Nie masz konta? Zarejestruj się
fot. Kaboompics.com / Pexels
Autor: Monika Potocka
Jako rzecznik praw lekarza Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie wystosowałam pismo do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w związku z napływającymi od lekarzy dentystów licznymi sygnałami w sprawie opóźnień w płatnościach za świadczenia stomatologiczne udzielane pacjentom do 18. roku życia. Zgłoszenia dotyczyły świadczeń nielimitowanych, wykonanych prawidłowo, zgodnie z umowami z NFZ, za które mimo upływu wielu miesięcy nie wypłacono należnych środków.
Opóźnienia, jak wynikało z informacji przekazanych do Biura Rzecznika Praw Lekarza, obejmują świadczenia realizowane na rzecz pacjentów do 18. roku życia. W związku z tym zwróciłam się do NFZ o przedstawienie danych dotyczących skali zaległości, liczby podmiotów nimi dotkniętych, średniego okresu opóźnienia w realizacji płatności, a także przyczyn opóźnień oraz planowanego terminu wypłaty należnych środków. Zapytałam również, czy zaległości obejmują jedynie świadczenia stomatologiczne dla dzieci i młodzieży, czy również inne grupy świadczeń finansowanych w ramach umów z NFZ.
W odpowiedzi na moje pismo Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ potwierdził, że na dzień 15 października 2025 r. niesfinansowane pozostawały świadczenia wykonane w II i III kwartale 2025 r. w 402 podmiotach leczniczych, na łączną kwotę ok. 99 mln zł. Fundusz wskazał jednocześnie, że nie posiada obecnie środków pozwalających na realizację wypłat oraz że problem nie dotyczy wyłącznie stomatologii dziecięcej, ale także innych zakresów leczenia stomatologicznego oraz pozostałych rodzajów świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Oznacza to, że problem ma charakter systemowy, a nie jednostkowy czy lokalny.
Wobec tych informacji zwróciłam się do ministra zdrowia z wnioskiem o niezwłoczne podjęcie działań nadzorczych i naprawczych. W piśmie wskazałam, że brak finansowania świadczeń stomatologicznych dla dzieci, które z założenia powinny być realizowane w sposób ciągły i pełny, prowadzi do destabilizacji funkcjonowania praktyk lekarsko-dentystycznych i realnie zagraża dostępności leczenia najmłodszych pacjentów.
Podkreśliłam, że lekarze dentyści, wykonując świadczenia gwarantowane, ponoszą pełne koszty organizacyjne i osobowe, nie otrzymując jednocześnie wynagrodzenia za wykonaną pracę. Brak terminowych płatności prowadzi do utraty płynności finansowej, zmusza część gabinetów do ograniczania przyjęć, a w skrajnych przypadkach grozi zaprzestaniem udzielania świadczeń. Taka sytuacja narusza zasadę zaufania lekarzy do państwa i stabilności publicznego systemu ochrony zdrowia.
Równolegle wystąpiłam do rzecznika praw pacjenta, wskazując, że brak finansowania stomatologii dziecięcej stanowi poważne naruszenie zbiorowych praw pacjentów. Ograniczenie dostępności świadczeń prowadzi do pogłębienia nierówności w dostępie do opieki zdrowotnej, przerwania ciągłości leczenia, pogorszenia stanu zdrowia dzieci oraz zwiększenia ryzyka konieczności bardziej inwazyjnych procedur w przyszłości.
W swoich wystąpieniach zwróciłam uwagę, że obecna sytuacja godzi również w konstytucyjne prawo dzieci do szczególnej ochrony zdrowia oraz w prawo obywateli do równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Brak realnego finansowania świadczeń oznacza w praktyce pozbawienie najmłodszych pacjentów możliwości korzystania z należnej im opieki zdrowotnej. Stabilne, przewidywalne finansowanie świadczeń jest warunkiem koniecznym do zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów oraz możliwości rzetelnego wykonywania zawodu przez lekarzy dentystów.
Sprawa pozostaje przedmiotem moich dalszych działań. Jako rzecznik praw lekarza będę monitorować jej przebieg i podejmować kolejne interwencje do momentu uregulowania zaległości i przywrócenia prawidłowego funkcjonowania systemu finansowania świadczeń stomatologicznych dla dzieci i młodzieży.