Logowanie do profilu lekarza

Przez login.gov

Stanowiska 2.07.2026 r.

Stanowisko Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie w przedmiocie projektu ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw

STANOWISKO NR 1/R-X/26

OKRĘGOWEJ RADY LEKARSKIEJ W WARSZAWIE

Z DNIA 1 LIPCA 2026 ROKU

w przedmiocie projektu ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw

 

Niniejsze stanowisko stanowi wyraz opinii Okręgowej Rady Lekarskiej w przedmiocie procedowanego projektu ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw. Po wnikliwej analizie przedłożonych zapisów wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec szeregu propozycji, które w naszej ocenie są nieuzasadnione, nie zostały poparte rzetelną analizą skutków regulacji i niosą realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów, jakości kształcenia lekarzy oraz stabilności wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty.

Jednocześnie z ubolewaniem stwierdzamy, iż projekt w obecnym kształcie pomija szereg rozwiązań, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania systemu ochrony zdrowia oraz środowiska lekarskiego. Niniejszy dokument pełni rolę mapy drogowej, w której wskazujemy zarówno na konieczność wycofania się ze szkodliwych regulacji, jak i na potrzebę wprowadzenia zmian konstruktywnych, które - choć oczekiwane przez samorząd lekarski - nie znalazły się w procedowanym projekcie.

W pierwszej kolejności Okręgowa Rada Lekarska wyraża stanowczy sprzeciw wobec wszelkich rozwiązań zmierzających do likwidacji albo faktycznego osłabienia stażu podyplomowego. Staż podyplomowy stanowi jeden z najważniejszych elementów przygotowania młodego lekarza do samodzielnego wykonywania zawodu. Jest to etap przejściowy pomiędzy kształceniem akademickim a realną odpowiedzialnością kliniczną, w którym lekarz nabywa praktyczne kompetencje zawodowe, uczy się funkcjonowania w systemie ochrony zdrowia, pracy zespołowej, prowadzenia dokumentacji medycznej, komunikacji z pacjentem oraz podejmowania decyzji w warunkach codziennej praktyki medycznej.

Likwidacja stażu podyplomowego albo ograniczenie jego znaczenia byłaby rozwiązaniem szczególnie niebezpiecznym z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjentów. Studia medyczne, choć stanowią podstawowy etap przygotowania teoretycznego i klinicznego, nie zastępują nadzorowanej praktyki zawodowej prowadzonej już po uzyskaniu dyplomu. Staż podyplomowy pozwala na stopniowe przejęcie odpowiedzialności zawodowej przez lekarza, przy jednoczesnym zapewnieniu nadzoru ze strony bardziej doświadczonych lekarzy. W naszej ocenie to właśnie ten element systemu powinien być wzmacniany, a nie eliminowany.

Samorząd lekarski stoi na stanowisku, że prawidłową odpowiedzią na problemy systemu kształcenia lekarzy nie jest likwidacja stażu podyplomowego, lecz poprawa jego jakości, ujednolicenie standardów jego odbywania, odpowiednie wynagradzanie opiekunów stażu, zapewnienie rzeczywistego nadzoru oraz stworzenie mechanizmów oceny jakości miejsc stażowych. Ewentualne niedoskonałości obecnego modelu powinny prowadzić do jego naprawy, a nie do rezygnacji z instytucji, która pełni fundamentalną funkcję w przygotowaniu lekarza do wykonywania zawodu.

Przechodząc do zagadnień związanych z kształceniem podyplomowym, Okręgowa Rada Lekarska wyraża kategoryczny sprzeciw wobec projektowanych art. 16pa-16pi ustawy, przewidujących wprowadzenie Państwowego Egzaminu Kompetencyjnego. Projektowane przepisy dotyczące PEK powinny zostać usunięte z projektu ustawy w całości.

Projektodawca nie wykazał istnienia rzeczywistego problemu systemowego, który uzasadniałby stworzenie kolejnego państwowego egzaminu w procesie kształcenia specjalizacyjnego lekarzy. Z uzasadnienia projektu nie wynika, aby obowiązujący model szkolenia specjalizacyjnego nie zapewniał odpowiedniej weryfikacji kompetencji lekarzy lub nie gwarantował bezpieczeństwa pacjentów. Nie przedstawiono danych empirycznych wskazujących na nieskuteczność obecnego modelu kształcenia ani nie wykazano istnienia luki w systemie weryfikacji kompetencji lekarzy, która uzasadniałaby wprowadzenie nowego egzaminu państwowego.

Obecny system kształcenia lekarzy już dziś przewiduje wieloetapową ocenę wiedzy i umiejętności. Lekarz podlega weryfikacji na etapie studiów medycznych, następnie przystępuje do Lekarskiego Egzaminu Końcowego, odbywa kilkuletnie szkolenie specjalizacyjne pod nadzorem kierownika specjalizacji, a następnie przystępuje do Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego, którego pozytywny wynik stanowi warunek uzyskania tytułu specjalisty. Każdy z tych etapów pełni odrębną funkcję. Projektodawca nie wykazał, dlaczego pomiędzy szkoleniem specjalizacyjnym a PES konieczne jest stworzenie kolejnego państwowego egzaminu.

