1 lutego 2010

Wiązadło jest w butach

Język nasz giętki

Pewien inżynier napisał do Lekarskiego Poradnika Językowego: „Czy łąkotka pochodzi od łączyć, czy od łęczyć? A więzadło od więzić, czy wiązadło od wiązać, czyli ‚spajać w całość’? Czy więzadło mostu, czy wiązadło mostu? Czy łączę coś, czy łęczę to coś? Osobiście uważam, że jedyną logiczną formą jest łąkotka i wiązadło. Każda inna forma jest nielogiczna i niespójna”.
Odpowiedź jest łatwa. W języku lekarskim występuje (częściej) łąkotka i (rzadziej) łękotka oraz tylko więzadło. Ale między odpowiedzią autorytatywną a zadowalającą jest różnica. Korespondent wie swoje i niełatwo będzie go przekonać. Problem polega na tym, że język naturalny wcale nie jest tak logiczny, jak sądzą ludzie przyzwyczajeni do ustalania wszystkiego „od-do”, i to w liczbach bezwzględnych. W języku niczego tak ująć się nie da.
Żeby spojrzeć na problem ostrzej, trzeba poznać historię tych wyrazów, zwłaszcza więzadła. Pan inżynier słusznie podnosi, że most ma wiązadło. Mają je także buty (sznurówka), skrzypce czy brzegi szczeliny lodowca (wiązadło śnieżne/lodowe). Wiązadło z „ą” jest elementem dodatkowym, sztucznym i służy do łączenia obiektów przez wiązanie. Natomiast więzadło z „ę” jest elementem przyrodzonym, „z góry założonym” i nadającym więź jako łącznik elementów różnych tkankowo, z nimi równoważny niczym narząd.
Przed dwustu laty przyjęło się, że to, co po łacinie nazywamy ligamentum, po polsku brzmi więzadło, z głoską „ę”. Franciszek Brandt pisał w swej „Syndesmologii” (1830): Więzadłem nazywamy ciało takie, którego części oddzielone od siebie z natury, w związku utrzymuje.
To, co po łacinie nazywamy meniscus, po polsku od dawna brzmi łąkotka lub łękotka. W literaturze lekarskiej spotykamy obie postaci, przy czym łękotka z „ę” jest rzadsza i nieco potoczna.
Podane w pytaniu pochodzenie tych wyrazów jest naiwne.
Łąkotka
i więzadło nie pochodzą od wyrazów łączyć ani więzić czy wiązać, ale mają z nimi wspólnych przodków, pradawne cząstki tematowe, które od wieków występowały w co najmniej dwóch postaciach: łękłąk (też łęcz, łącz, łuk i łyk) oraz więzwiąz (też więź, wiąż). Wymienność dźwięków, tu: samogłosek „ę-ą-u-y” oraz spółgłosek „k-cz”, „z-ź-ż” nazywamy alternacją, i to między innymi ona nadaje różnice kształtowe wyrazom mającym wspólne źródło: wiązać, wiązka, wiążący, wiązanie, wiązanka, wiąz, związek, wiązadło (‚sznurówka’) – ale: więzić, więzienie, więzień, więznąć, więzy, więź, więźba i właśnie więzadło (w anatomii zwierząt i człowieka). Tak się to w naszej mowie przyjęło i tak się powinno tych wyrazów używać.
W niektórych nowych słownikach niemedycznych ligamentum niepoprawnie nazwano *wiązadłem, dodając fałszywie, że to termin medyczny. Na szczęście te same słowniki poprawnie podają wyrazy: kręg (‚część kręgosłupa’) i krąg (‚kolisty układ obiektów, punktów’). Byłoby dobrze, gdyby jednak przywróciły hasło więzadło i nie wiązały jego znaczenia z wiązadłem, bo doprawdy wstyd.

Piotr Müldner-Nieckowski

http://www.lpj.pl

Archiwum