Nie masz konta? Zarejestruj się
Jak lepiej wykorzystać potencjał higienistek stomatologicznych i techników dentystycznych, nie naruszając kompetencji lekarzy i bezpieczeństwa pacjentów? Czy obecny system kształcenia odpowiada potrzebom współczesnej stomatologii? Jakich zmian prawnych i organizacyjnych wymaga współpraca w zespole stomatologicznym? O tych zagadnieniach rozmawiali uczestnicy briefingu prasowego „Zawody pomocnicze w stomatologii – cel zmian w reformie ochrony zdrowia oraz rola, kompetencje i wyzwania”, który odbył się 27 października 2026 r. w siedzibie Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Dyskusja pokazała, że środowiska zawodowe dostrzegają potrzebę zmian, choć różnią się w ocenie ich zakresu i sposobu wprowadzania.
Spotkanie poprowadziła Aleksandra Sokalska, redaktor naczelna czasopisma "Puls", patrona medialnego wydarzenia, a słowo wstępne wygłosił dr n. med. Dariusz Paluszek, członek Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie. W debacie uczestniczyli: prof. dr hab. n. med. Agnieszka Mielczarek, dziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego; Grzegorz Kwitkiewicz, wiceprezes ORL w Warszawie i przewodniczący Komisji ds. Lekarzy Dentystów; Paweł Sudnik, prezes Izby Gospodarczej Techników Dentystycznych; Paulina Mintzberg-Wachowicz, prezes Sekcji Profilaktyki i Promocji Zdrowia Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego; Michał Dzięgielewski, pełnomocnik prezesa w Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia, oraz Katarzyna Subotowicz, technik dentystyczny, wykładowca i szkoleniowiec.
Briefing stanowił kontynuację dialogu między lekarzami dentystami a przedstawicielami zawodów wspierających stomatologię, rozpoczętego podczas tegorocznych Mazowieckich Spotkań Stomatologicznych w Serocku. Jak podkreślił dr Dariusz Paluszek, ideą debaty jest poszukiwanie tego, co łączy poszczególne środowiska, zamiast koncentrowania się na różnicach. Samorząd lekarski ma być przestrzenią do wypracowywania wspólnych rozwiązań i budowania współpracy między organizacjami zawodowymi oraz towarzystwami naukowymi.
Współczesny gabinet stomatologiczny opiera się na pracy zespołowej. Lekarz dentysta, higienistka stomatologiczna i technik dentystyczny dysponują odmiennymi, ale uzupełniającymi się kompetencjami. Problem zaczyna się wówczas, gdy praktyka zawodowa wyprzedza regulacje prawne, a granice samodzielności i odpowiedzialności nie są wystarczająco precyzyjne.
Stanowisko samorządu lekarskiego pozostaje w tej kwestii jednoznaczne: badanie, diagnozowanie i leczenie należą do kompetencji lekarza dentysty. Jak podkreślił wiceprezes ORL Grzegorz Kwitkiewicz, uznanie znaczenia zawodów pomocniczych nie oznacza zgody na zacieranie granic odpowiedzialności za proces leczenia.
– Samorząd stoi na stanowisku, że czynności takie jak badanie, diagnozowanie i leczenie może wykonywać tylko osoba, która skończyła studia na kierunku lekarsko-dentystycznym, zdała egzamin i uzyskała prawo wykonywania zawodu – zaznaczył.
Praktyczne konsekwencje niejasnego podziału zadań przedstawił dr Dariusz Paluszek. W przypadku błędów, na przykład przy wykonywaniu prac protetycznych, roszczenia pacjentów kierowane są do lekarza, nawet jeśli w realizacji świadczenia uczestniczyli inni specjaliści. Dlatego rozszerzanie samodzielności zawodów pomocniczych wymaga równoczesnego określenia zasad nadzoru i odpowiedzialności.
– Zawsze musi być jakiś lider. To nie znaczy, że ten lider musi być we wszystkim najmądrzejszy – mówił dr Paluszek, wskazując na znaczenie współpracy opartej na kompetencjach i wzajemnym zaufaniu.
Wśród omawianych rozwiązań znalazło się także stworzenie rejestrów zawodów pomocniczych, umożliwiających pacjentom i współpracującym specjalistom weryfikację kwalifikacji.
Jedną z najważniejszych sprzeczności obecnego systemu jest możliwość uzyskania podobnych uprawnień zawodowych przez osoby kończące różne ścieżki kształcenia. Dotyczy to zarówno higienistek stomatologicznych, jak i techników dentystycznych. Absolwenci szkół policealnych i studiów wyższych różnią się przygotowaniem teoretycznym oraz praktycznym, ale przepisy nie zawsze uwzględniają te różnice.
– To nie jest kwestia rozszerzenia zadań, nazwania ich, doprecyzowania za co każda z grup jest odpowiedzialna i jak może ten swój potencjał wykorzystać w systemie opieki stomatologicznej – podkreśliła prof. Agnieszka Mielczarek.
Problemem pozostaje również jakość kształcenia praktycznego. Nie wszystkie placówki edukacyjne dysponują odpowiednim wyposażeniem i zapewniają wystarczający kontakt z pacjentami. Tymczasem wykonywanie zabiegów wymaga nie tylko umiejętności technicznych, lecz także wiedzy o wskazaniach i przeciwwskazaniach oraz zdolności właściwej oceny sytuacji klinicznej.