Wprowadzenie PEK prowadziłoby do nieuzasadnionego mnożenia egzaminów państwowych i dalszej formalizacji procesu specjalizacji. Sam fakt stworzenia kolejnego egzaminu nie może być utożsamiany z podniesieniem jakości kształcenia ani bezpieczeństwa pacjentów. Przeciwnie, rozwiązanie to może prowadzić do dalszego obciążenia lekarzy, podmiotów szkolących i administracji publicznej, bez wykazania jakiejkolwiek wymiernej korzyści systemowej.

Na szczególną krytykę zasługuje również fakt, że projektowane rozwiązanie podważa znaczenie obowiązującego modelu szkolenia specjalizacyjnego oraz rolę kierownika specjalizacji. Kierownik specjalizacji przez cały okres szkolenia ocenia postępy lekarza, realizację programu specjalizacji, nabywanie kompetencji praktycznych oraz gotowość lekarza do wykonywania określonych czynności zawodowych. Wprowadzenie dodatkowego egzaminu państwowego oznacza w istocie brak zaufania ustawodawcy do funkcjonującego systemu szkolenia specjalizacyjnego oraz bieżącej oceny lekarza dokonywanej przez osoby odpowiedzialne za jego kształcenie.

Projektodawca pomija także fakt, że obowiązujące przepisy przewidują już instytucję umiejętności zawodowych, której celem jest formalne potwierdzanie posiadania przez lekarzy określonych kompetencji praktycznych. Skoro system ten ma być rozwijany, brak jest uzasadnienia dla tworzenia równoległego instrumentu służącego zbliżonemu celowi. W konsekwencji PEK prowadziłby do dublowania mechanizmów weryfikacji kompetencji zawodowych zamiast racjonalnego wykorzystania już istniejących instrumentów prawnych.

Wprowadzenie Państwowego Egzaminu Kompetencyjnego tworzyłoby także nową, pośrednią kategorię lekarzy, którzy - mimo braku tytułu specjalisty - uzyskiwaliby określone uprawnienia wynikające z pozytywnego wyniku PEK, w tym możliwość pełnienia funkcji opiekuna lekarza stażysty. Takie rozwiązanie odchodzi od dotychczasowego, przejrzystego modelu wykonywania zawodu lekarza, w którym zasadnicze znaczenie ma status lekarza odbywającego szkolenie specjalizacyjne oraz lekarza posiadającego tytuł specjalisty. Tworzenie kolejnych pośrednich kategorii kwalifikacyjnych utrudnia przejrzystość systemu, może powodować wątpliwości interpretacyjne po stronie lekarzy, pracodawców i pacjentów oraz prowadzi do nieuzasadnionego rozproszenia systemu potwierdzania kompetencji zawodowych.

Projektowane rozwiązanie budzi również zasadnicze zastrzeżenia z punktu widzenia proporcjonalności. Wprowadzenie nowego obowiązkowego egzaminu państwowego stanowi istotną ingerencję w model wykonywania zawodu lekarza oraz proces uzyskiwania kwalifikacji specjalisty. Tak daleko idące rozwiązanie powinno zostać poprzedzone wykazaniem, że zamierzone cele nie mogą zostać osiągnięte przy wykorzystaniu już istniejących instrumentów prawnych. Projekt takiego wykazania nie zawiera. W ocenie Okręgowej Rady Lekarskiej projektowane przepisy dotyczące PEK nie spełniają przesłanek konieczności, proporcjonalności ani racjonalności stanowienia prawa.

Analogiczne zastrzeżenia należy odnieść do propozycji utworzenia Specjalizacyjnego Egzaminu Weryfikacyjnego. Wprowadzenie SEW prowadziłoby do stworzenia kolejnego, odrębnego egzaminu państwowego dla określonej kategorii lekarzy, mimo że funkcję weryfikacji wiedzy specjalistycznej pełni już Państwowy Egzamin Specjalizacyjny. Projekt nie zawiera przy tym jednoznacznych i mierzalnych kryteriów, na podstawie których zespół oceniający miałby stwierdzać, że egzamin lub inna forma potwierdzenia kwalifikacji uzyskanych za granicą „nie odpowiada” PES. Tak sformułowana przesłanka pozostawia organowi nadmierny zakres uznania, może prowadzić do niejednolitej praktyki oraz naruszać przewidywalność postępowania.

