Nie masz konta? Zarejestruj się
fot. Jakub Zerdzicki / Pexels
Autor: Małgorzata Solecka
Ministerstwo Zdrowia kładzie na stół propozycję dotyczącą dalszych losów podwyżek dla pracowników ochrony zdrowia, o której mówi: na tyle stać budżet. Oznacza ona, w dużym uproszczeniu, brak wzrostu wynagrodzeń w 2026 r. oraz waloryzację obecnego poziomu płac o wskaźnik dla budżetówki, czyli uwzględniający co najwyżej poziom inflacji.
To dwie z w sumie pięciu propozycji, jakie MZ przedstawiło partnerom społecznym w piśmie sygnowanym przez wiceminister Katarzynę Kęcką. 7 stycznia podczas posiedzenia prezydium Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia, wbrew oczekiwaniom, nie podniesiono jednak tematu podwyżek. Pismo wyszło z resortu zdrowia 5 stycznia i strona społeczna nie zdążyła się z nim nawet zapoznać. Rozmowy mają być wznowione 18 lutego, podczas plenarnego posiedzenia zespołu (będzie w nim uczestniczyć również przewodnicząca OZZL jako jedyna przedstawicielka środowiska lekarskiego). Czym się zakończą? Resort zdrowia zapewnia, że wierzy w możliwość osiągnięcia kompromisu, jednak już w grudniu deklarował, że w przypadku braku konsensusu projekt i tak zostanie przedstawiony do dalszego procedowania. Nowelizacja ustawy podwyżkowej jest konieczna, bo finanse NFZ nie wytrzymują tempa wzrostu kosztów.
W piśmie z 5 stycznia znajdują się też trzy inne punkty, w tym jeden wprost dotyczący zarobków lekarzy kontraktowych. Co prawda pod koniec listopada Ministerstwo Zdrowia wycofało się z zapowiedzi dotyczących uregulowania kontraktów (zarówno jeśli chodzi o wprowadzenie limitu zarobków na podstawie umowy cywilnoprawnej, jak i minimalnego wymiaru czasu pracy dla kontraktowców), ale w grze pozostała propozycja, by szpitale były zobowiązane do przekazywania AOTMiT danych dotyczących zarobków lekarzy wraz z ich numerem PESEL lub PWZ. Chodzi o możliwość agregowania łącznych zarobków, jakie w podmiotach publicznych osiągają lekarze pracujący na podstawie wielu umów.
Ministerstwo Zdrowia chce też doprecyzować obowiązek pracodawcy w zakresie uznawania kwalifikacji zawodowych: przenoszenie pracownika do wyższej grupy zawodowej byłoby obligatoryjne tylko wówczas, gdy swoje kwalifikacje podnosił on na polecenie lub za zgodą pracodawcy. Ten przepis obowiązywałby w przypadku pracowników, którzy podnoszenie kwalifikacji rozpoczną po wejściu w życie nowych przepisów, i dotyczy w tej chwili głównie zawodów pielęgniarskich, choć – jak sygnalizowali już eksperci i pracodawcy – wraz z rozszerzaniem kompetencji innych zawodów sytuacja będzie ewoluować.
Ostatnia systemowa propozycja dotyczy wprost zawodów pielęgniarki i położnej. Ministerstwo zapowiada natomiast określenie w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej poziomów kompetencyjnych. Mają to być: pielęgniarka ogólna, pielęgniarka kwalifikowana oraz pielęgniarka kliniczna (odpowiednio również w przypadku zawodu położnej). W ustawie przeczytamy, że szczegółowy wykaz czynności zawodowych w ramach kompetencji zawodowych pielęgniarki i położnej na poszczególnych poziomach kompetencyjnych zostanie określony w akcie wykonawczym. Będzie więc delegacja ustawowa do wydania rozporządzenia przez ministra zdrowia.
Minister zdrowia corocznie – jak czytamy w piśmie do partnerów społecznych – będzie też określał poziom minimalnego wynagrodzenia dla każdej z grup. Ta tabela zastąpi obecne współczynniki pracy, natomiast relacje pomiędzy grupami mają być zachowane. Nie wiadomo, na jakim etapie pojawić się mają natomiast wyższe współczynniki dla grupy piątej i szóstej, których podniesienie MZ zapowiada praktycznie od września: w przedstawionych partnerom społecznym propozycjach nie ma takiego punktu.
Znalazła się natomiast obietnica, że wynagrodzenia minimalne nie zostaną obniżone. W nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia ma się znaleźć przepis gwarantujący utrzymanie do końca 2026 r. płac minimalnych na poziomie z 1 lipca 2025 r.