Paulina Mintzberg-Wachowicz zwróciła uwagę na konieczność aktualizacji podstaw programowych szkół policealnych. Przedstawicielki środowiska higienistek rozpoczęły już rozmowy z Ministerstwem Edukacji w tej sprawie. Długofalowym postulatem jest rozwój kształcenia na poziomie studiów wyższych, a w przyszłości również możliwość uzyskiwania specjalizacji.
Zmiany w edukacji powinny odpowiadać także na wyzwania demograficzne. Prof. Mielczarek wskazała na rosnące znaczenie gerostomatologii. Starzenie się społeczeństwa i coraz większa liczba seniorów zachowujących własne uzębienie wymagają nowego podejścia do opieki oraz odpowiedniego przygotowania całych zespołów stomatologicznych.
Dla środowiska techników dentystycznych podstawowym problemem pozostaje brak odrębnej ustawy regulującej wykonywanie zawodu. Jak wskazywał Paweł Sudnik, odpowiednie przepisy mogłyby uporządkować kwestie odpowiedzialności zawodowej, standardów kształcenia i zakresu kompetencji.
– Pierwszą taką nadrzędną kwestią, która nas najbardziej dotyka w tej chwili, jest brak ustawy o zawodzie. To jest podstawowa rzecz – mówił.
Dyskusja o koncepcji specjalisty ds. techniki dentystycznej wiąże się również z postępem technologicznym. Nowoczesne rozwiązania stosowane w laboratoriach protetycznych wymagają coraz bardziej zaawansowanej wiedzy, podczas gdy poziom wyposażenia i programy placówek kształcących techników pozostają zróżnicowane.
Zdaniem uczestników niezbędne jest zatem ujednolicenie standardów edukacyjnych i rozwijanie współpracy z lekarskimi towarzystwami naukowymi, zwłaszcza zajmującymi się protetyką i ortodoncją. Bez wspólnie uzgodnionych zasad trudno będzie zarówno wprowadzać nowe kwalifikacje, jak i określać granice zawodowej samodzielności.
Dyskusja o kompetencjach ma również wymiar organizacyjny i finansowy. W Polsce dostępność opieki stomatologicznej jest nierównomierna. W mniejszych miejscowościach lekarze dentyści często muszą koncentrować się przede wszystkim na leczeniu, ograniczając czas przeznaczany na profilaktykę.
Michał Dzięgielewski z Centrali NFZ zwrócił uwagę, że podstawową barierą pozostaje finansowanie świadczeń. Wskazywał także na trudności związane z organizacją gabinetów stomatologicznych w szkołach i ograniczoną liczbę lekarzy, którzy mogliby zapewnić powszechną opiekę w takim modelu. Jednym z możliwych kierunków zmian byłoby szersze wykorzystanie kompetencji odpowiednio wykształconych higienistek stomatologicznych w szkolnych programach profilaktycznych, edukacji zdrowotnej oraz opiece nad seniorami, przy zachowaniu współpracy z lekarzami dentystami.
Nie chodzi jednak o zastępowanie lekarzy tańszym personelem. Jak podkreślano podczas briefingu, podział zadań powinien wynikać z przygotowania zawodowego, potrzeb zdrowotnych pacjentów i zasad bezpieczeństwa, a nie wyłącznie z rachunku ekonomicznego.
Dodatkową przeszkodą w planowaniu zmian jest brak aktualnych, kompleksowych danych dotyczących zdrowia jamy ustnej Polaków. Bez rozpoznania rzeczywistych potrzeb trudno racjonalnie organizować świadczenia i rozmieszczać kadry, szczególnie w regionach, w których dostęp do opieki stomatologicznej jest ograniczony. Uczestnicy zwracali też uwagę, że formalna dostępność profilaktyki nie zawsze oznacza, że pacjenci rzeczywiście z niej korzystają. Równie ważna pozostaje więc edukacja zdrowotna.
Briefing pokazał, że rozwój zawodów pomocniczych w stomatologii wymaga nie tylko zmian legislacyjnych, ale również silniejszej reprezentacji samych środowisk. W dyskusji pojawił się postulat zacieśnienia współpracy organizacji zrzeszających techników dentystycznych i higienistki stomatologiczne, a w dalszej perspektywie także stworzenia samorządów zawodowych. Uczestnicy mieli jednak świadomość, że wymagałoby to odrębnych ustaw i wieloletnich prac.
OIL w Warszawie zadeklarowała gotowość do dalszego wspierania dialogu między środowiskami. Spotkanie nie przyniosło gotowych rozwiązań ani pełnej zgody co do zakresu przyszłych zmian, pozwoliło jednak wyraźnie zdefiniować najważniejsze wyzwania.
Z debaty wyłania się zasadniczy wniosek: potencjał zawodów pomocniczych w stomatologii jest znaczący, ale jego pełne wykorzystanie wymaga spójnego systemu kształcenia, precyzyjnego podziału kompetencji, odpowiedzialności prawnej i odpowiedniego finansowania. Dopiero połączenie tych elementów może przełożyć się na sprawniejszą organizację opieki, większą dostępność profilaktyki i bezpieczeństwo pacjentów. Samo rozszerzenie uprawnień, bez uporządkowania pozostałych kwestii, nie rozwiąże problemów polskiej stomatologii.