X Mazowieckie Spotkania Stomatologiczne 19-21 czerwca

Logowanie do profilu lekarza

Przez login.gov

Museo Canario w Las Palmas

Gablota z czaszką (w tle tradycyjne guanczańskie wzory) / fot. archiwum prywatne

Historia 30.03.2026 r.

Szkielety z krainy wiecznej wiosny

Autor: Monika Miłosz

„Wieczna wiosna” – tak określa się klimat wyspy Gran Canaria, coraz chętniej wybieranej zimą przez Polaków. Archipelag odwiedza rocznie ok. 0,5 mln naszych rodaków (Raport Turistico 2025).

Z tego samego łagodnego klimatu przez tysiąclecia korzystali Guanczowie, rdzenni mieszkańcy wysp, którzy pozostawili po sobie fascynujące świadectwa dawnej medycyny. Ich praktyki, takie jak trepanacja czaszki czy staranne unieruchomienia złamań, można oglądać w Museo Canario w Las Palmas.

Z ratusza do domu

Museo Canario jest świadectwem determinacji w dążeniu do troski o dobra naturalne, która pod koniec XIX w. połączyła wykształconych mieszkańców Las Palmas – ludzi nauki, historii, literatury i medycyny. W 1880 r. z ich inicjatywy w siedzibie ratusza powołano Towarzystwo Naukowe Muzeum Gran Canarii, stawiające sobie za cel ochronę dziedzictwa wyspy. Jednym z inicjatorów nowej instytucji był lekarz Gregorio Chil y Naranjo. W testamencie polecił, aby rozwijające się muzeum przenieść do jego rodzinnego domu. Tak więc od 1923 r. mieści się ono w kolonialnej willi doktora.

Tytuł lekarza chirurga Naranjo zdobył w 1857 r. w Paryżu dzięki wsparciu wuja – proboszcza w Telde, który sfinansował jego edukację. Po obronie rozprawy doktorskiej, dotyczącej zwężeń cewki moczowej, zdecydował się powrócić na Gran Canarię i otworzyć własną działalność lekarską. Jednak klasyczna praktyka nie wyczerpywała jego ambicji. Naranjo poświęcił znaczną część życia badaniom nad historią i kulturą rdzennych mieszkańców wysp, łącząc wiedzę medyczną z analizą materiału kostnego i obserwacją warunków życia dawnych populacji.

Najważniejsza jest kobieta

Zdaniem jednej z kuratorek muzeum opowieść o kulturze rdzennych mieszkańców Wysp Kanaryjskich warto rozpocząć od kobiety. Symbolizuje ją Ídolo de Tara – niewielka gliniana figurka związana z płodnością i ochroną życia. Przedstawia siedzącą postać kobiecą ze skrzyżowanymi nogami; badacze interpretują ją jako amulet chroniący kobiety w ciąży i noworodki. To nie tylko artefakt archeologiczny, lecz również znak, że w centrum dawnego świata stało doświadczenie kobiece – macierzyństwo, rozrodczość, troska o przetrwanie wspólnoty.

W obszarze zdrowia reprodukcyjnego medycyna i rytuał przez stulecia funkcjonowały równolegle. Granica między leczeniem a wiarą była płynna, a opieka nad matką i dzieckiem miała wymiar zarówno biologiczny, jak i symboliczny. Kobieta była tu nie tylko pacjentką, ale także strażniczką ciągłości życia.

Figurki bogini Tary. W tle szkic siedziby muzeum Museo Canario w Las Palmas

Figurki bogini Tary. W tle szkic siedziby muzeum / fot. archiwum prywatne

Ucho surfera

Pozostały zestaw eksponatów muzealnych przypomina galerię przypadków klinicznych sprzed stuleci. Widzimy tu wygojone złamania wieloodłamowe, które zrastały się bez pomocy nowoczesnej chirurgii, zmiany odpowiadające zapaleniu kości, a także obrazy kręgosłupa sugerujące spondyloartropatię w populacji przedhiszpańskiej. Za najbardziej sugestywną uchodzi sala z kolekcją kilkuset czaszek. Przy wielu z nich znajdują się opisy radiologiczne, takie jak „wodogłowie u dziecka” czy „ogniska osteolityczne odpowiadające chorobie Hodgkina”. Jedna z czaszek prezentuje charakterystyczne wyrośla kostne (egzostozy) w przewodzie słuchowym zewnętrznym – tzw. ucho surfera.

