarze i przedstawiciele świata nauki z całego globu, by uczestniczyć w wykładach, ceremoniach i uroczystym odczytaniu przysięgi Hipokratesa przez zasłużonych absolwentów.
Nie byłoby tego święta bez Hipokratesa. Bez niego nie byłoby zapewne także przysięgi, a dzieje medycyny mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej. U schyłku lata zapraszam więc państwa na Kos – śladami ojca medycyny: od Asklepiejonu, przez słynny platan Hipokratesa, po fundację, która dziś pielęgnuje pamięć o wielkim lekarzu i jego dziedzictwie.
Popiersie Hipokratesa fot. Monika Miłosz
Hipokrates urodził się na wyspie Kos ok. 460 r. p.n.e. Tradycja uważa go za potomka Asklepiosa – legendarnego boga medycyny. Według starożytnego przekazu po wojnie trojańskiej syn Asklepiosa osiedlił się na Kos i założył tam ród lekarzy zwanych Asklepiadami. Z czasem mianem tym zaczęto określać wszystkich medyków wywodzących się z tej tradycji. Ojciec i dziadek Hipokratesa byli lekarzami, matka zaś położną, nic więc dziwnego, że pierwsze nauki pobierał właśnie w rodzinnym domu. Lekarskie tradycje kontynuowali później również jego synowie – Tesalos i Drakon – a także wnukowie Hipokrates III i Hipokrates IV.
Praktykę lekarską rozpoczął Hipokrates prawdopodobnie ok. 20. roku życia. Dożył wieku imponującego nawet z dzisiejszej perspektywy – zmarł, mając ok. 89 lat. Być może jednym z jego sekretów długowieczności był ruch i nieustanna ciekawość świata. Podróżował po Grecji, odwiedzał Kretę i Egipt, a zmarł w Tesalii ok. 370 r. p.n.e., również z dala od rodzinnej wyspy. To właśnie podczas wędrówek poznawał nowe praktyki medyczne, obserwował metody leczenia i czerpał inspiracje, które później rozwijał we własnej działalności. Najważniejszą szkołą pozostawał jednak dla niego „rodzinny” Asklepiejon.
Asklepiejon na Kos był ośrodkiem religijnym połączonym z centrum medycznym – czymś na kształt pierwowzoru szpitala. Dziś oferuje prawdziwie grecką scenerię: piaskowe ruiny kolumnad skąpane w słońcu, cyprysy, oliwki i widok na turkus Morza Egejskiego. Najbardziej uderza jednak jego układ. Sanktuarium wznosi się na trzech tarasach, połączonych długimi schodami, co przywodzi na myśl monumentalne świątynie dawnych cywilizacji.
Każdy z poziomów pełnił inną funkcję. Na pierwszym przyjmowano chorych – tu odbywały się kąpiele, oczyszczenie i wstępne badanie. Drugi służył oczyszczeniu duchowemu: składano ofiary Asklepiosowi i modlono się o zdrowie. Na trzecim znajdowała się świątynia boga medycyny, a za nią abaton – miejsce, w którym chorzy spali, oczekując uzdrawiającego snu i wskazówki dotyczącej leczenia.
Trudno nie pomyśleć, że ci, którzy tysiące lat temu przybywali tu po ratunek, musieli najpierw wspiąć się naprawdę wysoko, co stanowiło nie lada wysiłek. – Asklepiejony były miejscami spotkania z bogiem, dlatego sytuowano je na wzniesieniach – tłumaczyła mi później Katerina, archeolożka z Kos i przewodniczka związana z Fundacją Hipokratesa. Opowiadała, że wyspa przez stulecia była ważnym ośrodkiem medycznym, a jednym z jej najsłynniejszych uczniów pozostaje Hipokrates. Choć Asklepiejon uznaje się za miejsce związane z jego praktyką lekarską, budowla, którą oglądamy dziś, nie jest tą samą, w której pracował. Oryginalny kompleks zniszczyło trzęsienie ziemi, a zachowane ruiny pochodzą z późniejszej odbudowy.