Okręgowa Rada Lekarska sprzeciwia się również rezygnacji z możliwości zwolnienia lekarza z części ustnej PES w przypadku uzyskania wysokiego wyniku z części pisemnej. Rozwiązanie to, funkcjonujące obecnie, ma racjonalne uzasadnienie i premiuje lekarzy, którzy wykazali się bardzo wysokim poziomem wiedzy. W ocenie samorządu lekarskiego należy utrzymać możliwość zwolnienia z części ustnej PES, przy czym dopuszczalne jest rozważenie podwyższenia progu do 80% wyniku z części pisemnej.

Negatywnie należy ocenić także propozycję odpłatności za każde przystąpienie do PES. Okręgowa Rada Lekarska opowiada się za utrzymaniem zasady, zgodnie z którą opłata pobierana jest dopiero za trzecie i kolejne przystąpienie do egzaminu. Egzamin specjalizacyjny jest elementem publicznego systemu kształcenia lekarzy, a nadmierne obciążanie lekarzy dodatkowymi kosztami pozostaje nieuzasadnione, zwłaszcza w sytuacji niedoborów kadrowych w ochronie zdrowia.

Za niezasadne należy również uznać rozwiązanie przewidujące „przepadanie” pozytywnie zdanego PES po upływie 24 miesięcy. Pozytywny wynik egzaminu państwowego powinien zachowywać trwałe znaczenie jako potwierdzenie spełnienia wymogów egzaminacyjnych. Wprowadzenie ograniczonego okresu ważności zdanego egzaminu prowadziłoby do niepewności prawnej i nieuzasadnionego obciążenia lekarzy.

W zakresie dopuszczenia do PES zasadne jest przyjęcie rozwiązania, zgodnie z którym lekarz może przystąpić do egzaminu, jeżeli do dnia egzaminu, a nie do dnia składania wniosku, spełni wymagania dotyczące ukończenia odpowiedniego etapu szkolenia, w szczególności przedostatniego roku specjalizacji, odbycia wymaganych staży i kursów. Rozwiązanie to lepiej odpowiada realiom organizacyjnym szkolenia specjalizacyjnego i zapobiega nadmiernemu formalizmowi.

Okręgowa Rada Lekarska sprzeciwia się także propozycji umożliwienia jednostkom akredytowanym prowadzenia naboru na niewykorzystane miejsca pozarezydenckie poza centralnym postępowaniem kwalifikacyjnym. Rozwiązanie to może prowadzić do uznaniowości, nierównego traktowania kandydatów oraz ryzyka nadużyć. System kwalifikacji na szkolenie specjalizacyjne powinien pozostać centralny, transparentny, oparty na obiektywnych kryteriach i prowadzony za pośrednictwem SMK. Należy odrzucić jakiekolwiek rozwiązania tworzące równoległą, nieprzejrzystą ścieżkę naboru do specjalizacji.

W tym zakresie zasadne jest natomiast rozważenie wprowadzenia trzech etapów postępowania kwalifikacyjnego, niezależnie od trybu rekrutacji, tj. listy zasadniczej oraz dwóch kolejnych rund naboru na wolne miejsca niewykorzystane przez osoby, które nie potwierdziły przyjęcia miejsca szkoleniowego w SMK. Takie rozwiązanie pozwoliłoby lepiej wykorzystać dostępne miejsca specjalizacyjne, bez istotnego wydłużenia procesu rekrutacji i bez zwiększenia kosztów systemowych.

Zastrzeżenia budzą również projektowane przepisy dotyczące oceny „predyspozycji” lekarza przez kierownika specjalizacji. Pojęcie to jest nieostre i może prowadzić do nadużyć, zwłaszcza jeżeli miałoby wpływać na sytuację zawodową lekarza odbywającego szkolenie specjalizacyjne. Ocena przebiegu szkolenia powinna opierać się na obiektywnych, weryfikowalnych kryteriach związanych z realizacją programu specjalizacji, a nie na nieprecyzyjnych przesłankach uznaniowych.

Jednocześnie Okręgowa Rada Lekarska wskazuje na konieczność realnego wzmocnienia funkcji kierownika specjalizacji. Funkcja ta ma kluczowe znaczenie dla jakości kształcenia podyplomowego lekarzy. Kierownik specjalizacji odpowiada za planowanie procesu szkoleniowego, nadzór nad jego przebiegiem, ocenę postępów lekarza, weryfikację nabywanych kompetencji oraz zapewnienie realizacji programu specjalizacji. Zakres tych obowiązków wymaga znacznego zaangażowania czasowego, doświadczenia zawodowego oraz odpowiedzialności.

Z tego względu zasadne jest podwyższenie dodatku dla kierownika specjalizacji do kwoty 1000 zł miesięcznie brutto za każdego lekarza szkolącego się pod jego kierunkiem. Obecny poziom dodatku nie odpowiada ani aktualnym realiom ekonomicznym, ani rzeczywistemu zakresowi obowiązków kierownika specjalizacji. Brak odpowiedniej gratyfikacji finansowej może prowadzić do spadku zainteresowania pełnieniem tej funkcji, a w konsekwencji do ograniczenia liczby miejsc szkoleniowych.