Dyskusji w styczniu nie było, ale związki zawodowe już kilka tygodni wcześniej, podczas grudniowego posiedzenia zespołu, sygnalizowały jednoznacznie, że propozycji Ministerstwa Zdrowia zmierzających do zatrzymania podwyżek nie zaakceptują. Sytuację zaognia fakt, że resort zdrowia w listopadzie, wycofując się na posiedzeniu Naczelnej Rady Lekarskiej z zapowiedzi zmian w kontraktach, próbował właśnie na związki zawodowe przerzucić odpowiedzialność za pojawienie się tego tematu w trakcie rozmów o wynagrodzeniach medyków (strona społeczna rzeczywiście o to wnioskowała, natomiast ministerstwo przynajmniej od października prezentowało dość spójną koncepcję, co i dlaczego zamierza zmienić w zasadach dotyczących umów cywilnoprawnych).
Środowiska pracowników medycznych pokładają nadzieję w stanowisku prezydenta. Karol Nawrocki, przy okazji szczytu „Na ratunek ochronie zdrowia” (5 grudnia 2025 r.), zadeklarował, że nie zgodzi się na odebranie medykom należnych im podwyżek. – Nie pozwolę na zabranie podwyżki pensji minimalnej dla pracowników medycznych, taka ustawa nie uzyska mojego podpisu – stwierdził.
Czy weto prezydenta do ustawy w kształcie, o jakim myśli resort zdrowia, jest jednak przesądzone? Na pewno jest prawdopodobne, jednak nie można zapominać, że już kilka miesięcy temu o konieczności wyhamowania tempa podwyżek pracowników ochrony zdrowia mówił prof. Piotr Czauderna, który stoi na czele prezydenckiej Rady Zdrowia i pozostaje głównym doradcą Karola Nawrockiego w tym obszarze. Prof. Czauderna nie będzie w swoim zdaniu odosobniony, jeśli prezydent zwróci się do Rady Zdrowia o opinię w tej sprawie (nie musi się zwracać, co warto podkreślić), w podobnym duchu publicznie wypowiadał się prof. Grzegorz Gielerak. Były wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski oceniał sposób wdrożenia ustawy podwyżkowej jako swój główny błąd (choć odnosiło się to raczej do mechanizmu dotyczącego wycen i wzrostu powiązanych z wycenami świadczeń kontraktów niż samych podwyżek wynagrodzeń minimalnych). W Radzie zasiadają jednak też zdecydowani obrońcy ustawy – w tym Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”.
Ministerstwo Zdrowia na pewno nie może zakładać, że i tym razem – podobnie jak w przypadku tzw. ustawy szpitalnej (sierpień 2025) czy nowelizacji ustawy o Funduszu Medycznym (grudzień 2025) – Karol Nawrocki złoży podpis pod ewentualną nowelizacją ustawy podwyżkowej. Ewentualną, bo Lewica sygnalizuje mniej lub bardziej wprost, że ustawy odbierającej medykom wzrost wynagrodzeń wcale poprzeć nie musi. Nie ulega wątpliwości, że resort znajduje się pod ogromną presją: z jednej strony realia budżetu NFZ i budżetu państwa są takie, że oszczędności nie tylko wydają się, ale po prostu są konieczne, a sytuacja w systemie staje się coraz bardziej podbramkowa. Warto zwrócić uwagę, że kontrowersje budzi nie tylko szukanie oszczędności po stronie wynagrodzeń personelu medycznego. Przykładem może być opublikowane w pierwszych dniach stycznia stanowisko Związku Powiatów Polskich. Powiaty, z jednej strony, wręcz żądają systemowych zmian w zakresie płac personelu medycznego, domagając się zatrzymania działania ustawy podwyżkowej, z drugiej – gorąco protestują przeciw oszczędnościom, które uderzają wprost w przychody szpitali. – Protestujemy przeciwko planowanej likwidacji współczynników 1,07 i 1,06 dla szpitali I i II poziomu systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej oraz obniżeniu znaczenia współczynników jakościowych. Z uwagi na drastyczne niedoszacowanie procedur realizowanych głównie w tzw. szpitalach powiatowych proponowana zmiana tylko pogłębi problemy finansowe szpitali powiatowych. Jeżeli celem Rządu jest likwidacja szpitali powiatowych, to wnosimy o to, żeby Rząd jasno to zakomunikował – czytamy w stanowisku.
Nie ma wątpliwości, że ustawa podwyżkowa będzie jednym z motywów przewodnich 2026 r., na pewno zaś jego pierwszego półrocza. Komisja Zdrowia już zaplanowała na marzec rozpatrzenie informacji na temat stanu prac nad nowelizacją ustawy (co oznacza, że posłowie zakładają, że na pewno do tego czasu nie rozpoczną procedowania projektu), w planach zaś na drugi kwartał jest rozpatrzenie sprawozdania podkomisji powołanej do prac nad obywatelskim (pielęgniarskim) projektem zmian w ustawie. Podkomisja po raz ostatni zebrała się w czerwcu 2024 r.
© Copyright by OIL w Warszawie. Wszelkie prawa do przedruku są zastrzeżone.