17 maja 2016

Samorząd mazowiecki apeluje o więcej pieniędzy na ochronę zdrowia w regionie

Radni Sejmiki Województwa Mazowieckiego przyjęli w poniedziałek stanowisko w sprawie zbyt małych środków w mazowieckim oddziale NFZ na pokrycie leczenia w szpitalach; domagając się lepszego ich finansowania.

Chodzi m.in. o „niesprawiedliwy algorytm”, który jest podstawą wyliczania środków na leczenie szpitalne – tłumaczyła Elżbieta Lanc z zarządu woj. mazowieckiego.

- Samorząd woj. mazowieckiego podejmuje kolejny raz uchwałę, stanowisko, które wyraźnie protestuje przeciwko takiej formule finansowania ochrony zdrowia na Mazowszu – podkreśliła Lanc.

W tej sprawie apelowała także Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie dwa lata temu.

Marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik powiedział dziennikarzom, że jest to problem, do którego sejmik wraca już wielokrotnie.

- Widać wyraźnie, że algorytm jest skrajnie niekorzystny dla Mazowsza, że my płacimy olbrzymie daniny w postaci „janosikowego bis” – z naszej składki ok. 1,3 mld zł jest transferowanych do innych województw – zwrócił uwagę.  – W związku z tym mamy permanentny niedobór środków, zwłaszcza na leczenie szpitalne.

Jak ocenił, „bez sprawiedliwego podejścia do algorytmu, nikt nie jest w stanie uzupełnić tych niedoborów”.

- My oczywiście pożyczamy pieniądze naszym szpitalom, poręczamy kredyty, czasami musimy później przejmować te zadłużenia i płacić za nich raty kredytów, bo oni nie są w stanie – wyjaśnił marszałek. Jednak, jak podkreślił, to nie może trwać w nieskończoność.

„Pomimo, że plan finansowy Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w 2016 r. jest wyższy o 113 927 000 zł niż w 2015 r., przewidziane w nim środki są nadal niewystarczające dla zabezpieczenia dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej na właściwym poziomie”- podkreślają w uchwale radni.

Zwracają uwagę, że w ramach wzrostu planu finansowego znajdują się środki m.in. na podwyższenie wynagrodzeń dla pielęgniarek. Jednak – jak uzasadnili radni – „wzrost ten nie przekłada się bezpośrednio na dostępność do świadczeń”. Ich zdaniem wymagania finansowe pozostałych grup zawodowych w podmiotach leczniczych również rosną, jednak środki przekazywane przez NFZ nie pozwalają na spełnienie zgłaszanych oczekiwań.

Ponadto w przypadku pacjentów w stanach nagłych szpitale muszą ich przyjmować, nawet jeśli już wiedzą, że przekroczony został ustalony przez NFZ limit. To generuje dodatkowe koszty.

Radni przekonują także, że kwoty zwracane szpitalom na nadwykonania – m.in. koszty sprzętu jednorazowego, leków, odczynników do laboratorium – są za małe. Łączna kwota nadwykonań powstałych w latach 2010-2015 na Mazowszu wynosi ponad 4 mld zł, z czego dotychczas mazowiecki NFZ nie opłacił szpitalom ponad 614 ml zł – zaznaczają radni.

Lanc wyjaśniła, że dla pacjentów oznacza to m.in. dłuższe kolejki do lekarzy oraz wzrost środków utrzymania szpitali i placówek zdrowia.

W ocenie radnych sejmiku problemem jest również ogromna różnica między kwotą, która jest pobierana od Mazowszan ze składek na ubezpieczenie zdrowotne a tym, co ostatecznie znajduje się w dyspozycji mazowieckiego oddziału. W ciągu ostatnich kilku lat (2009-2015) ta różnica wynosiła – zaznaczają – 6,8 mln zł na niekorzyść mieszkańców województwa.

   PAP 24_24

PAP/jw

Tagi: , , ,

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum

Wszystkie kategorie