Okręgowa Rada Lekarska postuluje również skrócenie okresu, po którym lekarz odbywający szkolenie specjalizacyjne w trybie rezydentury może zmienić miejsce odbywania specjalizacji, z 12 do 6 miesięcy. Rozwiązanie to zwiększy elastyczność systemu i pozwoli lekarzom reagować na sytuacje, w których jednostka szkoląca nie zapewnia właściwych warunków realizacji programu specjalizacji, występują trudności organizacyjne, niewystarczający nadzór merytoryczny albo długotrwałe konflikty interpersonalne. Półroczny okres pozwala na rzetelną ocenę jakości szkolenia, a jednocześnie zachowuje stabilność organizacyjną podmiotów prowadzących szkolenie.

Okręgowa Rada Lekarska zwraca jednocześnie uwagę, że zmiana miejsca odbywania szkolenia specjalizacyjnego nie może automatycznie prowadzić do utraty rezydentury w sytuacjach, w których zmiana ta jest uzasadniona ważnymi przyczynami rodzinnymi, opiekuńczymi, zdrowotnymi albo naruszeniami po stronie jednostki szkolącej. Projektowane rozwiązanie, zgodnie z którym lekarz zmieniający miejsce odbywania szkolenia co do zasady przechodzi do trybu pozarezydenckiego, jest nadmiernie rygorystyczne. W praktyce może ono dotknąć lekarzy zmuszonych do zmiany miejsca zamieszkania z powodu sytuacji rodzinnej, lekarzy samotnie wychowujących dzieci, lekarzy opiekujących się osobą bliską, a także lekarzy, którzy z uwagi na stan zdrowia albo warunki panujące w jednostce szkolącej nie mogą kontynuować szkolenia w dotychczasowym miejscu.

Utrata rezydentury oznacza nie tylko zmianę formalnego trybu odbywania specjalizacji, lecz również utratę stabilności finansowej, przewidywalności zatrudnienia oraz bezpieczeństwa organizacyjnego. Taka sankcja pozostaje nieproporcjonalna, jeżeli przyczyna zmiany miejsca szkolenia ma charakter rodzinny, opiekuńczy, zdrowotny albo wynika z obiektywnie nieprawidłowych warunków szkolenia. Ustawodawca powinien zatem przewidzieć możliwość zachowania trybu rezydenckiego również wtedy, gdy zmiana miejsca specjalizacji jest uzasadniona ważnym interesem lekarza, w szczególności ochroną życia rodzinnego, rodzicielstwa, zdrowia lub bezpieczeństwa wykonywania pracy.

W części dotyczącej rozwiązań o charakterze socjalnym i organizacyjnym Okręgowa Rada Lekarska podkreśla, że projekt nie odpowiada na realne problemy lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne oraz lekarzy wykonujących zawód w warunkach narastającego obciążenia systemowego. W projekcie brakuje rozwiązań wzmacniających dobrostan lekarzy, poprawiających warunki szkolenia, zwiększających stabilność zatrudnienia, przeciwdziałających wypaleniu zawodowemu oraz zapewniających realną ochronę lekarzy w sytuacjach, w których warunki pracy lub szkolenia uniemożliwiają prawidłowe wykonywanie obowiązków.

Szczególny sprzeciw Okręgowej Rady Lekarskiej budzą projektowane zmiany art. 16i ust. 1d i 1e ustawy, dotyczące lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne, którzy korzystają z uprawnień pracowników związanych z rodzicielstwem albo z uprawnień wynikających ze stanu zdrowia. Projektowane przepisy formalnie utrzymują zakaz zobowiązywania tych osób do pełnienia dyżurów medycznych, lecz jednocześnie przewidują obowiązek „odpracowania” okresu niepełnienia dyżurów poprzez przedłużenie szkolenia specjalizacyjnego. W praktyce oznacza to, że korzystanie z ustawowej ochrony związanej z rodzicielstwem albo stanem zdrowia zostaje powiązane z negatywną konsekwencją zawodową w postaci wydłużenia drogi do uzyskania tytułu specjalisty.

Rozwiązanie to należy ocenić jako szczególnie nieuzasadnione. Lekarz korzystający z ochrony rodzicielskiej albo zdrowotnej może w tym czasie wykonywać pracę w normalnym czasie pracy, realizować znaczną część programu specjalizacji, uczestniczyć w leczeniu pacjentów, prowadzić dokumentację medyczną, odbywać staże i zdobywać kompetencje zawodowe. Sam fakt, że z mocy prawa nie może być zobowiązany do pełnienia dyżurów nocnych, dyżurów w godzinach nadliczbowych albo innych dyżurów sprzecznych z orzeczeniem lekarskim, nie powinien automatycznie prowadzić do wydłużenia całego szkolenia specjalizacyjnego.

