Wybory zakończone. Sprawdź wyniki!

Logowanie do profilu lekarza

Przez login.gov

Sytuacja w ochronie zdrowia w Królestwie Niderlandów

Autor: Dominik Héjj

Grudzień to miesiąc nierozerwalnie kojarzący się z pomarańczami. A jak pomarańcze, to kolor pomarańczowy. Z czym jeszcze może się kojarzyć ten kolor? Nakieruję: Oranje. Otóż świąteczny azymut obieramy na Królestwo Niderlandów. Ale zanim przejdziemy do Hagi, proszę jeszcze o chwilę cierpliwości.

Królestwo Niderlandów, które dla uproszczenia nazywać będziemy po prostu Holandią, to kolejne z państw, w którym system ubezpieczeń zdrowotnych jest zdecentralizowany. „Klient” może wybrać dowolne towarzystwo ubezpieczeniowe. Sam rynek zdominowany jest przez trzy największe towarzystwa, które dzielą ubezpieczeniowy tort niemal dokładnie po 25 proc., reszta to mniejsi gracze. Ubezpieczenie obowiązkowe (basisverzekering) to wydatek rzędu ok. 156 euro miesięcznie (ok. 664 zł), ok. 1872 euro rocznie – niespełna 8000 zł. Państwo subsydiuje składki zdrowotne osobom o najniższych dochodach. Jednakże, podobnie jak w Szwajcarii, ubezpieczenie aktywuje się dopiero powyżej pewnej wartości poniesionej przez samego ubezpieczonego. W 2025 r. było to 385 euro (ok. 1650 zł). Do kwoty tej wlicza się nakłady poniesione m.in. na wizyty lekarskie, ale także zakup leków na receptę. Wydatki publiczne na ochronę zdrowia w Holandii rosną – w 2023 r. wyniosły 111,59 mld euro – i prognozowane są dalsze zwyżki, do ok. 146 mld euro do 2028 r.

Ostatnie dostępne dane wskazują, że liczba lekarzy na 1000 mieszkańców wynosi 3,9 i jest mniejsza niż unijna średnia. Jednakże liczba pielęgniarek wynosi 11,4, dostępne są nawet dane pokazujące, że wskaźnik ten wzrósł w ostatnim czasie do 12,23, co czyni z Holandii jednego z liderów statystyk. Co ciekawe na tle innych państw, odsetek lekarzy wykształconych poza granicami Królestwa Niderlandów wynosi zaledwie 3,7 proc. (dane z 2023 r.), a w przypadku pielęgniarek – 1,5 proc. Dzieje się tak dlatego, że Holandia od dawna dąży do samowystarczalności w zakresie kadr medycznych. Kształci je i zatrudnia, jednakże zazwyczaj w systemie B2B. Trudność w dostępie do holenderskiego rynku pracy stanowi skomplikowana procedura nabywania prawa do wykonywania zawodu (trwa ona od roku do dwóch lat), w której sprawdza się także umiejętność swobodnego posługiwania się językiem niderlandzkim (na poziomie C1/C2). Gijsbert van Liemt, autor tekstu „The International Mobility of the Highly-Skilled; Why has Sweden so many foreign- trained medical doctors and the Netherlands so few?”, który przytacza te dane, wskazuje też, że w Holandii wielu pacjentów ma swojego lekarza rodzinnego, do którego są przyzwyczajeni, stąd (zdaniem autora) niższy poziom akceptacji dla „obcych”. Jednakże lekarze obcokrajowcy pracujący w Holandii pochodzą głównie z Belgii i Niemiec.

Holandia systematycznie zmniejsza liczbę łóżek szpitalnych. W 2022 r. dysponowała łącznie 245 łóżkami szpitalnymi na 100 tys. mieszkańców, to jest prawie o połowę mniej niż średnia unijna wynosząca 485 łóżek na 100 tys. mieszkańców. Zmniejszanie liczby łóżek jest następstwem zwiększania udziału liczby zabiegów wykonywanych w trybie jednodniowym oraz opieki świadczonej w domu.

Komisja Europejska zaakceptowała plan odbudowy i odporności (KPO) Królestwa Niderlandów w październiku 2022 r. Z całej puli państwo to pozyskało 5,4 mld euro. Na ochronę zdrowia zdecydowano się przekazać 172 mln euro. Środki te, podobnie jak w innych państwach, mają zostać przeznaczone na rozwój cyfryzacji, modernizację infrastruktury medycznej, a także podnoszenie kwalifikacji personelu.

Największą organizacją dbającą o interesy lekarzy jest KNMG (Koninklijke Nederlandsche Maatschappij tot bevordering der Geneeskunst), Królewskie Holenderskie Towarzystwo Promocji Medycyny powstałe w 1849 r. W Federacji zrzeszonych jest osiem mniejszych organizacji. Łącznie KNMG reprezentuje 65 tys. lekarzy i studentów medycyny (wśród organizacji jest De Geneeskundestudent – Stowarzyszenie Studentów Medycyny). KNMG jest główną korporacją lekarską. Z kolei NU’91 (Nederlandse Unie van Verpleegkundigen en Verloskundigen, czyli Holenderska Unia Pielęgniarek i Położnych) to organizacja założona w 1974 r. Skupia ona pielęgniarki i położne, reprezentując ich interesy zawodowe, społeczne i ekonomiczne. NU’91 działa na rzecz poprawy warunków pracy swoich członków, negocjuje umowy zbiorowe, a także angażuje się w politykę zdrowotną na poziomie krajowym. Zrzesza ok. 30 tys. członków, co czyni ją jedną z głównych organizacji zawodowych w sektorze opieki zdrowotnej w Holandii.

Opieka zdrowotna była jednym z kluczowych tematów kampanii wyborczej, dzieląc biorące w niej udział partie przede wszystkim w kwestii kosztów i zakresu podstawowego ubezpieczenia – m.in. obniżenia udziału własnego w ochronie zdrowia. Przedterminowe wybory odbyły się 29 października 2025 r. Zwycięstwo odniosła w nich centrolewicowa partia D66, która opowiadała się m.in. za utrzymaniem wartości poniesionej przez samego ubezpieczonego na poziomie 385 euro, ale także produkcji leków w Europie i zapewnienia bezpłatnej antykoncepcji. Na miejscu drugim uplasowała się skrajnie prawicowa PVV. Partia w swoim programie proponowała likwidację udziału własnego, a także zamrożenie wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie. Politycy postulowali również powstrzymanie zamykania oddziałów w szpitalach regionalnych. Chociaż D66 i PVV to dwie skrajności, obie partie połączył postulat wpisania do podstawowego pakietu medycznego leczenia stomatologicznego.

Dominik Héjj

Autor: Dominik Héjj

Treści autora ⟶

załatw sprawę

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, zgodę na ich użycie, oraz akceptację Polityki Prywatności.