Wybory zakończone. Sprawdź wyniki!

Logowanie do profilu lekarza

Przez login.gov

Polskie Towarzystwo Protetyki Stomatologicznej

fot. cottonbro studio / Pexels

Polska protetyka z europejską wizją

Autor: Dariusz Paluszek

Polskie Towarzystwo Protetyki Stomatologicznej zostało wpisane do rejestru przedsiębiorców 2 września 2025 r. O jego idei i planach opowiada prezes PTPS prof. dr hab. Teresa Sierpińska, konsultant krajowy w dziedzinie protetyki stomatologicznej, prezydent Europejskiego Towarzystwa Protetycznego.

Jak narodziła się idea powołania Polskiego Towarzystwa Protetyki Stomatologicznej?

Pomysł kiełkował od dawna. Od lat w rozmowach z lekarzami słyszałam, że brakuje w Polsce organizacji, która skupiałaby specjalistów zajmujących się protetyką, głosy pochodziły zarówno z uczelni, jak i z gabinetów prywatnych. Chodziło nie tylko o wymianę doświadczeń, ale także o reprezentację polskiej protetyki w strukturach europejskich. Impulsem były Mazowieckie Spotkania Stomatologiczne, podczas których aż 49 lekarzy dentystów podpisało akt założycielski towarzystwa. Wtedy zrozumieliśmy, że środowisko naprawdę tego chce i że czas przekształcić ideę w konkretne działania. Poczułam, że jesteśmy grupą osób zaangażowanych i pełnych pasji.

prof. dr hab. Teresa Sierpińska

prof. dr hab. Teresa Sierpińska / fot. UMB

Co było najtrudniejsze w tym początkowym etapie?

Najtrudniejsze było połączenie różnych środowisk: akademickiego i prywatnych praktyk. Każdy z tych obszarów ma inne potrzeby i inną perspektywę, ale wspólnym mianownikiem jest troska o jakość leczenia i rozwój zawodowy. Chcieliśmy stworzyć organizację otwartą, która nikogo nie wyklucza. To nie ma być elitarne stowarzyszenie kilku ośrodków akademickich, tylko realna wspólnota wszystkich, którzy zajmują się protetyką i stomatologią odtwórczą.

Czy można powiedzieć, że PTPS jest odpowiedzią na chęć integracji środowiska?

Zdecydowanie tak. Polscy lekarze protetycy – mimo ogromnego potencjału – przez lata działali raczej w rozproszeniu. Mamy świetnych specjalistów, nowoczesne laboratoria, znakomite uczelnie, ale brakowało nam platformy współpracy. Teraz możemy wymieniać doświadczenia, wspólnie planować szkolenia i reprezentować polską protetykę za granicą.

Wspomniała pani o współpracy międzynarodowej. W jaki sposób nowe towarzystwo wpisuje się w europejski kontekst?

Od początku naszym wzorem jest Europejskie Towarzystwo Protetyczne (European Prosthodontic Association, EPA), z którym od lat współpracuję. W zeszłym roku Polska była gospodarzem dorocznej konferencji EPA w Białymstoku – to było ogromne wyróżnienie i dowód zaufania ze strony europejskiego środowiska. Po tej konferencji wiele osób pytało mnie: Dlaczego nie mamy swojego krajowego towarzystwa, które mogłoby współpracować z EPA na równych zasadach? Teraz to się zmienia.

Planujemy wkrótce oficjalnie przystąpić do EPA jako organizacja partnerska. Dzięki temu nasi członkowie będą mieli dostęp do bezpłatnych webinarów i aktualnych publikacji. To szansa, by polscy lekarze mogli uczyć się od najlepszych i jednocześnie prezentować swoje osiągnięcia na arenie międzynarodowej.

Cyfryzacja protetyki to dziś jedno z gorętszych haseł w branży. Jak towarzystwo zamierza podejść do tego tematu?

Cyfryzacja to przyszłość, ale też codzienność, której nie da się już zatrzymać. Laboratoria techniki dentystycznej w Polsce w większości pracują w technologiach CAD/CAM, natomiast wielu lekarzy wciąż obawia się, że cyfrowe narzędzia są zbyt skomplikowane albo kosztowne. Chcemy to odczarować. Naszym celem jest pokazanie, że protetyka cyfrowa nie zastępuje lekarza – ona go wspiera. Dzięki skanerom, oprogramowaniu i drukarkom 3D możemy działać szybciej, precyzyjniej i bardziej przewidywalnie. To ogromne wsparcie nie tylko dla lekarza, ale i dla pacjenta, który coraz częściej oczekuje leczenia na wysokim, także pod względem technologicznym, poziomie.