Obowiązujący model przewiduje mechanizm ochronny, który pozwala lekarzowi korzystającemu z uprawnień rodzicielskich lub zdrowotnych nie pełnić dyżurów w określonym zakresie bez automatycznego przedłużania specjalizacji, o ile okres ten nie przekracza ustawowego limitu. Projekt zmierza do likwidacji tego mechanizmu i zastąpienia go obowiązkiem proporcjonalnego wydłużania szkolenia już od pierwszego dnia korzystania z ochrony. Jest to regres w stosunku do dotychczasowego standardu ochrony, a nie jego doprecyzowanie lub usprawnienie.

W praktyce projektowane rozwiązanie oznacza, że lekarka w ciąży, która przez wiele miesięcy pozostaje aktywna zawodowo, pracuje w pełnym wymiarze czasu pracy i realizuje program specjalizacji w zakresie dopuszczalnym przez przepisy prawa, będzie obciążona wydłużeniem szkolenia wyłącznie dlatego, że zgodnie z Kodeksem pracy nie może pełnić dyżurów nocnych lub dyżurów w godzinach nadliczbowych. Analogicznie lekarka wracająca do pracy po urlopie macierzyńskim, która korzysta z ustawowego prawa odmowy pracy w warunkach niedopuszczalnych z uwagi na rodzicielstwo, będzie ponosiła negatywne konsekwencje zawodowe mimo faktycznego wykonywania pracy i realizacji programu specjalizacji. Podobny skutek może dotknąć lekarzy z chorobami przewlekłymi, niepełnosprawnościami albo czasowymi przeciwwskazaniami zdrowotnymi do pracy w porze nocnej lub ponadnormatywnej.

Tak ukształtowany mechanizm wywołuje efekt zniechęcający do korzystania z ustawowych uprawnień ochronnych. Lekarz, a w szczególności lekarka w ciąży albo lekarz sprawujący opiekę nad małym dzieckiem, może zostać postawiony przed nieakceptowalnym wyborem: albo skorzysta z ochrony przewidzianej przez prawo i wydłuży sobie drogę do uzyskania tytułu specjalisty, albo będzie odczuwał presję, aby rezygnować z realnego korzystania z przysługujących mu uprawnień. Państwo nie powinno tworzyć mechanizmów, które korzystanie z ochrony rodzicielstwa, macierzyństwa, zdrowia lub niepełnosprawności wiążą z negatywną konsekwencją zawodową.

Projektowane przepisy są również wewnętrznie niespójne z zasadami realizacji programów specjalizacji. Lekarz odbywający szkolenie specjalizacyjne często wykonuje w poszczególnych okresach liczbę dyżurów przekraczającą minimalny wymiar wynikający z programu. Nadwyżki te nie tworzą jednak żadnego „buforu” i co do zasady nie są zaliczane na poczet przyszłych okresów rozliczeniowych. W konsekwencji może dojść do sytuacji, w której lekarz w całym okresie szkolenia faktycznie wykona łącznie większą liczbę godzin dyżurowych niż wynika z programu specjalizacji, a mimo to zostanie zobowiązany do dalszego „odpracowywania” dyżurów po formalnym zakończeniu programu. Taki mechanizm nie służy jakości kształcenia, lecz wprowadza nadmierny formalizm i nieproporcjonalne obciążenie lekarzy.

Okręgowa Rada Lekarska podkreśla, że ochrona kobiet w ciąży, rodziców małych dzieci oraz osób z przeciwwskazaniami zdrowotnymi do określonych form pracy nie jest przywilejem, lecz elementem konstytucyjnej i ustawowej ochrony zdrowia, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa. Rozwiązanie, które w praktyce karze lekarza za korzystanie z tej ochrony wydłużeniem szkolenia specjalizacyjnego, pozostaje trudne do pogodzenia z art. 18, art. 33 i art. 71 Konstytucji RP. Budzi ono również wątpliwości z punktu widzenia standardów wynikających z prawa Unii Europejskiej, w szczególności z Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1158 dotyczącej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów, która zakazuje mniej korzystnego traktowania pracowników z powodu korzystania z uprawnień rodzicielskich.

Z tych względów Okręgowa Rada Lekarska postuluje usunięcie projektowanych zmian art. 16i ust. 1d i 1e albo co najmniej wprowadzenie jednoznacznej gwarancji ustawowej, zgodnie z którą okres korzystania przez lekarza odbywającego szkolenie specjalizacyjne z uprawnień związanych z rodzicielstwem albo stanem zdrowia nie powoduje automatycznego przedłużenia okresu szkolenia specjalizacyjnego. Korzystanie z praw ochronnych nie może być traktowane jako zdarzenie wymagające późniejszego „odpracowania”, jeżeli lekarz realizował program specjalizacji w zakresie dopuszczalnym przez przepisy prawa.

