X Mazowieckie Spotkania Stomatologiczne 19-21 czerwca

Logowanie do profilu lekarza

Przez login.gov

Dobra osobiste lekarza i lekarza dentysty – co warto wiedzieć

fot. SHVETS production / Pexels

Dobra osobiste lekarza i lekarza dentysty – co warto wiedzieć

Reputacja budowana latami może runąć nagle – wystarczy jeden wpis w internecie, złośliwy komentarz w mediach społecznościowych albo plotka w miejscu pracy. Lekarze i lekarze dentyści są na takie sytuacje szczególnie narażeni: pracują w przestrzeni publicznej, podejmują decyzje oraz działania bezpośrednio wpływające na życie lub wybory innych ludzi. Dlatego warto wiedzieć, czym są dobra osobiste, gdzie przebiega granica między dozwoloną krytyką a naruszeniem prawa i jak skutecznie się bronić.

TEKST: Wojciech Koźmiński, radca prawny

Czym są dobra osobiste w rozumieniu prawnym?

Kodeks cywilny (k.c.) w art. 23 zawiera przykładowy – a więc otwarty – katalog dóbr osobistych. Wśród nich są zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa i artystyczna. Otwarty charakter tego katalogu jest tu jednak kluczowy, uznaje się, że ochrona obejmuje każdą wartość niemajątkową związaną z osobowością człowieka, którą społeczeństwo traktuje jako obiektywnie godną ochrony (tzw. koncepcja obiektywna). Oczywiście zgodnie z art. 43 k.c. przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. 

Co do zasady dla lekarzy szczególne znaczenie mają: dobre imię i cześć zawodowa (np. reputacja jako specjalisty), wizerunek (w tym prawo do decydowania o tym, jak i gdzie jesteśmy przedstawiani) oraz prywatność (w tym również ochrona informacji o życiu osobistym, które nie mają związku z wykonywanym zawodem).

Granica między krytyką a naruszeniem prawa – kiedy plotka staje się bezprawiem

Należy podkreślić, że prawo nie chroni przed każdą nieprzyjemną opinią. Krytyka jest dopuszczalna, a nawet pożądana (chroniona prawnie choćby jako element wolności słowa) pod warunkiem że jest rzetelna, oparta na faktach i służy uzasadnionemu celowi. Często kłopoty zaczynają się tam, gdzie kończy się merytoryka, a zaczyna personalny atak.

Trzy warunki legalnej krytyki: 1. oparcie na faktach, 2. zachowanie formy – bez obelg i inwektyw, 3. działanie w interesie publicznym lub w obronie własnych praw. Co do zasady więc opinia pacjenta, że „leczenie było nieskuteczne”, mieści się w granicach wolności słowa. Natomiast pójście „o krok dalej” i np. stwierdzenie, że lekarz „celowo zaszkodził pacjentowi dla zysku”, bez poparcia tego jakimikolwiek dowodami, już może stanowić naruszenie dóbr osobistych.

Plotka stanowi szczególną formę naruszenia dóbr osobistych, zagrożenie, bo rozprzestrzenia się szybko i jest trudna do „odwołania”. Jeśli nieprawdziwa informacja (np. o uzależnieniu, popełnionych błędach medycznych, braku wiedzy czy nawet ekscesach w życiu osobistym lekarza) krąży w środowisku lub trafia do internetu, mamy do czynienia z naruszeniem choćby czci lub prywatności – do bezprawnego naruszenia dojdzie w takiej sytuacji, nawet jeśli plotkujący działał, nie mając złych intencji.

Najczęstsze przykłady dóbr osobistych lekarzy

Biorąc pod uwagę doświadczenie życiowe i zawodowe, wyodrębniłbym trzy podstawowe grupy dóbr osobistych, które najczęściej są naruszane w kontekście lekarzy oraz lekarzy dentystów:

Renoma zawodowa. Naruszenia najczęściej związane są z nieprawdziwymi zarzutami o błędach w sztuce lekarskiej, braku wiedzy lub staranności. Popularnymi formami naruszeń są nierzetelne opinie w portalach oceniających lekarzy czy fałszywe posty w grupach pacjentów. Subiektywne niezadowolenie pacjenta nie wystarczy – naruszenie następuje, gdy treść wykracza poza rzetelną ocenę.