Wystawa dotycząca ziołolecznictwa w Fundacji Hipokratesa / fot. Monika Miłosz
Platan Hipokratesa w centrum miasta Kos należy do najbardziej rozpoznawalnych symboli wyspy. Według miejscowej tradycji to właśnie pod jego cieniem Hipokrates nauczał uczniów sztuki lekarskiej po zniszczeniu starego Asklepiejonu w trzęsieniu ziemi. Historycy są jednak ostrożniejsi: drzewo, które ogląda się dziś, nie pamięta czasów samego „ojca medycyny”. Niezależnie od tych wątpliwości stało się żywym emblematem Kos – znakiem pamięci o medycynie, która właśnie tutaj miała przejść od mitu do rozumu.
Hipokrates uchodzi za ojca medycyny naukowej przede wszystkim dlatego, że zmienił sposób myślenia o chorobie. Z jednej strony uporządkował wielowiekowe doświadczenia wcześniejszych lekarzy, z drugiej – zapoczątkował nową epokę leczenia, opartą nie na wierzeniach religijnych, lecz na obserwacji. Jako jeden z pierwszych otwarcie twierdził, że choroby nie są karą zesłaną przez bogów ani skutkiem działania złych duchów, ale zjawiskami podlegającymi prawom natury. Zadaniem lekarza miało być poznawanie mechanizmów rządzących ludzkim organizmem.
To właśnie Hipokrates uczynił z uważnej obserwacji podstawowe narzędzie medycyny. Zalecał dokładne badanie chorego, gromadzenie doświadczeń, wyciąganie wniosków i sprawdzanie ich w praktyce. W tym sensie był nie tylko lekarzem, ale i twórcą pewnej metody myślenia: przekonania, że do prawdy o chorobie dochodzi się nie przez wiarę, lecz przez empirię.
rekonstrukcja gabinetu Hipokratesa / fot. Monika Miłosz
Upamiętnianie myśli hipokratejskiej i szerzenie humanizmu w medycynie to misja Międzynarodowej Fundacji Hipokratesa, otwartej dla zwiedzających. Jej siedzibę wzniesiono w latach 60. XX w. Mieści się tu biblioteka ze starymi greckimi i łacińskimi drukami, ogród z roślinami leczniczymi oraz sale poświęcone historii medycyny. Wśród najciekawszych części ekspozycji są sala ziołolecznictwa, rekonstrukcja gabinetu Hipokratesa i kolekcja rzeźb związanych z jego dziedzictwem. Jednym z ważniejszych eksponatów są dawne ryciny z tekstem przysięgi Hipokratesa. Do dziś nie ma pewności, czy jej autorem był sam Hipokrates; historycy datują jej powstanie na lata między 450 a 411 r. p.n.e. Niezależnie od tego stała się fundamentem etyki lekarskiej i jednym z najważniejszych symboli zawodu.
Jej najważniejsze zasady pozostają aktualne. Lekarz zobowiązuje się pomagać chorym zgodnie ze swoją wiedzą i sumieniem, nie szkodzić pacjentowi, nie podawać trucizny, dochować tajemnicy lekarskiej, zachować czystość moralną, szanować swoich nauczycieli i przekazywać wiedzę kolejnym pokoleniom medyków. Właśnie dlatego tekst sprzed ponad dwóch tysięcy lat wciąż pozostaje żywym punktem odniesienia dla współczesnej medycyny.
Przy wyjściu z fundacji można zabrać ze sobą pamiątkowy egzemplarz przysięgi Hipokratesa, wydrukowany na eleganckim grubym papierze – co ciekawe, dostępny jest także w języku polskim!
Międzynarodowa Fundacja Hipokratesa na Kos (Grecja)
Lokalizacja: Grecja, Kos, Asklipiou Platani 288
Cena biletu: €10 (Fundacja), €10 (Asklepiejon)