Okręgowa Rada Lekarska krytycznie ocenia również projektowane rozwiązania przewidujące automatyczne anulowanie zakwalifikowania do odbywania szkolenia specjalizacyjnego oraz wykluczenie lekarza z kolejnych postępowań kwalifikacyjnych w przypadku nierozpoczęcia szkolenia w określonym terminie. Sankcja polegająca na pozbawieniu lekarza możliwości udziału w kolejnych dwóch postępowaniach kwalifikacyjnych jest nadmiernie dolegliwa i nie uwzględnia realiów życia rodzinnego, opiekuńczego i zdrowotnego lekarzy.

Projekt nie przewiduje dostatecznego mechanizmu pozwalającego na uwzględnienie sytuacji, w których nierozpoczęcie szkolenia w terminie wynika z okoliczności obiektywnych, takich jak ciąża, poród, konieczność sprawowania opieki nad dzieckiem, nagła choroba, zaostrzenie choroby przewlekłej, czasowa niezdolność do pracy, konieczność rehabilitacji, brak możliwości uzyskania orzeczenia medycyny pracy w terminie, sytuacja zawodowa współmałżonka, konieczność utrzymania wspólnego miejsca zamieszkania rodziny albo brak realnej możliwości relokacji w tak krótkim czasie. Szczególnie dotkliwe skutki regulacja ta może wywołać wobec lekarzy samotnie wychowujących dzieci oraz lekarzy z niepełnosprawnościami lub chorobami przewlekłymi.

Nieprecyzyjne posługiwanie się kategorią „przyczyn zależnych od lekarza” zwiększa ryzyko arbitralności stosowania prawa. Jeżeli do przyczyn „zależnych” zaliczane byłyby w praktyce okoliczności związane z opieką nad dzieckiem, ochroną życia rodzinnego albo stanem zdrowia, regulacja prowadziłaby do nieusprawiedliwionego obciążenia osób realizujących role chronione konstytucyjnie. Stan zdrowia, niepełnosprawność, nagła choroba albo obowiązek sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem nie mogą być traktowane tak samo jak zawiniona rezygnacja z rozpoczęcia szkolenia.

Takie rozwiązanie jest również niekorzystne z perspektywy interesu publicznego. Lekarz, który z przyczyn zdrowotnych albo rodzinnych nie może rozpocząć szkolenia w terminie, nie powinien być eliminowany z procesu specjalizacji na okres obejmujący dwa kolejne postępowania kwalifikacyjne. W praktyce oznacza to odsunięcie rozpoczęcia szkolenia nawet o około dwa lata, co opóźnia kształcenie nowych specjalistów i pogłębia problemy kadrowe systemu ochrony zdrowia. Sankcja administracyjna nie powinna prowadzić do marnowania potencjału lekarzy, zwłaszcza w warunkach deficytu kadr medycznych.

Okręgowa Rada Lekarska postuluje zatem odstąpienie od mechanizmu automatycznego wykluczania lekarza z kolejnych postępowań kwalifikacyjnych. Lekarz, który nie rozpoczął szkolenia specjalizacyjnego w terminie, powinien co do zasady móc złożyć kolejny wniosek o odbywanie szkolenia specjalizacyjnego w następnym postępowaniu kwalifikacyjnym, bez sankcji w postaci blokady udziału w dwóch kolejnych naborach. Ewentualne ograniczenia powinny mieć charakter wyjątkowy, proporcjonalny i powinny uwzględniać okoliczności rodzinne, opiekuńcze i zdrowotne.

Samorząd lekarski zwraca uwagę, że lekarz odbywający szkolenie specjalizacyjne nie powinien być traktowany wyłącznie jako element zabezpieczenia bieżącej pracy podmiotu leczniczego. Celem specjalizacji jest kształcenie, a nie jedynie świadczenie pracy. Dlatego konieczne jest zapewnienie takich warunków organizacyjnych, które umożliwiają rzeczywistą realizację programu specjalizacji, dostęp do procedur, nadzór merytoryczny, udział w kursach oraz możliwość rozwoju zawodowego. Rozwiązania ustawowe powinny wzmacniać ten standard, a nie mnożyć obowiązki formalne i egzaminacyjne.

Okręgowa Rada Lekarska z całą mocą sprzeciwia się także przerzuceniu na rady lekarskie obowiązku weryfikacji stanu zdrowia lekarza pod kątem zdolności do kontynuacji danej specjalizacji albo podjęcia innej specjalizacji. Projektowane rozwiązanie, bez dostatecznego uzasadnienia, odbiera tę kompetencję medycynie pracy i przenosi ją na organy samorządu lekarskiego. Jednocześnie projekt nie określa szczegółowego trybu badania, zakresu kompetencji w zakresie pozyskiwania dokumentacji medycznej, zasad orzekania ani gwarancji proceduralnych. W ocenie Okręgowej Rady Lekarskiej właściwe jest utrzymanie dotychczasowych rozwiązań, w których przeciwwskazania zdrowotne do kontynuacji szkolenia specjalizacyjnego stwierdzane są przez lekarza medycyny pracy.