Wizerunek. Publikacja zdjęcia lub nagrania bez zgody – nawet jeśli zostało wykonane w gabinecie czy na konferencji – naruszać może prawa lekarza. Coraz częstszym problemem są pacjenci nagrywający wizyty i publikujący materiały w sieci. Dodatkowo zdarzają się sytuacje, w których bez zgody (a nawet bez świadomości) lekarza podmioty trzecie publikują jego zdjęcia lub opisy praktyki czy nawet przypisują lekarzowi konkretne wypowiedzi/opinie (w tym fałszywe/zmyślone treści).

Prywatność i tajemnica. Ujawnianie informacji o stanie zdrowia, sytuacji finansowej czy życiu rodzinnym lekarza – bez jego zgody – stanowi odrębne naruszenie, niezależne od ochrony danych osobowych.

Oczywiście to tylko przykłady dóbr, które mogą być bezprawnie naruszane – jak wyżej wskazano, wyodrębnienie wszystkich dóbr osobistych z racji katalogu otwartego jest w zasadzie niemożliwe (może okazać się bowiem, że nienazwane wcześniej dobro osobiste zostanie zidentyfikowane w konkretnej sprawie).

Jak dochodzić roszczeń – najważniejsze kroki

Kodeks cywilny przewiduje kilka narzędzi ochrony. Poszkodowany może żądać przede wszystkim: zaniechania naruszenia (np. usunięcia wpisu w internecie), usunięcia skutków (np. opublikowania sprostowania lub przeprosin), zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę, odszkodowania za szkodę majątkową (np. utratę pacjentów w związku z kampanią oczerniającą).

Pierwszym krokiem powinno być zebranie i zabezpieczenie dowodów naruszeń – następnie wezwanie do zaprzestania naruszeń i usunięcia ich skutków (np. e-mailem lub listem poleconym). Daje to szansę na pozasądowe rozwiązanie i stanowi ważny dowód w razie postępowania sądowego. Przy braku reakcji lub niesatysfakcjonującej odpowiedzi warto rozważyć pozew cywilny lub – gdy naruszenie ma charakter znieważenia lub zniesławienia – podjęcie kroków karnych wobec sprawcy.

Sztuczna inteligencja – zagrożenia w kontekście dóbr osobistych

Rozwój AI otwiera zupełnie nowy rozdział w zakresie naruszeń dóbr osobistych. Kilka zjawisk zasługuje na szczególną uwagę środowiska medycznego.

Deepfake i syntetyczny wizerunek. Narzędzia generatywne pozwalają na stworzenie realistycznych nagrań lub zdjęć, na których lekarz wypowiada słowa, których nigdy nie powiedział. Polskie prawo – mimo braku przepisów wprost dotyczących deepfake’ów – pozwala takie działania zakwalifikować jako naruszenie wizerunku lub czci.

Halucynacje modeli językowych. Chatboty AI mogą „wymyślać” nieprawdziwe informacje o konkretnych lekarzach: fałszywe biogramy, nieistniejące wyroki sądowe czy zmyślone skandale. Odpowiedzialność za takie treści – dostawcy narzędzia czy podmiotu je wdrażającego – to jeszcze nierozstrzygnięta kwestia prawna, ale pokrzywdzony lekarz co do zasady ma prawo żądać usunięcia treści i naprawienia szkody/zadośćuczynienia.

Automatyczna agregacja opinii. Algorytmy zbierające i promujące negatywne recenzje mogą działać jak wzmacniacz naruszeń – nawet jeśli każda z opinii z osobna nie przekraczałaby granic krytyki, ich selektywne zestawienie może tworzyć fałszywy obraz.

załatw sprawę

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, zgodę na ich użycie, oraz akceptację Polityki Prywatności.