15 kwietnia 2015

Arłukowicz zapowiada zmiany w pakiecie

Modyfikacja zasad konsyliów lekarskich, trzy doby na wypełnienie karty szybkiej diagnostyki i leczenia onkologicznego, objęcie przepisami pakietu leczenia niektórych nowotworów o niepewnym lub nieznanym charakterze, 20 proc. więcej dla placówek, które diagnostykę w ramach DiLO skrócą do siedmiu tygodni – to zmiany w pakiecie onkologicznym zapowiedziane przez ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.

Na konferencji prasowej 15 kwietnia podsumował pierwsze trzy i pół miesiąca funkcjonowania przepisów. Pakiet według ministra już jest sukcesem.

Wśród zmian nie ma postulowanego przez samorząd lekarski umożliwienia wydawania karty DiLO przez specjalistę w razie podejrzenia nowotworu. Arłukowicz nie wykluczył, że po pół roku taka zmiana zostanie wprowadzona. Nie wyjaśnił, jakie przesłanki stoją za jego decyzją.

Minister zapowiedział ponadto umożliwienie sfinansowania diagnostyki za pomocą pozytonowej tomografii emisyjnej poza ryczałtem, rozpisanie konkursów dla nowych świadczeniodawców w zakresie leczenia nowotworów oraz objęcie przepisami pakietu radioterapii paliatywnej.

- Część z tych zmian wymaga zmiany zarządzeń prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i te można wprowadzić bardzo szybko, część wymaga zmiany rozporządzeń i tu trzeba uwzględnić czas na konsultacje – powiedział Arłukowicz pytany o terminy wprowadzenia zmian.

Minister zapowiedział kolejne podsumowanie działania pakietu po pierwszym półroczu.

Poinformował, że w pierwszych dwóch miesiącach 2014 roku na leczenie onkologiczne NFZ wydał 842 mln zł, w pierwszych dwóch miesiącach tego roku placówki medyczne przedstawiły do rozliczenia kwotę 785 mln zł, z czego suma ponad 640 mln została już przez Fundusz zapłacona, a reszta jest weryfikowana. Ani minister, ani obecny na konferencji prezes NFZ Tadeusz Jędrzejczyk nie odpowiedzieli na pytanie Monitora Lekarskiego, jaka część z tej kwoty została rozliczona jako zapłata za świadczenia wykonane w pakiecie, a jaka – za świadczenia limitowane (poza pakietem).

Odpowiedź ta jest o tyle istotna, że zarządzający placówkami skarżą się, że prościej jest rozliczać świadczenia spoza pakietu. Gdyby okazało się, że większość albo duża część świadczeń onkologicznych jest rozliczana poza pakietem, oznaczać by to mogło, że przepisy pakietu nie działają najlepiej.

- Szpitale muszą nauczyć się rozliczać te karty – odpowiedział jedynie minister.

Kilkakrotnie podczas tej konferencji powtarzał, że pakiet nie obniżył ani cen za leki stosowane w chemioterapii, ani procedury radioterapii nie mają niższej wyceny. Dzień wcześniej dyrektor Instytutu Centrum Onkologii w Warszawie prof. Krzysztof Warzocha mówił w Senacie, że wielospecjalistyczne centra onkologiczne tracą finansowo na pakiecie. Jego zdaniem, jeśli ten trend się utrzyma, te duże ośrodki utracą z końcem roku płynność finansową.

Zdaniem ministra obecnie mniej płaci się za tzw. łóżko – czyli hospitalizację.

Dane przekazane dziennikarzom na temat funkcjonowania pakietu:

  • - do 21 marca wydano blisko 94 tys. kart DiLO, w tym 31 tys. osobom, które chorowały na nowotwór przed 1 stycznia;
  • - 21 tys. kart wystawiono w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej (najwięcej kart wydano w województwie mazowieckim, a najmniej w podlaskim);
  • - 42 proc. wszystkich pacjentów skierowanych na szybką ścieżkę diagnozy i leczenia stanowili ci, u których podejrzewano lub rozpoznano pięć najczęstszych nowotworów występujących w Polsce – m.in. raka płuca, piersi, gruczołu krokowego;
  • - 25 tys. 231  to liczba konsyliów, jakie się odbyły;
  • - 6,2 tys. placówek POZ, 2,3 tys. przychodni specjalistycznych oraz 487 szpitali – tyle placówek włączyło się w realizację pakietu;
  • - 8 proc. przychodni AOS i 4 proc. szpitali zrezygnowało z realizacji pakietu.

jw

Tagi: , ,

Forum dyskusyjne - napisz komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Archiwum

Wszystkie kategorie