Równocześnie aktualizacji wymagają przepisy art. 11 i art. 12 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Art. 11, dotyczący opinii o przygotowaniu zawodowym lekarza i przeszkolenia uzupełniającego, pozostaje przepisem trudnym do stosowania z uwagi na brak szczegółowych zasad postępowania. Zasadne jest wprowadzenie delegacji ustawowej dla ministra właściwego do spraw zdrowia do określenia, po zasięgnięciu opinii Naczelnej Rady Lekarskiej, trybu powoływania i sposobu działania komisji, zasad wydawania opinii oraz gwarancji proceduralnych dla lekarza. Należy również rozważyć wyraźne przesądzenie, że do działań komisji oceniającej przygotowanie zawodowe nie stosuje się przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, ponieważ komisja dokonuje oceny faktycznej i merytorycznej, a nie wydaje rozstrzygnięcia administracyjnego.

Zasadne jest także uchylenie art. 11 ust. 2a, który w okresie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii umożliwia nałożenie na lekarza obowiązku udzielania świadczeń zdrowotnych pod nadzorem w miejscu wykonywania zawodu. Rozwiązanie to budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia wolności wyboru pracy i wykonywania zawodu oraz zgodności z zasadami prawa pracy.

W odniesieniu do art. 12 ustawy konieczne jest doprecyzowanie terminów, trybu pracy komisji orzekających oraz ścieżki odwoławczej. Obecne odesłanie do stosowania Kodeksu postępowania administracyjnego w praktyce może prowadzić do paraliżu prac komisji jeszcze przed pierwszym posiedzeniem. Rozporządzenie z 2011 r. regulujące szczegółowe zasady działania komisji wymaga aktualizacji, w szczególności z uwagi na cyfryzację ochrony zdrowia, rozwój dokumentacji elektronicznej oraz możliwość pozyskiwania danych dotyczących preskrypcji pro auctore lekarza, którego dotyczy postępowanie.

W końcowej części stanowiska Okręgowa Rada Lekarska wskazuje na konieczność wprowadzenia rozwiązań usprawniających funkcjonowanie rejestrów lekarskich, ewidencji miejsc wykonywania zawodu oraz systemu doskonalenia zawodowego.

Obecny model przekazywania informacji o miejscach wykonywania zawodu przez lekarzy, oparty w znacznej mierze na obowiązku aktualizacyjnym samych lekarzy wynikającym z art. 49 ust. 7 ustawy o izbach lekarskich, jest niewystarczający i nieefektywny. W praktyce prowadzi do opóźnień, niekompletności danych oraz trudności w zapewnieniu aktualności Centralnego Rejestru Lekarzy. Dlatego zasadne jest zobowiązanie podmiotów leczniczych do niezwłocznego przekazywania właściwej okręgowej radzie lekarskiej informacji o rozpoczęciu i zakończeniu wykonywania zawodu przez lekarza w danym podmiocie, wraz ze wskazaniem komórki organizacyjnej, stanowiska albo funkcji oraz formy współpracy.

Proponowane rozwiązanie mogłoby zostać ujęte poprzez dodanie art. 49 ust. 7a ustawy o izbach lekarskich w brzmieniu: „Podmiot leczniczy obowiązany jest przekazywać właściwej okręgowej radzie lekarskiej niezwłocznie informacje o dacie rozpoczęcia oraz zakończenia wykonywania zawodu przez lekarza, wraz z podaniem komórki organizacyjnej, stanowiska lub funkcji w danym podmiocie, niezależnie od formy umowy”.

Zasadne jest również zobowiązanie Centrum Egzaminów Medycznych do przekazywania Naczelnej Radzie Lekarskiej informacji o uzyskaniu przez lekarza tytułu specjalisty. Obecnie obowiązek przekazania danych o dyplomie specjalisty spoczywa na lekarzu, co nierzadko prowadzi do znacznych opóźnień między uzyskaniem tytułu specjalisty a ujawnieniem tej informacji w Centralnym Rejestrze Lekarzy. Bezpośrednie przekazywanie danych z CEM do NRL poprawi jakość danych rejestrowych i zwiększy ich użyteczność dla pacjentów, podmiotów leczniczych oraz organów publicznych.

W tym celu należy zmienić art. 16w ust. 7 ustawy w ten sposób, aby numer dyplomu, data jego wydania oraz data uzyskania tytułu specjalisty były zamieszczane nie tytko w SMK, ale także przekazywane przez dyrektora CEM do Naczelnej Rady Lekarskiej.

Okręgowa Rada Lekarska postuluje także kompleksową automatyzację rozliczania punktów edukacyjnych. Obowiązek raportowania punktów edukacyjnych powinien zostać przeniesiony z lekarza na organizatora szkolenia. Podmiot organizujący akredytowaną formę doskonalenia zawodowego lekarzy lub lekarzy dentystów powinien być obowiązany do przekazywania, za pomocą systemu teleinformatycznego, informacji o punktach edukacyjnych uzyskanych przez uczestników do Centralnego Rejestru Lekarzy albo właściwej okręgowej rady lekarskiej w terminie 14 dni od zakończenia szkolenia.

