X Mazowieckie Spotkania Stomatologiczne 19-21 czerwca

Logowanie do profilu lekarza

Przez login.gov

Trudne początki - depresja poporodowa

fot. licencja OIL w Warszawie

Medycyna 1.06.2026 r.

Trudne początki

Autor: Magdalena Flaga–Łuczkiewicz

Z instagramowych zdjęć wyłania się wyidealizowany, cukierkowy obraz ciąży i początków macierzyństwa.

Mamy sesje „brzuszkowe”, na których pięknie umalowane i ubrane przyszłe mamy są ujęte w pełnych natchnienia pozach, gładkie, śliczne niczym posągowe boginie. Są przyjęcia baby shower, radosny czas z gromadą przyjaciół, designerskimi prezentami i kolorowymi balonami, a w centrum rozkwitająca bohaterka w stanie błogosławionym. Ujęcia pokoiku dziecięcego prosto z katalogu, z pastelowymi mebelkami, kocykami i ekologicznymi zabawkami. Są nawet zdjęcia z sali porodowej, oczywiście tylko wysublimowane, artystyczne, pełne magii. Potem kaskada postów poporodowych: bobas słodko śpi lub się uśmiecha, dłoń bobasa i wypielęgnowana dłoń mamy, stópki bobasa, mama z bobasem przy piersi, mama nad bobasem z uśmiechem, mama z bobasem na tle wysprzątanego na błysk domu, w luksusowej pościeli, z ekskluzywnym wózkiem. Na deser mama prezentuje nienaganną sylwetkę zaledwie miesiąc po porodzie, pozując w nowym outficie przed lustrem wprost z siłowni. Na wszystkich zdjęciach mama jest szczęśliwa, zadbana, pełna miłości. Idylla.

To, czego nie widać

Na pięknych fotkach nie widać zmęczenia, niewyspania, rozstępów, rozdrażnienia, braku czasu na prysznic, bólu i niewygody; ciążowych mdłości ani opuchniętych nóg; niepewności, lęku, poczucia straty dawnego życia i obaw o przyszłość; urazów położniczych, dodatkowych kilogramów, walki o laktację, nieukojonego płaczu dziecka ani śmierdzących pieluch; chaosu, który towarzyszy wywróconej do góry nogami rzeczywistości świeżo upieczonych rodziców, ani codziennych frustracji typu brak windy, za mały bagażnik, wysoki krawężnik, problem z zapisem do przychodni. Czas ciąży, poród i pierwsze tygodnie po porodzie to okres fundamentalnych zmian: biologicznych, życiowych, społecznych, psychologicznych, zaskakujących, nawet jeśli planowanych. Zmian w każdym z wymiarów, od wyglądu i problemów zdrowotnych, przez trudności finansowe, do związanych z adaptacją w nowej roli.

W pierwszych dwóch tygodniach po porodzie u kobiety następują gwałtowne zmiany poziomu hormonów, które są jednym z głównych czynników spustowych tzw. baby blues. Smutek, rozdrażnienie, labilność emocji dotyczą więcej niż połowy matek i zwykle mijają po kilkunastu dniach samoistnie, szczególnie jeśli kobieta ma zapewnione wsparcie. 

Depresja poporodowa

Niestety, nawet co piąta kobieta zachoruje na depresję poporodową (post partum depression, PPD). Według szacunków niemal 30 proc. kobiet w ciągu ośmiu miesięcy po porodzie rozwinie objawy depresyjne lub lękowe. Według ICD-10 PPD zaczyna się do sześciu tygodni po porodzie. Według Amerykanów depresja okołoporodowa może pojawić się już w ciąży i do czterech tygodni po porodzie. Wielu ekspertów stoi na stanowisku, że kryteria nie przystają do rzeczywistości, bo PPD występuje nawet do roku po porodzie. PPD różni się od „zwykłej” depresji: występuje labilność i reaktywność nastroju, nasilona płaczliwość, wysoki poziom lęku, myśli hipochondryczne (o zdrowiu dziecka), poczucie nieatrakcyjności i nieradzenia sobie w roli matki, trudności w okazywaniu ciepła emocjonalnego bliskim.

Większość kobiet z depresją w ciąży i duża część mam z PPD nie otrzymują adekwatnej pomocy. Objawy są nierozumiane przez otoczenie, umniejszane, a same matki często obwiniają się, że ich rzeczywistość nie wygląda jak lukrowany świat z Instagramu, że nie radzą sobie tak, jak by chciały, i tym bardziej nie zgłaszają się po pomoc. Bycie lekarką zupełnie nie chroni przed zachorowaniem, a perfekcjonistyczne wymagania wobec samych siebie, które często są naszym udziałem, są dodatkowym przyczynkiem do przypisywania objawów „nieogarnięciu”, a nie chorobie.

Kto jest bardziej narażony na zachorowanie?