Sala czaszek w Museo Canario w Las Palmas

Sala czaszek w Museo Canario w Las Palmas / fot. archiwum prywatne

Wśród eksponatów znajdują się również mumie. Każda opatrzona jest swoistą „kartą zgonu” z danymi zawierającymi: płeć, wiek, pochodzenie, kontekst pochówku i przyczynę śmierci. Mumia numer osiem to przykład wielonarządowego urazu po upadku z wysokości, z rozległymi złamaniami czaszki, kręgów szyjnych, żeber i kości długich, bez śladów gojenia. W tej „historii choroby” zapisano także wcześniejszy, rozległy uraz podudzia, który zdążył się całkowicie wygoić – co sugeruje długotrwałą rekonwalescencję i wsparcie otoczenia. Wewnątrz znaleziono dodatkowo kość łokciową należącą do innej osoby, co stanowić może element rytuału, w którym to zmarłemu towarzyszyły relikwie kostne przodków.

Paleopatologia prawdę ci powie

To właśnie paleopatologia, czyli nauka badająca choroby widoczne w szczątkach ludzkich, pozwala odczytać te historie. Analiza kości i zachowanych tkanek miękkich wykazała, że rdzenni mieszkańcy wysp wykonywali zabiegi chirurgiczne na czaszce: skaryfikacje, kauteryzacje i trepanacje.

W kolekcji muzeum złamania czaszki występują częściej niż urazy innych kości, co badacze wiążą z konfliktami zbrojnymi. Najczęściej uszkodzeniu ulegała kość czołowa, następnie ciemieniowa, potyliczna i skroniowa. To statystyka przemocy sprzed wieków, ale także świadectwo biologicznej odporności człowieka i zdolności organizmu do przetrwania w warunkach, które dziś uznalibyśmy za skrajne.

Konsumpcja z edukacją w tle

Jak wiemy, niemal każde muzeum pod koniec zwiedzania prowadzi do jakiegoś sklepiku. W Museo Canario jest podobnie, z tą drobną różnicą, że sklepik mieści się… w bibliotece. I absolutnie nie jest to jedynie urocza dekoracja, lecz autentyczna biblioteczka założyciela muzeum. Oczywiście znaczną część kolekcji stanowią medyczne książki w języku francuskim. Wśród półek kryje się jednak także prawdziwy hiszpański rarytas: jedno z pierwszych wydań Don Kichota z 1605 r.

Co najciekawsze, to nie „martwy” zbiór pod szkłem. Każdy odwiedzający bowiem może podczas wizyty skorzystać z biblioteki – wybrać jakąś książkę i przeczytać ją w sąsiedniej, cichej sali. Trudno o piękniejszy symbol ciągłości: dom lekarza, jego książki, oryginalne badania i współczesny czytelnik, który po obejrzeniu eksponatów siada do wybranej lektury.

Dawna biblioteka dr. Naranja (obecnie sklepik muzealny)

Dawna biblioteka dr. Naranja (obecnie sklepik muzealny) / fot. archiwum prywatne

Doktora Naranja można spotkać ponownie kilka ulic od siedziby muzeum – tym razem w formie pomnika. Przedstawiono go w dynamicznej pozie, z rozwianym płaszczem, jakby był w ciągłym ruchu. To nie klasyczny, statyczny monument uczonego, lecz postać „idąca”, zaangażowana i obecna w przestrzeni miasta. Przypomina, że lekarz może być kimś więcej niż klinicystą – może stać się kronikarzem swojego czasu.

Informacje praktyczne:

Muzeum Archeologiczne – Museo Canario

Lokalizacja: Las Palmas, Gran Canaria

Cena biletu: 5 dol. (ok. 20 zł)

Monika Miłosz

Autor: Monika Miłosz

Treści autora ⟶

załatw sprawę

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, zgodę na ich użycie, oraz akceptację Polityki Prywatności.