Jakie znaczenie w działalności towarzystwa ma dydaktyka?

Ogromne. Edukacja jest jednym z filarów naszego działania. Chcemy tworzyć programy szkoleń, które będą odpowiadały na realne potrzeby rynku. Musimy odchodzić od praktyk opartych na intuicji czy powtarzaniu schematów. Nauka daje nam dziś ogromne możliwości, a dzięki globalnej wymianie informacji możemy korzystać z doświadczeń ośrodków, które są o krok przed nami.

A pierwsze wydarzenie?

Mamy nadzieję już jako towarzystwo wziąć udział w kolejnych MSS w Serocku, a zaraz potem przenieść się do Poznania, gdzie 11–13 czerwca 2026 r. odbędzie się I Konferencja PTPS. W jej ramach planujemy warsztaty, wykłady i sesję naukową. Poprowadzą je doświadczeni klinicyści i topowi wykładowcy z kraju i zagranicy. Skupimy się na praktyce – od planowania leczenia, przez skanowanie i projektowanie cyfrowe, po komunikację z laboratorium. Chcemy, by uczestnicy mogli nie tylko posłuchać, ale i dotknąć, zobaczyć, spróbować.

Jak będzie można zostać członkiem towarzystwa?

To bardzo proste – wystarczy wypełnić formularz rejestracyjny, który zamieścimy na naszej stronie internetowej. Składka członkowska wynosi 100 zł rocznie. Chcieliśmy, by była symboliczna i nie stanowiła bariery finansowej. W zamian członkowie otrzymują dostęp do materiałów edukacyjnych, zniżki na konferencje i możliwość udziału w spotkaniach z ekspertami. Najważniejsze jednak jest to, że członkostwo daje poczucie przynależności do środowiska. Chcemy, żeby każdy, kto zajmuje się protetyką – niezależnie od miejsca pracy czy doświadczenia – czuł, że jest częścią większej wspólnoty.

Jakie znaczenie ma dla państwa współpraca zarówno z lokalnym samorządem, jak i z innymi izbami lekarskimi w Polsce?

Współpraca z samorządem lekarskim jest dla nas niezwykle istotna. Samorząd zrzesza wszystkich lekarzy, dzięki czemu możemy skutecznie docierać do szerokiej grupy specjalistów, co w przypadku działań edukacyjnych i integracyjnych jest kluczowe. Równie ważna jest otwartość członków i zarządów izb lekarskich, tak jak w przypadku Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, która od samego początku wspiera naszą inicjatywę. Bez współpracy z samorządem dotarcie do środowiska praktyków byłoby znacznie trudniejsze, a realizacja wielu projektów praktycznie niemożliwa. Samorząd lekarski to dla nas naturalny partner, łączy wszystkich lekarzy, niezależnie od specjalizacji.

Jak wyobraża sobie pani przyszłość polskiej protetyki za kilkanaście lat?

Jestem optymistką. Mamy w Polsce świetnych lekarzy, ambitnych młodych ludzi i coraz lepsze zaplecze technologiczne. Wierzę, że za piętnaście lat będziemy w pełni zintegrowani z europejskimi standardami – zarówno pod względem dydaktyki, jak i praktyki klinicznej. Chciałabym, żeby protetyka w Polsce była synonimem jakości, rzetelności i profesjonalizmu. Żeby pacjenci wiedzieli, że trafiają w ręce specjalistów, którzy nie tylko leczą, ale też ciągle się uczą. Jeśli nasze towarzystwo pomoże to osiągnąć – będę miała poczucie, że wykonaliśmy ważny krok dla całego środowiska.

Czy ma pani osobiste marzenie związane z towarzystwem?

Tak. Chciałabym, żeby było miejscem, do którego ludzie chcą wracać. Nie tylko dla wiedzy, ale też dla atmosfery – otwartości, życzliwości i wzajemnego wsparcia. W końcu wszyscy pracujemy dla tego samego celu: zdrowia i uśmiechu naszych pacjentów.

Dariusz Paluszek

Autor: Dariusz Paluszek

Treści autora ⟶

załatw sprawę

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, zgodę na ich użycie, oraz akceptację Polityki Prywatności.