Nie masz konta? Zarejestruj się
fot. licencja OIL w Warszawie
Autor: Artur Białoszewski
Rzymski filozof Seneka w „O krótkości życia” opisywał ludzi pochłoniętych obowiązkami, ambicjami i cudzymi sprawami, którzy własne życie odkładają na później. Przekonywał, że liczy się nie tylko liczba przeżytych lat, lecz także sposób ich wykorzystania. Dlaczego więc odkładamy również badania, wizytę u lekarza i troskę o zdrowie, od którego zależą nasze plany? I czy wszyscy mamy podobne szanse na długie życie w zdrowiu?
Według GUS w 2025 r. przeciętne trwanie życia przy urodzeniu wynosiło 75,4 roku dla mężczyzn i 82,5 dla kobiet. Między latami 2015 a 2025 wydłużyło się u obu płci, a różnica zmalała z ok. ośmiu do 7,1 roku, co pokazuje, że wpłynęła na to głównie poprawa warunków naszego życia niezależna od płci. Równie ważne jest trwanie życia w zdrowiu. W 2024 r. wynosiło ono odpowiednio 61,6 roku dla mężczyzn i 65,3 roku dla kobiet. Chodzi o lata bez długotrwałych ograniczeń codziennej aktywności z powodów zdrowotnych. To czas na rodzinę, dorastanie wnuków, wspólne podróże. Odkładając plany, łatwo zapomnieć, że później może zabraknąć zdrowia, by je zrealizować.
Listopad zachęca do spojrzenia na męskie zdrowie szerzej niż tylko przez profilaktykę onkologiczną. Raport NIZP PZH–PIB „Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania 2025” pokazuje, że w 2023 r. na choroby krążenia i nowotwory złośliwe przypadało po ok. jednej piątej utraconych potencjalnych lat życia mężczyzn przed 75. urodzinami. W wyniku samobójstw zmarło niemal sześciokrotnie więcej mężczyzn niż kobiet. W latach 2020–2022 mężczyźni w wieku 30 lat z wykształceniem wyższym mogli oczekiwać o 12,8 roku dłuższego życia niż ich rówieśnicy z wykształceniem gimnazjalnym lub niższym. U kobiet różnica była mniejsza: 8,8 roku. Wiedzę o zdrowiu trzeba zatem rozpatrywać wraz z warunkami pracy, dochodami i dostępem do opieki, związanym także z miejscem zamieszkania.
Co ciekawe, w 2023 r. mężczyźni z miast do 10 tys. mieszkańców mieli krótsze trwanie życia niż mieszkańcy wsi (74 lata wobec 74,2 roku). Najdłuższe odnotowano w miastach od 200 tys. mieszkańców (75,8 roku, o 1,8 roku więcej niż w najmniejszych miejscowościach). Zachęcając do profilaktyki, trzeba u naszych pacjentów uwzględniać również aspekt dostępności specjalistów, dojazd do poradni czy możliwość uzyskania wolnego w pracy. Nabiera to szczególnego znaczenia w czasie, gdy NFZ wprowadza wskaźniki jakości oparte m.in. na udziale osób w badaniach profilaktycznych.
Kolejną miarą są lata życia utracone wskutek zgonów możliwych do uniknięcia. W 2023 r., po uwzględnieniu różnic w strukturze wieku, wskaźnik strat przed 75. urodzinami był u mężczyzn ponadtrzykrotnie wyższy niż u kobiet dla przyczyn, którym można zapobiegać, i ok. 1,7-krotnie wyższy dla przyczyn poddających się leczeniu. Według NIK w „Profilaktyce 40 PLUS” od 2021 r. do końca września 2024 r. pakiet badań wykonało 21 proc. uprawnionych mężczyzn i 26 proc. kobiet – różnica wynosiła tylko albo aż 5 pkt proc. Dane te pokazują, jak wiele pozostaje więc do zrobienia, by wspierać mężczyzn, ale i kobiety w odpowiedzialnym korzystaniu z profilaktyki i opieki zdrowotnej.
Opisane nierówności w zdrowiu są dla Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie wskazówką, by działania edukacyjne w zakresie promowania profilaktyki kierować szczególnie do mężczyzn o niższym wykształceniu oraz zamieszkałych w mniejszych miejscowościach i na wsiach. U tej części specyficznych pacjentów rozmowę mogą utrudniać utrwalone złe nawyki i braki w wiedzy. Warto najpierw zapytać o obawy, a potem o to, co pacjent wie. Językiem dostosowanym do sytuacji wyjaśnić cel badań, wspólnie ustalić dalsze kroki i poprosić, by własnymi słowami opowiedział, jak rozumie swoje zdrowie i jaki cel chciałby osiągnąć poprzez oferowane świadczenia. Należy też podkreślić, że sama ulotka czy też skierowanie na właściwe źródło wiedzy w internecie nie zastąpi rozmowy. W badaniu Biblioteki Narodowej z 2025 r. lekturę choć jednej książki zadeklarowało 34 proc. mężczyzn, zapewne nie z tej grupy najwyższego ryzyka. Przede wszystkim zatem warto skupiać się na niwelacji barier w dostępie do profilaktyki, wspierając pacjentów m.in. przez zachęcanie do badań, pomoc w ustaleniu dogodnego terminu oraz przypominanie o badaniu.
Oczywiście nie są to zadania wyłącznie dla lekarza, lecz wspólne zobowiązanie wszystkich działających w systemie ochrony zdrowia. Warto jednak zastanowić się, komu powierzyć odpowiedzialność za koordynację profilaktyki i ciągłość podejmowanych działań, aby wysiłek wielu osób składał się na spójną opiekę nad pacjentem. Wspólna troska o zdrowie potrzebuje bowiem jasno określonych ról i współpracy – tak by człowiek zachęcany do zadbania o siebie wiedział, na czyje wsparcie może liczyć, i nie pozostawał sam na drodze od zaleceń do ich realizacji.