X Mazowieckie Spotkania Stomatologiczne 19-21 czerwca

Logowanie do profilu lekarza

Przez login.gov

żywienie kliniczne

fot. Stephen Andrews / Pexels

Medycyna 30.04.2026 r.

Żywienie kliniczne – wiedza tajemna czy spektakularne leczenie dostępne dla każdego?

TEKST: prof. dr hab. n. med. Jacek Sobocki, EMBA, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Żywienia Klinicznego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego

 

Pod pojęciem żywienia klinicznego rozumiemy sztuczne żywienie, czyli dojelitowe (do żołądka lub do jelita przez zgłębnik lub stomię) oraz żywienie dożylne (zwane też pozajelitowym, choć jedyną pozajelitową drogą jego podaży jest droga dożylna). W niektórych sytuacjach za żywienie kliniczne można uznać także kompletne doustne suplementy diety (zawierające białko, energię, witaminy i jony).

Żywienie kliniczne w Polsce jest mało popularną terapią, pomimo że wielu pacjentów wymaga takiego postępowania, efekty są spektakularne, a leczenie było stosowane w szpitalu przy ul. Banacha w Warszawie już w latach 70. zeszłego wieku.

W szpitalach bardzo szeroko stosujemy głodówkę jako element leczenia (dieta 0, dieta ścisła), nie monitorujemy także, ile i jakiej wartości pokarmy spożywają nasi pacjenci, zwłaszcza pacjenci starsi lub obłożnie chorzy. Tymczasem, gdybyśmy zdrowemu człowiekowi nie dali jeść przez kilka dni, to przecież osłabnie. Taka sytuacja nie może pozostać bez wpływu na efektywność leczenia i rokowanie. Odżywianie doustne, owszem, nie zawsze jest wskazane lub nie zawsze możliwe, ale przecież mamy żywienie kliniczne dojelitowe i pozajelitowe. Warto tu przytoczyć dykteryjkę prof. Paula Wishmeyera z Duke University, NC. Nawiązując do badania obserwacyjnego, w którym wykazano, że aż 43 proc. pacjentów w szpitalu miało zleconą dietę ścisłą, profesor zauważa: Gdybym był naczelnikiem więzienia i nie nakarmił połowy więźniów, zostałbym zwolniony z pracy i prawdopodobnie sam skończyłbym w więzieniu, ale jakoś jest w porządku, że robimy to u bardzo chorych pacjentów hospitalizowanych, którzy potrzebują odżywiania bardziej niż ktokolwiek inny.

Białko jest kluczowym składnikiem odżywczym zarówno w zdrowiu, jak i w chorobie. Farmakokinetyka, jak i farmakodynamika większości leków zarówno podawanych doustnie, jak i pozajelitowo zależą od białek transportowych, osoczowych, receptorowych i efektorowych.  Niska efektywność leków stosowanych u pacjentów z sarkopenią, niedożywionych lub nieżywionych nierzadko wynika właśnie z tego zjawiska. Żywienie kliniczne wykazuje spektakularne synergistyczne i adiuwantowe efekty w niemal wszystkich specjalnościach klinicznych, a szczególnie w onkologii, nefrologii, chirurgii, gastroenterologii, neurologii czy intensywnej terapii. 

Od dekad leczenie żywieniowe dojelitowe i pozajelitowe jest finansowane w ramach NFZ zarówno w szpitalach, jak i w domu. Mamy wytyczne, procedury i EBM GRADE IA. Posiadamy także polskie ośrodki szkolące, w których wyniki leczenia żywieniowego należą do najlepszych na świecie. W Polsce w przypadku żywienia dożylnego w domu opartego na szkole prof. Marka Pertkiewicza mamy najdłuższe przeżycia, najmniej powikłań, najwyższy odsetek powrotu do samodzielności, najwyższy odsetek wyleczeń i odstawienia przewlekłego żywienia dożylnego.

Gdzie zatem jest luka w systemie? Dlaczego nadal głodzimy pacjentów?

No właśnie, dlaczego? Przecież żywienie kliniczne to nie jest wiedza tajemna.