Minister właściwy do spraw zdrowia powinien określić w drodze rozporządzenia, po zasięgnięciu opinii Naczelnej Rady Lekarskiej, sposób przekazywania danych, zakres przekazywanych informacji oraz standard interoperacyjności z Centralnym Rejestrem Lekarzy, kierując się potrzebą zapewnienia automatycznej, bezpiecznej i jednolitej ewidencji punktów edukacyjnych.

Jednocześnie konieczne jest znaczące rozszerzenie katalogu aktywności premiowanych punktami edukacyjnymi. Działalność dydaktyczna powinna zostać uznana za pełnoprawną formę doskonalenia zawodowego. Punkty edukacyjne powinny przysługiwać między innymi za prowadzenie zajęć dydaktycznych dla studentów kierunku lekarskiego i lekarsko-dentystycznego, prowadzenie szkoleń CMKP w ramach kształcenia specjalizacyjnego, prowadzenie akredytowanych szkoleń dla lekarzy i lekarzy dentystów, pełnienie funkcji opiekuna stażu podyplomowego, pełnienie funkcji kierownika specjalizacji, egzaminowanie w ramach LEK, LDEK i PES, tworzenie pytań egzaminacyjnych, udział w zespołach eksperckich CEM oraz recenzowanie publikacji naukowych.

Zasadne jest także wprowadzenie nowej kategorii kursów doskonalących, w szczególności kursów atestacyjnych w danej specjalizacji, dostępnych dla lekarzy specjalistów i odpowiednio wyżej punktowanych. System doskonalenia zawodowego powinien realnie odzwierciedlać różne formy aktywności zawodowej, dydaktycznej, naukowej i eksperckiej lekarzy, a nie ograniczać się do wąsko rozumianego udziału w szkoleniach.

Celowe jest również określenie momentu ustania obowiązku rozliczania punktów edukacyjnych. Okręgowa Rada Lekarska proponuje wyłączenie z tego obowiązku lekarzy, którzy ukończyli 70. rok życia, oraz lekarzy wykonujących zawód wyłącznie pro auctore i pro familia. Właściwym miejscem dla takiej regulacji jest art. 18 ust. 3 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Podsumowując, Okręgowa Rada Lekarska negatywnie ocenia projekt w zakresie, w jakim prowadzi on do likwidacji albo osłabienia stażu podyplomowego, tworzenia kolejnych egzaminów państwowych, nadmiernej formalizacji szkolenia specjalizacyjnego, nieuzasadnionego różnicowania statusu lekarzy oraz przerzucania na samorząd lekarski obowiązków, które powinny pozostawać w kompetencji właściwych instytucji systemu ochrony zdrowia.

Szczególnie negatywnie należy ocenić te rozwiązania, które pod pozorem porządkowania systemu kształcenia specjalizacyjnego prowadzą do pogorszenia sytuacji lekarzy korzystających z ustawowej ochrony rodzicielstwa, macierzyństwa, zdrowia lub niepełnosprawności. Państwo nie powinno konstruować regulacji, które korzystanie z praw ochronnych wiążą z wydłużeniem szkolenia, utratą rezydentury, blokadą udziału w kolejnych postępowaniach kwalifikacyjnych albo inną negatywną konsekwencją zawodową. Tego rodzaju rozwiązania nie służą ani jakości kształcenia, ani bezpieczeństwu pacjentów, ani stabilności systemu ochrony zdrowia.

Jednocześnie samorząd lekarski wskazuje na potrzebę wprowadzenia zmian rzeczywiście wzmacniających system: poprawy jakości stażu podyplomowego, wzmocnienia roli kierownika specjalizacji, utrzymania transparentnego i centralnego systemu kwalifikacji na specjalizacje, ochrony lekarzy korzystających z uprawnień rodzicielskich i zdrowotnych, usprawnienia procedur dotyczących przygotowania zawodowego i zdolności zdrowotnej lekarzy, automatyzacji rejestrów oraz unowocześnienia systemu punktów edukacyjnych.

Projekt w obecnym kształcie nie realizuje tych celów. Dlatego Okręgowa Rada Lekarska postuluje usunięcie z projektu przepisów dotyczących Państwowego Egzaminu Kompetencyjnego, odstąpienie od rozwiązań prowadzących do dalszej komplikacji systemu kształcenia lekarzy, rezygnację z przepisów pogarszających sytuację lekarzy korzystających z ochrony rodzicielskiej i zdrowotnej oraz uzupełnienie projektu o rozwiązania konstruktywne, odpowiadające rzeczywistym potrzebom pacjentów, lekarzy i całego systemu ochrony zdrowia.

załatw sprawę

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, zgodę na ich użycie, oraz akceptację Polityki Prywatności.