Są trzy grupy czynników ryzyka: położnicze, psychospołeczne i psychiatryczne. Przebieg ciąży, porodu i pierwszych dni połogu może mieć znaczenie. PPD występuje częściej u bardzo młodych i u najstarszych matek, po zagrożonych ciążach, komplikacjach okołoporodowych (przedłużający się przebieg porodu, zakończenie porodu pilnym cięciem cesarskim, urazy), przy chorobie i w sytuacji hospitalizacji noworodka. Czynnikami psychospołecznymi zwiększającymi ryzyko są: przewlekły stres, w tym związany z niskim statusem socjoekonomicznym i przemocą domową[1], brak wsparcia, samotne macierzyństwo, konflikty w związku, niechciana ciąża, zaburzenia psychiczne partnera. Ważną grupą czynników ryzyka są wcześniejsze zaburzenia psychiczne. PPD często jest epizodem (kolejnym lub pierwszym) depresji nawracającej (jednobiegunowej) lub zaburzenia afektywnego dwubiegunowego (choroba afektywna dwubiegunowa, ChAD). Garść statystyk: zaostrzenia ChAD typu 1 lub depresji nawracającej występują najczęściej w pierwszym miesiącu po porodzie, a ChAD typu 2 później; wystąpienie jakiegokolwiek zespołu psychopatologicznego w okresie poporodowym trzy razy zwiększa prawdopodobieństwo rozpoznania ChAD w przyszłości; kobieta z ChAD ma 20 razy większe ryzyko wystąpienia epizodu poporodowego niż pozostałe kobiety! Na PPD bardziej narażone są osoby z wcześniejszymi problemami psychicznymi i także te z krewnymi z zaburzeniami nastroju (dziedziczna podatność).

Następstwa 

Dziś wiemy z pewnością, że ryzyko związane z nieleczoną depresją w ciąży i po porodzie zdecydowanie przewyższa to związane z leczeniem, a większość leków ma dobry profil bezpieczeństwa. (Niestety, wciąż zdarzają się lekarze, którzy uważają, że kobiet w ciąży ani karmiących nie można leczyć farmakologicznie…). Nieleczona PPD prowadzi do zaburzenia więzi między matką a dzieckiem, a zła jakość tej więzi w pierwszych tygodniach życia może spowodować rozwój zaburzeń psychicznych u dzieci. Badacze sugerują, że dzieci matek z PPD mogą rozwijać się wolniej, częściej chorują somatycznie, mają większe ryzyko rozwoju zaburzeń zachowania, opozycyjno-buntowniczych, lękowych, depresyjnych i ADHD. Dziecko może po prostu odziedziczyć po matce genetyczną predyspozycję, ale obecność i emocjonalna dostępność matki w pierwszych tygodniach życia mają kluczowe znaczenie.

Z przerażającą wyrazistością znaczenie relacji w pierwszym etapie życia pokazują wyniki „The Bucharest Early Intervention Project (BEIP)”: dzieci pozbawione emocjonalnej więzi rozwijały się wolniej, prezentowały opóźnienia rozwoju poznawczego i emocjonalnego, zahamowanie wzrostu, zmiany aktywności mózgu i ryzyko zaburzeń psychicznych. Dzieci adoptowane do drugiego roku życia „nadganiały” opóźnienia i ich dalszy rozwój przebiegał pomyślnie. W przypadku dzieci kobiet z PPD deprywacja emocjonalna nie jest aż tak skrajna, a skuteczne leczenie matki odwraca negatywne skutki u dziecka.

Najtragiczniejszym powikłaniem depresji poporodowej są rozszerzone samobójstwo i dzieciobójstwo. Według Komendy Głównej Policji w latach 1999-2023 w Polsce stwierdzono 225 przypadków dzieciobójstwa. Depresję poporodową można skutecznie, bezpiecznie leczyć, także gdy matka chce karmić piersią. Im wcześniej kobieta trafi do kompetentnego psychiatry, tym mniejsze ryzyko dla niej i dla jej dziecka. W razie podejrzenia PPD – nie czekaj, reaguj!

Na koniec: panowie

Uzupełnienie: depresja poporodowa może także występować u świeżo upieczonych ojców, najczęściej między trzecim a szóstym miesiącem życia dziecka. Większe ryzyko depresji mają ojcowie, których partnerki miały depresję w ciąży, oraz osoby z wcześniejszym wywiadem zaburzeń psychicznych, trudną sytuacją socjoekonomiczną, konfliktami partnerskimi, bezrobociem, posiadające więcej dzieci. Poza klasycznymi objawami depresji i tymi „męskimi” (drażliwość i sięganie po używki), depresja ojca objawia się wybuchami złości, agresywnymi zachowaniami wobec matki i dziecka, utratą zainteresowań rodziną, wycofywaniem się w pracę i hobby, wchodzeniem w związki pozamałżeńskie, dysfunkcjami seksualnymi oraz czynnościami kompulsywnymi (sport, seks, pornografia, hazard, gry komputerowe). Depresja ojca zwiększa ryzyko i ciężkość przebiegu PPD u matki, zaburza rozwój więzi ojca z dzieckiem, może także powodować częstsze występowanie depresji u dziecka w przyszłości.

[1]Szacuje się, że ok. 10 proc. przypadków depresji poporodowej może być bezpośrednim skutkiem doświadczania przemocy w domu!

 

Magdalena Flaga–Łuczkiewicz

Autor: Magdalena Flaga–Łuczkiewicz

Treści autora ⟶

załatw sprawę

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, zgodę na ich użycie, oraz akceptację Polityki Prywatności.