Odpowiedź jest prosta – nie uczymy lekarzy żywienia klinicznego, a uniwersalna prawda, że lekarz nie zapisuje leku, którego nie zna, jest adekwatna także w tym przypadku. W systemie kształcenia na studiach medycznych nie ma takiego przedmiotu, w programach specjalizacji lekarskich żywienia klinicznego nie ma wcale lub jest śladowo wspomniane. Efekt – skoro nas tego nie uczą, to nie jest to istotny element terapii.

Czy coś się zmieni?

Prof. Bruno Szczygieł od lat 70. zeszłego wieku aż do śmierci w 2024 r. walczył o wprowadzenie przedmiotu „żywienie kliniczne” do programów studiów. I nie na darmo. W marcu 2026 r. przewodniczący KRAUM prof. Wojciech Załuska przedstawił projekt wprowadzenia takiego przedmiotu do studiów medycznych, a PZWL już przygotowuje podręcznik do tego przedmiotu dla studentów medycyny.

Rektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego prof. Krzysztof J. Filipiak polecił aktualizację programów specjalizacji w 2026 r. W trakcie konferencji CMKP „Żywienie ma znaczenie w zespole kruchości” wyraził nadzieję, że elementy kształcenia w żywieniu klinicznym znajdą się we wszystkich specjalizacjach klinicznych. 27–28 listopada 2026 r. – na kolejnej konferencji CMKP – w trakcie sesji konsultantów krajowych „Kształcenie w żywieniu klinicznym w mojej specjalizacji” będziemy podsumowywać efekty tych prac.

Od 2023 r. w polskim systemie prawnym obok specjalizacji lekarskich istnieją umiejętności zawodowe lekarskie. Umiejętność 025 to leczenie żywieniowe, którą w Polsce uzyskało już kilkudziesięciu lekarzy. Strona CMKP przekierowuje do Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego akredytowanego do certyfikowania w tej umiejętności.

W marcu 2026 r. nakładem PZWL ukazała się książka „Żywienie kliniczne”. Jest to multimedialny podręcznik przygotowany pod patronatem CMKP przez 10 konsultantów krajowych, a także ekspertów żywienia klinicznego, w którym QR kody odsyłają do filmów, podcastów, infografik, przypadków klinicznych i testów wiedzy. Centrum Egzaminów Medycznych wprowadziło tę pozycję na listę podręczników do Lekarskiego Egzaminu Końcowego. Fakt, że osiągnął on pierwszą pozycję na liście bestsellerów PZWL, daje nadzieję na rozwój żywienia klinicznego w Polsce.

Żywienie kliniczne nie jest wiedzą magiczną i niedostępną. To prosta układanka kilku intuicyjnych zasad: czy pacjent wymaga sztucznego żywienia? (jest niedożywiony lub jest głodzony), czy przewód pokarmowy działa prawidłowo, czy potrzebne jest żywienie dożylne?, którą dietę medyczną (dawniej nazywaną przemysłową) lub którą mieszaninę dożylną zlecę? (wybór prosty z dwóch–trzech diet dojelitowych i dwóch–trzech mieszanin dożylnych). Następnie wypisuję dawkę i obserwuję wynik leczenia. Brzmi prosto? Tak, bo to jest proste. Jeśli chcę się poczuć pewniej, to mogę odbyć krótki kurs. Korzyść – będę lepiej leczyć pacjentów, ryzyko – efekty leczenia mnie zachwycą i poświęcę więcej czasu tej części mojej praktyki.

Czy jako doświadczony lekarz z wieloletnim stażem mogę sobie pozwolić, aby nie znać żywienia klinicznego, czy to temat dla młodych, niech oni się tego uczą? No cóż, edukacja to decyzja indywidualna, nie każdy musi umieć wszystko i nikt nie wie wszystkiego, ale to, co musimy wszyscy umieć, to jak rozpoznać niedożywienie, to zauważyć, że pacjent ma dietę ścisłą lub po prostu nie zjada posiłków i słabnie, i zlecić żywienie kliniczne na czas hospitalizacji lub choroby.

 

załatw sprawę

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, zgodę na ich użycie, oraz akceptację Polityki Prywatności.