Nie masz konta? Zarejestruj się
Fot. Mikhail Nilov / Pexels
Autor: Anna Prawdzik
W ostatnich miesiącach wśród rozważanych zmian legislacyjnych pojawił się pomysł skrócenia stażu podyplomowego do sześciu miesięcy dla lekarzy i lekarzy dentystów. Stanowi to propozycję kompromisową w kontekście postulowanej wcześniej zupełnej likwidacji stażu podyplomowego. Czy system kształcenia jest na to przygotowany?
Kształcenie przeddyplomowe i podyplomowe w zawodzie lekarza i lekarza dentysty stanowi logiczną strukturę, w której każdy element pełni konkretną funkcję. Staż podyplomowy to ważny etap przejściowy – jest to okres pracy pod nadzorem, poprzedzający pełną odpowiedzialność zawodową. W przypadku lekarzy dentystów staż, a dla części także rezydentura, stanowią często jedyne etapy, podczas których lekarze dentyści pracują w ramach umowy o pracę. To właśnie w okresie stażu dzięki przynależności do izb lekarskich młodzi lekarze dowiadują się o funkcjonowaniu systemu, różnych aspektach prawnych prowadzenia własnej praktyki, księgowości, ubezpieczeniach, formalnościach z tym związanych. Realia modelu pracy lekarza dentysty w Polsce wymagają znajomości tych zagadnień. Pominięcie stażu i przeskok między studiami a momentem, w którym młody lekarz musiałby zacząć ponosić jednocześnie pełną odpowiedzialność zawodową oraz odnaleźć się w realiach prowadzenia własnej praktyki, mogłyby stanowić zatem bardzo duże obciążenie zarówno organizacyjne, jak i psychiczne.
Argumentacja dotycząca skrócenia stażu podyplomowego opiera się m.in. na doskonaleniu programów studiów w celu umożliwienia studentom nabywania umiejętności praktycznych. Poprawa warunków studiów to oczywiście kierunek wart kontynuowania, nie można jednak zapominać o nierównościach w tym zakresie pomiędzy różnymi uczelniami. W 2025 r. zdecydowano o nieprzyznawaniu limitu przyjęć na kierunki lekarskie uczelniom z negatywną oceną Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Wcześniej studenci rozpoczynali jednak studia na nowych uczelniach medycznych również wówczas, gdy wydana była ocena negatywna. Oznacza to, że niektórzy studenci odbyli już część kształcenia w tych właśnie warunkach. Tymczasem staż podyplomowy ujednolica poziom rzeczywistego doświadczenia klinicznego przyszłych lekarzy. Stanowi on swoisty bufor, dzięki któremu różnice wynikające z odmiennych warunków kształcenia przeddyplomowego mogą zostać częściowo wyrównane.
Motywacja do skrócenia staży podyplomowych związana jest także z kosztami ich prowadzenia. W ujęciu finansowym staże mogą rzeczywiście stanowić wydzielony segment, jednak takie spojrzenie nie przekłada się na proces kształcenia lekarzy, którego etapy nie są ani wymienne, ani możliwe do pominięcia. Ścieżka kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów to spójny konstrukt, którego beneficjentami są pacjenci – jakość i bezpieczeństwo opieki medycznej stanowią wartości, które nie powinny podlegać kompromisom.
Propozycja skrócenia stażu podyplomowego niosłaby także ryzyko praktyczne – kumulacji dwóch roczników przy rekrutacji na rezydenturę. Ograniczona liczba miejsc na specjalizacje stomatologiczne wydaje się nie pokrywać zapotrzebowania nawet obecnie. Presja wynikająca z wchodzenia w zawód bez czasu na nabycie właściwego doświadczenia, połączona z dużą konkurencją, może prowadzić do wypalenia zawodowego i przeciążenia młodych lekarzy.
Staż podyplomowy pozwala zdobyć doświadczenie niezbędne do przejścia z sytuacji akademickiej do realnego systemu opieki zdrowotnej. Pozwala też uniknąć ewentualnych błędów i ich potencjalnych konsekwencji prawnych, które wynikałyby z braku doświadczenia w funkcjonowaniu tego systemu. Stanowi wspólny mianownik przygotowania młodych lekarzy niezależnie od ukończonej uczelni medycznej.
Każda decyzja o zmianach powinna wynikać z całościowego spojrzenia na proces kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów oraz rozważenia długofalowych konsekwencji proponowanych zmian. W obecnym kształcie organizacyjnym staż podyplomowy nie jest formalnością i niewątpliwie nie powinien być w ten sposób traktowany.